11 listopada to ważna data dla Polaków. W 1918 roku, po 123 latach zaborów, Polska w końcu odzyskała niepodległość i naprawdę niewiele brakowało, by zaraz ją utraciła. 95 lat temu odrodzone państwo polskie było słabe, podzielone i biedne. A jaka jest Polska teraz i jakie wyzwania czekają nas w przyszłości?

Źródło: Thinkstock
Patriotyzm to wielkie słowo - ale też ile organizacji, ludzi i poglądów, tyle znaczeń i definicji. Rozstrzyganie o tym, kto ma większe prawo do nazywania się patriotą, to narzędzie polityczne w rękach osób, których głównym celem jest skłócenie społeczeństwa. A ludzie kłócą się nie tylko z powodów ideologicznych, ale przede wszystkim - ekonomicznych.
Mój kraj - taki piękny
W Polsce mieszka nieco ponad 37 mln ludzi. Prawie dwa miliony naszych rodaków wyemigrowało z kraju w ostatniej dekadzie. Olbrzymia część z nich nie ma zamiaru wracać. Do tego należy dodać ponad 2 mln osób bez legalnego zatrudnienia, z tego milion nie ukończyło jeszcze 34. roku życia.
Polska jest jednym z największych obszarów ubóstwa w Unii Europejskiej. PKB na jednego mieszkańca w 15 na 16 województw w Polsce jest niższy od 75% przeciętnej UE. Średnia płaca wynosi 2,6 tys. zł netto, ale aż 2/3 pracujących zarabia mniej. Dochód rozporządzalny na głowę to nieco ponad 1,3 tys. zł. Kłopot w tym, że ok. 40% gospodarstw domowych funkcjonuje w warunkach niedostatku, a 6,5% Polaków żyje w skrajnej nędzy.
Z drugiej strony dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego. Mamy prawie 1,5 tys. km autostrad i 1,2 tys. km dróg ekspresowych. Po polskich drogach jeździ 18 mln samochodów. Na wakacje co roku wybiera się 16 mln Polaków, z tego prawie 6 mln spędza urlop za granicą. To oczywiście nie jest żaden argument dla malkontentów. Jednak obiektywnie - może nie jesteśmy zieloną wyspą, ale tragedii nie ma.
| Polakom grozi wyginięcie | |
|
Z prognoz ZUS-u wynika, że za 50 lat będzie nas tylko 30 milionów. Z tego 10 mln będą stanowić emeryci. Kto jest winny i co nam grozi? więcej… |
Nie zmienia to faktu, że stajemy przed niezwykle trudnym zadaniem. Statystyki demograficzne są nieubłagane i prawdopodobnie za kilka lat całkowicie zmieni się obraz polskiego społeczeństwa. Będzie więcej starszych ludzi. Dzieci będą rzadkością. Przypuszczalnie zamieszkają u nas tysiące imigrantów, których będziemy musieli przyjąć, by utrzymać starzejące się społeczeństwo.
Solidarność podatkowa po polsku
Politycy dużo mówią o budowaniu "wspólnego domu", w którym każdy znajdzie pokój dla siebie. Celem polityki gospodarczej państwa powinno być takie działanie, by jak największej liczbie osób żyło się możliwie jak najlepiej.
Niestety, niezadowolenie społeczne jest ogromne. Dowodem na to były wrześniowe protesty związkowców, według których źle się dzieje w Polsce - podnosi się wiek emerytalny, ludzie biednieją, tracą zatrudnienie i nie mają szans na znalezienie godnej pracy. System podatkowy nie wspiera najbiedniejszych, np. kwota wolna od podatku nie zmieniła się od 2008 roku. Często otrzymujący pensję minimalną pracownik płaci wyższe daniny publiczne od prężnie działającego przedsiębiorcy, którego stać na optymalizację podatkową.
Brakuje idei
Dla przeciętnego obywatela informacje ekonomiczne są całkowicie niezrozumiałe. Większość nie wie, jakie znaczenie ma wzrost gospodarczy, czym jest inflacja oraz jaki ma ona wpływ na nasze portfele. Wytłumaczenie tego jest niezwykle trudne, zwłaszcza jeśli mieliby to zrobić politycy, którzy sami gubią się w związkach przyczynowo-skutkowych swoich działań. Koronnym dowodem jest ciągłe bagatelizowanie problemu umów cywilno-prawnych, które zyskały na popularności tylko dlatego, że umowy o pracę są za drogie.
| W Europie się zarabia, a w Polsce głoduje | |
|
W niektórych krajach płacą ponad 20.000 złotych brutto miesięcznie. Najbiedniejsi dostają za swoją pracę 21 razy mniej. Polska w tym rankingu stoi słabo. więcej… |
W mojej opinii Polsce brakuje idei - celu, który byłby wspólny dla nas wszystkich. Jeszcze do niedawna takim celem była organizacja Euro2012. Otwartym pozostaje pytanie, czy był on słuszny. Wiele wskazuje na to, że był to tylko wydatek - wielka impreza, za którą jeszcze długo będziemy płacić.
Konieczne jest odnalezienie wspólnego mianownika dla nas wszystkich. Czegoś, co będzie nas pozytywnie wyróżniać na tle innych państw. Być może powinna to być najlepsza opieka zdrowotna na świecie. Może powinniśmy chcieć mieć najlepiej wykształcone i innowacyjne społeczeństwo. A może musimy zrobić wszystko, aby np. zapewnić Polakom tanią energię elektryczną. Nieważne, co się wybierze, ale do czegoś trzeba zmierzać.
Wyznaczyć sobie cel, który pomimo wielu podziałów w społeczeństwie będzie wspólny dla wszystkich. Bycie wiecznym średniakiem nie może nas satysfakcjonować. Możemy być dumni z niepodległości przede wszystkim dlatego, że jest ona narzędziem do samodzielnego wytyczania ścieżek rozwoju. Po to ją właśnie wywalczono.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl



























































