Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Izera – polski elektryczny SUV wreszcie gotowy, ale fabryka wciąż w powijakach

Izera – polski elektryczny SUV wreszcie gotowy, ale fabryka wciąż w powijakach

Zakończyły się prace nad projektem polskiego elektrycznego SUV-a izera – informuje serwis dziennik.pl. Projekt stworzyło słynne włoskie studio Pininfarina, projektujące m.in. dla Ferrari i Alfy Romeo. Produkcja polskiego „elektryka” rozpocznie się jednak najwcześniej w 2026 r., o ile do tego czasu powstanie fabryka.

Za stylistykę Izery odpowiedzialne jest włoskie studio Pininfarina. Wcześniej w turyńskim biurze powstawały takie modele jak: ferrari california t, ferrari 458 italia, maserati quattroporte czy mitsubishi lancer a z częściej widywanych na drogach aut – ford focus.

Jak informuje dziennik.pl, oprócz projektu stylistyki auta – zarówno karoserii jak i wnętrza – powstały także dwa modele w skali 1:1 zbudowane na platformie Geely.

W ciągu trzech lat powstać mają także projekty pozostałych wariantów Izery – hatchbacka oraz kombi.

Równolegle do prac projektowych, spółka ElectroMobility Poland ubiega się o niezbędne homologacje, które pozwolą sprzedawać auto w państwach należących do Unii Europejskiej, a także podpisuje umowy na eksport modelu w przyszłości. Zgodnie z już zawartymi umowami, polski „elektryk” trafi do Belgii, Holandii, Hiszpanii i Portugalii.

Problemem pozostaje produkcja samochodu, bowiem pod Jaworznem, gdzie ma powstać fabryka polskich „elektryków”, nie wbito jeszcze nawet pierwszej łopaty. Spółka ElectroMobility Poland dopiero co kupiła 117-hektarową działkę. Kosztowała ona ok. 157 mln zł. Gotowy jest także projekt budowlany, a do końca roku spółka ma uzyskać decyzję środowiskową, która pozwoli ruszyć z budową w pierwszym kwartale 2024 r.

Zakończenie budowy planowane jest na końcówkę 2025 r. Oznacza to, że produkcja ruszy najwcześniej w 2026 r.

Choć nie wiadomo, jak wygląda zaprojektowane auto, to na podstawie wybranej platformy Geely, na której będzie ono budowane, można przypuszczać, jakie będzie miało parametry.

– Specyfikacja techniczna platformy pozyskanej dla Izery przewiduje napęd na tylną oś i silnik o mocy 272 KM. Kupujący polski samochód elektryczny będzie miał do wyboru akumulator podstawowy o pojemności 51 kWh i większy 69 kWh. Pierwszy ma zapewnić 340 km zasięgu, a większy nawet 450 km jazdy na jednym ładowaniu – informuje dziennik.pl.

Przypomnijmy, że odyseja związana z produkcją pierwszego polskiego auta elektrycznego trwa już siedem lat. Wtedy bowiem powołano spółkę ElectroMobility Poland. Od tego czasu na wszystkie przedsięwzięcia związane z Izerą wydano już ok. 277 mln zł. Niedawno sprawę pod lupę wzięła Najwyższa Izba Kontroli. Kontrolerzy zarzucili przede wszystkim ryzyko niegospodarności przy dokapitalizowaniu spółki ElectroMobility Poland, złe nadzorowanie projektu, opóźnienia jego realizacji oraz zbyt wysokie pensje członków zarządu.

Tematy
Komentarze
Izera – polski elektryczny SUV wreszcie gotowy, ale fabryka wciąż w powijakach
Marcin Kaźmierczak
Podziel się