Przeciętny Polak musi pracować 29 dni na zakup iPhone'a, przy założeniu, że w tym czasie nie wyda ani złotówki. To zdecydowanie dłużej w porównaniu do mieszkańców państw zachodniej Europy. Szwajcara stać na zakup urządzenia po pięciu, a Niemca po dziesięciu dniach pracy – wynika z raportu Picodi.


Najszybciej na iPhone'a 12 Pro zarobią mieszkańcy Szwajcarii, którzy po 5 dniach pracy mogą pozwolić sobie na zakup urządzenia. Niewiele dłużej – 7 dni – muszą pracować Amerykanie, Australijczycy, mieszkańcy Luksemburga oraz Dani. Natomiast przeciętnego Niemca na telefon będzie stać po 10 dniach pracy.
Polska wypada blado w zestawieniu Picodi (zajmuje dziewiąte miejsce od końca wśród niespełna 50 krajów) i plasuje się wśród państw, których mieszkańcy muszą pracować najdłużej na zakup iPhone 12 Pro. Według wyliczeń analityków przeciętny Polak musi przepracować 29 dni, aby było go stać na zakup najnowszego flagowca firmy Apple.

W zestawieniu Picodi za Polską uplasowały się Węgry, Słowacja i Łotwa. Przeciętny Węgier musi pracować na iPhone'a ponad 35 dni, natomiast mieszkańcy Słowacji i Łotwy - około 30 dni.

Najdłużej na iPhone'a zarabiać muszą mieszkańcy Indii i Meksyku – po 54,4 dni. Nieco krócej, bo 47,5 i 47,3 dni przepracują odpowiednio: Rosjanie i mieszkańcy Czarnogóry.
Eksperci z Picodi.com przeanalizowali, ile czasu trzeba średnio pracować na zakup iPhone'a 12 Pro w wersji 128 GB w kilkudziesięciu krajach na świecie. Analitycy skorzystali z informacji o przeciętnym wynagrodzeniu publikowanym przez urzędy statystyczne i ministerstwa. Natomiast w celu ustalenia ceny flagowca Apple opierali się na informacjach podanych przez oddziały firmy lub autoryzowanych sprzedawców.
DF
































































