Zwróciłem się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo naszej wschodniej granicy - poinformował wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak.


Parlament Europejski w środę przyjął rezolucję uznającą Rosję za państwo sponsorujące terroryzm 494 głosami za, przy 58 przeciw i 44 wstrzymujących się. Tuż po tym ogłoszeniu rozpoczął się atak rakietowy na Ukrainę, a Parlament Europejski został zaatakowany przez hakerów.
We wtorek, 15 listopada, gdy siły rosyjskie przeprowadziły zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, na teren miejscowości Przewodów (woj. lubelskie) leżącej blisko granicy polsko-ukraińskiej spadła rakieta - jak później informowały polskie władze - najprawdopodobniej ukraińskiej obrony powietrznej, doszło do eksplozji, w wyniku której zginęło dwóch Polaków. Podkreślono, że wszystko wskazuje na to, że sytuacja ta była wynikiem nieszczęśliwego wypadku.
W niedzielę minister obrony Niemiec Christine Lambrecht zaproponowała wsparcie dla Polski obejmujące systemy obrony przeciwlotniczej Patriot i myśliwce Eurofighter, które strzegłyby polskiej przestrzeni powietrznej.
"Po kolejnych atakach rakietowych Rosji, zwróciłem się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy. To pozwoli uchronić Ukrainę przed kolejnymi ofiarami i blackoutem i zwiększy bezpieczeństwo przy naszej wschodniej granicy" - napisał Błaszczak w środę na Twitterze.

O kwestii tej mówił także w opublikowanym w środę wywiadzie dla PAP prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że propozycja Niemiec jest interesująca, ale on osobiście uważa, że "dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby, gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom, przeszkolili ukraińskie załogi, z zastrzeżeniem, że baterie miałyby być rozlokowane na zachodzie Ukrainy".
"Wówczas pozwalałoby to zapewne skuteczniej, niż przy pomocy S-300, zestrzeliwać rakiety przeciwnika. Z drugiej strony uchroniłoby to nas przed tego rodzaju wydarzeniami, jak to, które miało miejsce w Przewodowie. Jednocześnie, gdyby Rosjanie postanowili nas zaatakować, to też byłaby dla nas ochrona" - powiedział szef PiS.
wPolityce.pl: szef MON wysłał list do Christine Lambrecht ws. rozmieszczenia systemu Patriot na Ukrainie
Portal wPolityce.pl dotarł do listu, jaki minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak napisał do swojej niemieckiej odpowiedniczki, minister obrony narodowej Niemiec Christine Lambrecht; ma on dotyczyć niemieckiej propozycji wsparcia dla Polski obejmującej systemy obrony przeciwlotniczej Patriot.
Błaszczak w środę wieczorem poinformował, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby proponowane Polsce baterie Patriot zostały przekazane Ukrainie.
Według wPolityce.pl w liście, który Błaszczak skierował do niemieckiej minister, szef MON pisze o korzyściach, jakie przyniosłoby rozmieszczenie niemieckiego systemu Patriot na Ukrainie.
Jak podał portal, Błaszczak w liście argumentował, że "rozmieszczenie niemieckiego systemu Patriot na Ukrainie, przyniosłoby więc wymierne pozytywne efekty, nie tylko dla naszego ukraińskiego partnera". "Dodatkowo, mogłoby zapobiec potencjalnej fali migracji związanej z negatywnymi skutkami ataków na infrastrukturę krytyczną, szczególnie w okresie zimowym" - cytuje Błaszczaka wPolityce.pl.
"Apeluję o rozmieszczenie niemieckiego systemu Patriot przy zachodniej granicy Ukrainy, co wypełniłoby jednocześnie założenie ochrony wschodnich terytoriów Polski i jednocześnie NATO. Ograniczyłoby także ryzyko ponownej tragedii podobnej do tej, która miała miejsce w Przewodowie 15 listopada br. Mam nadzieję, iż proponowane działanie spotka się z przychylnością Pani Minister" — czytamy w liście, do którego treści dotarł portal. (PAP)
wni/ godl/
Prezydent Andrzej Duda w poniedziałek stwierdził natomiast, że propozycja Niemiec to "ważny gest sojuszniczy w tej sytuacji, w której dzisiaj znajduje się Sojusz Północnoatlantycki, w której dzisiaj znajduje się Polska, a także nasz sąsiad - Niemcy".
Przypomniał, że w wyniku zmasowanego rosyjskiego ataku rakietowego na Ukrainę, do którego doszło w ubiegły wtorek, jedna z rakiet przypadkowo spadła na terenie Polski i skończyło się to tragicznie. "Chcielibyśmy, żeby te zestawy obrony przeciwrakietowej znalazły się blisko granicy, żeby tam chroniły ten obszar" - podkreślił.
Do zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę doszło również w środę. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że rosyjskie wojsko przeprowadziło atak na obiekty infrastruktury energetycznej; zaatakowane zostały elektrownie, elektrociepłownie, podstacje elektryczne oraz budynki mieszkalne. W wyniku ataków są zabici i ranni. Według resortu energetyki Ukrainy na skutek zmasowanego rosyjskiego ostrzału większość mieszkańców kraju została pozbawiona dostaw prądu.
System Patriot to amerykański system przeciwlotniczy średniego zasięgu. Polska wybrała system Patriot jako podstawę programu obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła w kwietniu 2015 r. Do końca 2022 roku na wyposażenie polskiego wojska mają wejść dwie baterie Patriotów (16 wyrzutni). Oprócz tego, w Polsce stacjonują dwie baterie Patriotów sił amerykańskich, które rozmieszczone są m.in. w Rzeszowie.
Po inwazji Rosji na Ukrainę Niderlandy i Niemcy wysłały wiosną swoje baterie Patriot na Słowację. Lambrecht zapowiedziała, że niemieckie wsparcie lotnicze i przeciwlotnicze dla Słowacji zostanie przedłużone do końca 2023 roku. Niemcy używają systemu Patriot od 1989 roku; obecnie mają 12 baterii bojowych Patriot PAC-3/PAC-3+ i dwie szkolne. Jak podaje Bundeswehra, jej Patriot jest zdolny jednocześnie obserwować do 50 celów, zwalczać do pięciu, a zasięg systemu to ok. 68 kilometrów. (PAP)
autor: Mikołaj Małecki
mml/ mok/





























































