REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Znany dziennikarz śledczy w areszcie. Poważne zarzuty i kontrola działań prokuratury

2026-06-15 17:21
publikacja
2026-06-15 17:21
Dodaj Bankier.pl w Google

Warszawska prokuratura regionalna podjęła decyzję o przeanalizowaniu akt sprawy dotyczącej zatrzymanego w ubiegłym tygodniu dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego. Meżczyzna decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

Znany dziennikarz śledczy w areszcie. Poważne zarzuty i kontrola działań prokuratury
Znany dziennikarz śledczy w areszcie. Poważne zarzuty i kontrola działań prokuratury
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Leszek Kraskowski (zgadza się na podawanie nazwiska - PAP) jest podejrzany o posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji, a także o grożenie śmiercią komendantowi powiatowemu policji w Piasecznie. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Sprawę przejęła od piaseczyńskiej prokuratury rejonowej Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Decyzja podyktowana była faktem ścisłej współpracy piaseczyńskiej prokuratury z komendą policji w Piasecznie.

W poniedziałek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Mateusz Martyniuk poinformował, że reprezentowana przez niego prokuratura „dokona analizy akt śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko dziennikarzowi pod kątem prawidłowości oraz zasadności podjętych czynności procesowych”.

Śledztwo w sprawie dziennikarza zostało wszczęte, gdy do komendanta policji w Piasecznie został wysłany mail, w którym według śledczych dziennikarz groził śmiercią komendantowi oraz innym osobom, które miałyby go powstrzymać. Na koniec miałby sobie odebrać życie. W trakcie przeszukania samochodu Kraskowskiego znaleziono broń palną oraz amunicję.

Sąd zgodził się z wnioskiem prokuratora motywowanym obawą ucieczki oraz grożącej mu surowej kary i zastosował trzymiesięczny areszt wobec dziennikarza.

Wakacje na giełdzie

Do dotychczas zgromadzonych dowodów dołączono materiały z odwieszonej sprawy przeciwko dziennikarzowi, któremu prokurator postawił zarzut znęcania się nad własną rodziną.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba zaznaczył, że postępowanie to było zawieszone, ponieważ mężczyzna wielokrotnie nie stawiał się na badaniach sądowo-psychiatrycznych.

„Na żadnym etapie wykonywanych z jego udziałem czynności nie powołał się na tajemnicę dziennikarską, przekazał użytkowany telefon na potrzeby toczącego się śledztwa oraz hasło dostępu” – dodał.

Leszek Kraskowski to były dziennikarz śledczy m.in. „Rzeczpospolitej”, „Wprost”, „Super Expressu” i „Dziennika”. Obecnie swoje materiały publikuje na własnym portalu internetowym i kanale na platformie YouTube. (PAP)

mas/ kcz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
j2oen
Hehe. Wszystkie teksty z Tuskowego PAPu ani mru mru o Polnordzie czy Giertychu. Przecież za to facet siedzi, że o pisał o działaniach tego mafioza z PO
kartezjusz80
Dokładnie, siedzi bo pisal o praniu pieniedzy... to żadnen przypadek, dodatkowo media pisza o "szczególnym" traktowaniu jak szczególnie niebezpiecznego...
samsza
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-06-15/dziennikarz-pomogl-nekanej-rodzinie-sam-stal-sie-celem-atakow/

Kolejny dziennikarz nie daje "spokoju" policji i domaga się działań, bo jest nękany. Skończy jak ten tutaj ?
bawara54
Piaseczno? Może węszył w/s gwałtu czy libacji???
samsza
"nie powołał się na tajemnicę dziennikarską"

O przeszukaniu mieszkania, czyli materiałów dziennikarskich, dowiedział się po fakcie.
:)
aldek68
ani slowa o koniu - ciekawe, a bron to byla gazowa.
samsza
W polskim prawie broń gazowa jest uznawana za rodzaj broni palnej. Zgodnie z Ustawą o broni i amunicji, za broń palną uważa się każde urządzenie niebezpieczne dla życia lub zdrowia, które działa na zasadzie wyrzucania pocisku lub substancji za pomocą gazów powstających w wyniku spalania materiału miotającego.
Choć broń ta bazuje
W polskim prawie broń gazowa jest uznawana za rodzaj broni palnej. Zgodnie z Ustawą o broni i amunicji, za broń palną uważa się każde urządzenie niebezpieczne dla życia lub zdrowia, które działa na zasadzie wyrzucania pocisku lub substancji za pomocą gazów powstających w wyniku spalania materiału miotającego.
Choć broń ta bazuje na tej samej definicji konstrukcyjnej, dzieli się ją na kilka odmiennych kategorii pod względem prawnym:
Broń palna gazowa: Wymaga uzyskania pozwolenia na broń. Używa specjalnych nabojów, które zamiast ołowianego pocisku wystrzeliwują chmurę substancji drażniącej (np. gazu pieprzowego).
Ręczne miotacze gazu (RMG): Tradycyjne pojemniki/„dezodoranty” pieprzowe. Są one klasyfikowane jako narzędzia miotające substancje obezwładniające i w Polsce są dostępne bez zezwolenia.
Broń gazowa na wkłady (alarmowa/hukowa): Pistolety hukowe lub miotające gaz o kalibrze do 6 mm. Jeżeli ich energia pozwala na miotanie substancji drażniącej na odległość powyżej kilku metrów, podlegają rejestracji w Wydziale Postępowań Administracyjnych Policji.
hylobiusnews odpowiada samsza
Och biedaczku...
Skąd masz siłę na obronę tych afer??
prawnuk
nie wiem czy jeszcze są wpisy pana Leszka. Na pewno nie powinien siedzieć w areszcie, ale pozostawiony w szpitalu.
wiadomo, że pracował dla CBA za jakieś skandaliczne 7500 zł /chyba mniej nie można/ i publikował to czego sie bała Republika.
Gość jest chory i może zeznać, że Giertych zabił Hitlera - i tamk nikt mu nic złego
nie wiem czy jeszcze są wpisy pana Leszka. Na pewno nie powinien siedzieć w areszcie, ale pozostawiony w szpitalu.
wiadomo, że pracował dla CBA za jakieś skandaliczne 7500 zł /chyba mniej nie można/ i publikował to czego sie bała Republika.
Gość jest chory i może zeznać, że Giertych zabił Hitlera - i tamk nikt mu nic złego nie zrobi, z powodu choroby
prawnuk odpowiada prawnuk
Rozumiem, że jak ktoś pisze, że kiedyś dobrze zarabiał i kupił sobie pistolet automatyczny , a potem pisał, że idzie po komendanta policji to dla was piśnięci to normalne - byle coś złego było o Giertychu......

Nigdy nie miałem broni, ale kiedyś nocą zatrzymała nas w grupce policja. sprawdzali papiery, może z pomysłem wysłania
Rozumiem, że jak ktoś pisze, że kiedyś dobrze zarabiał i kupił sobie pistolet automatyczny , a potem pisał, że idzie po komendanta policji to dla was piśnięci to normalne - byle coś złego było o Giertychu......

Nigdy nie miałem broni, ale kiedyś nocą zatrzymała nas w grupce policja. sprawdzali papiery, może z pomysłem wysłania do izby. Jak wrzucili na bęben kolegę, to goście zesztywnieli. podeszli z niepokojem do kumpla, i się zapytali, czy ma przy sobie broń, bo ma w kartotece kilka sztuk. Kumpel powiedzial, że idąc na wódkę nie nosi broni. i broń trzyma w sejfie.
Po czym profesjonalnie położył ręce na radiowozie, rozsunął nogi i powiedział, że mogą sprawdzić.
Na ile go sprawdzali to nie wiem.... ale szybciutko nas puścili. Choć potem próbowali sprawdzić czy dotarliśmy.....
A wam pisowcy to się ziobro ze spluwą i w pampersie najbardziej podobał

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki