

Sytuacja na rynkach finansowych w Polsce nie przebiegała dziś optymistycznie. Na giełdzie spadki wywołała zapowiedź kolejnego, ostatniego już chyba skoku na OFE, na rynku walutowym złoty osłabiał się, najprawdopodobniej z tych samych przyczyn.
[Aktualizacja] Około godz. 17.20 euro kosztowało 4,43 zł, dolar - 3,97 zł, frank szwajcarski - 4,09 zł, a funt - 5,28 zł.
Polska waluta osłabła dziś po kilka groszy do wszystkich najważniejszych walut światowych. Mogła to być reakcja inwestorów zagranicznych na zapowiedź kolejnego skoku na OFE. Temat powrócił w trakcie weekendowej konwencji Prawa i Sprawiedliwości . Jarosław Kaczyński zapowiedział zmiany w systemie emerytalnym obejmujące pozostałą część OFE. Prezes PiS stwierdził, że pieniądze zgromadzone w funduszach „mogą być podstawą nowych, ważnych przedsięwzięć”. Więcej szczegółów ujawnił dziś wicepremier Mateusz Morawiecki.
Główna fala osłabienia polskiej waluty miała miejsce w godzinach przedpołudniowych, kiedy jeszcze bardziej szczegółowe plany rządu nie były znane lub rynek nie zdołał się jeszcze z nimi dokładnie zapoznać. Kilka mało szczegółowych zdań rzuconych w sobotę przez prezesa PiS mogło wywołać niepewność inwestorów, która bardzo często prowokuje decyzje o wyprzedaży aktywów. Szczególnie wśród inwestorów zagranicznych pojawiające się w komentarzach słowo „nacjonalizacja” w odniesieniu do spółek giełdowych, w których udziały mają OFE, mogło zachęcić do sprzedaży akcji i pozbycia się polskiej waluty.

W rezultacie złoty osłabił się do euro, dolara i franka w skali 0,4 – 0,5%. Po godz. 16-tej kurs EUR/PLN wynosił 4,4302, co oznacza wzrost kurs o 0,44%, para USD/PLN kwotowana była na poziomie 3,9780 (wzrost kursu o 0,4%), natomiast za franka trzeba było zapłacić 4,0923 zł, czyli o 0,5% więcej, niż na piątkowym zamknięciu.
Po referendum w sprawie Brexitu na rynek spływają kolejne nieciekawe prognozy – analitycy zagranicznych banków widzą polską walutę sporo słabszą, niż ma to miejsce teraz. Analitycy HSBC widzą kurs EUR/PLN na poziomie 4,6 zł. Ich zdaniem, na złotego negatywnie wpływają głównie lokalne czynniki ryzyka, a NBP nie będzie interweniował w obronie polskiej waluty. Wcześniej analitycy banku Barclays prognozowali dla pary EUR/PLN nawet poziom 4,9 zł za 12 miesięcy.




























































