Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców — ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.


Ustawa wprowadzająca podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych została przyjęta w minionym tygodniu bez poprawek przez Senat. Pieniądze z przewidzianej w przepisach daniny mają sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej". Podobną ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego.
Pytany o tę kwestię w czwartek szef resortu energii Miłosz Motyka podkreślił, że „potrzebna jest presja na prezydenta”. - Pan prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców — ocenił.
- Jeżeli chcemy wszyscy taniej tankować, to tutaj nie ma półśrodków i pan prezydent powinien podpisać ustawę. Jeżeli pan prezydent chce skazać Polaków na wyższe ceny paliw, to tej ustawy nie podpisze. To nie jest zabawa w politykę, to nie są „Simsy” (gra komputerowa — PAP), to nie jest walka w kisielu z rządem, to jest poważna sprawa — zaznaczył Motyka.
Minister energii ocenił, że „to chyba powoli dociera do prezydenta”, dlatego do tej pory nie zawetował ustawy. - W jego ręku jest kilka miliardów złotych, które można skierować na obniżkę cen paliw — powiedział Motyka.
Minister zaznaczył, że takie samo rozwiązanie prawne, jakie proponuje rząd ws. spółek paliwowych, w 2023 r. zastosował ówczesny gabinet Zjednoczonej Prawicy w stosunku do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Kierowali te środki do budżetu. My chcemy skierować je na obniżkę cen paliw — powiedział.

Dodał, że chodzi o mechanizm wart blisko 5 mld zł. Dopytywany przez dziennikarzy o plan rządu w przypadku niepodpisania ustawy przez prezydenta szef resortu odpowiedział: - Może pan prezydent dorzuci się ze swoich?
- Będziemy analizowali możliwości budżetowe. Ale ze względu na wydatki na obronność, ze względu na wydatki na infrastrukturę, na wsparcie społeczne, przyjęcie kolejnego, największego w UE programu osłonowego będzie bardzo trudne i prezydent to wie. Dlatego to nie jest sprawa merytoryczna, to jest czysta polityka ze strony prezydenta — podkreślił Motyka.
Minister zaznaczył, że spadki cen paliw u niektórych sąsiadów Polski to efekt obniżek wprowadzonych w sposób wzorowany na wcześniejszych działaniach przeprowadzonych przez polski rząd. - Czesi przyjmują mechanizm ceny maksymalnej i obniżki podatku sfinansowanej z podatku od nadzwyczajnych zysków — zaznaczył szef resortu energii.
Motyka uczestniczył w czwartek w inauguracji na Międzynarodowych Targach Poznańskich 6. edycji Europejskiego Forum Samorządowego Local Trends. W dwudniowym kongresie uczestniczą samorządowcy, przedstawiciele biznesu, nauki i mediów. Tematami spotkania są m.in. sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, zarządzanie miastami czy cyfryzacja usług publicznych.(PAP)
szk/ drag/
































































