Wojna frakcji w koalicji rządzącej Polską póki co nie przełożyła się na notowania polskiego złotego. Kurs euro pozostał stabilny powyżej 4,45 zł, ale z rysującą się od kilku dni lekką tendencją wzrostową.


W mediach aż huczy od plotek o możliwym rozpadzie kolacji rządzącej, której frakcje nie mogą dogadać się w sprawie podziału politycznych łupów. Nawet jeśli w efekcie tych sporów doszłoby do przyspieszonych wyborów parlamentarnych, to raczej nie zmieniłyby polityki gospodarczej państwa.
Stąd też względny spokój na rynku złotego. O 9:32 kurs euro wynosił 4,4609 zł i był o pół grosza wyższy niż w piątek wieczorem. Jednakże od połowy września na parze euro-złoty da się zauważyć łagodną tendencję wzrostową, choć jeszcze nie doszło do próby wybicia lokalnego maksimum z początku miesiąca (4,47 zł).
Dość stabilny był kurs dolara amerykańskiego, który w poniedziałek rano kształtował się na poziomie 3,7698 zł, o ponad pół grosza wyżej niż przed weekendem. Za franka szwajcarskiego płacono 4,1420 zł, o 1,6 grosza więcej niż w piątek wieczorem. Funt brytyjski wyceniany był na 4,8714 zł, o niespełna 1,5 grosza wyżej niż przed weekendem.

KK



























































