REKLAMA

Będzie dymisja Zbigniewa Ziobry? Ruszyła giełda nazwisk na stanowisko ministra sprawiedliwości

2020-09-21 08:46
publikacja
2020-09-21 08:46
fot. Ministerstwo Sprawiedliwości / Flickr

Zarówno Przemysław Czarnek, jak i Małgorzata Wassermann to świetne kandydatury na nowego ministra sprawiedliwości - uważa wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Podkreślił, że o tym, kto zostanie szefem MS, zdecyduje kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości - po podjęciu decyzji o dalszych losach koalicji.

Według informacji PAP w poniedziałek po godz. 13 zbierze się kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, które podejmie decyzję w sprawie przyszłości Zjednoczonej Prawicy oraz dalszej obecności w rządzie polityków Porozumienia i Solidarnej Polski, w tym obecnego szefa resortu sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Zgodnie z opinią jedną ze współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego szanse na dymisję Ziobry wynoszą "50 na 50", a w razie, gdyby do tego doszło, najpoważniejszym kandydatem na nowego ministra sprawiedliwości będzie poseł PiS Przemysław Czarnek. W tym kontekście wymieniane jest też nazwisko posłanki Małgorzaty Wassermann.

Fogiel pytany w Polsat News, kto z tej dwójki byłby lepszy ministrem, odparł, że ma świadomość, że "giełda nazwisk już ruszyła". "Oba te nazwiska, które pan redaktor wymienił, byłyby w moimi przekonaniu świetnymi ministrami sprawiedliwości, mają właściwe doświadczenie, kompetencje, wyczucie polityczne" - mówił. Podkreślił, że o tym, kto zostanie ministrem, zdecyduje kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości po tym, jak zdecyduje w ogóle o dalszych losach koalicji.

Jak dodał, gdy PiS prowadził negocjacje koalicyjne, "wydawało się, że one posuwają się do przodu w dobrym tempie". "Po czym zdarzało się tak, że koalicjant wracał do stołu i nagle okazywało się, że trzeba otwierać ponownie pewną turę negocjacji, która była zakończona, bo coś się zmienia. Niestety nabrali nasi partnerzy koalicyjni niezrozumiałego przekonania, że nie należy liczyć się z tym, co kto przynosi do stołu i jakim poparciem się cieszy" - powiedział Fogiel.

Według niego "oczywiście" nie chodziło o projekt noweli ws. odpowiedzialności urzędników ani nawet ustawę o ochronie zwierząt. "Słyszę z przykrością, jak koledzy z Solidarnej Polski próbują szukać pretekstu usprawiedliwiającego to, co się wydarzyło i ich zachowanie i niestety stają w związku z tym ręka w rękę z naszymi konkurentami z PO, PSL czy SLD" - powiedział wicerzecznik PiS.

Polityk był też pytany o decyzję w sprawie ustawy o ochronie zwierząt jaką podejmie prezydent. Andrzej Duda w niedzielę podczas Dożynek Prezydenckich zadeklarował, że przy decyzji, co do dalszych losów ustawy o ochronie zwierząt będzie miał na względzie kwestie humanitarnego traktowania zwierząt, dobrostanu zwierząt, ale będzie miał także na względzie byt i jakość życia polskich rolników. Doradca prezydenta Andrzej Zybertowicz wskazywał na zbyt krótkie vacatio legis przepisów.

Fogiel podkreślił, że proces legislacyjny ustawy jeszcze się nie zakończył. "Jeszcze przed nami Senat. Marszałek Grodzki zapowiada jakieś poprawki, nie chcę przesądzać, czy one będą in plus czy in minus" - powiedział.

Zdaniem wicerzecznika PiS zawarte w ustawie vacatio legis w połączeniu z rekompensatami dla hodowców jest "optymalne". Na uwagę, że niektóre z europejskich krajów podobne ustawy przyjmowały nawet z 10-letnim vacatio legis, Fogiel wskazał, że robiły to w momencie, kiedy tego typu kierunek zmian był "prawdopodobnie rewolucyjny", a "branża była w zupełnie innym miejscu".

Mimo dyscypliny podczas głosowania przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt opowiedziało się 38 posłów klubu PiS, w tym wszyscy posłowie Solidarnej Polski oraz dwóch z Porozumienia; 15 innych posłów partii Jarosława Gowina wstrzymało się od głosu. Głosowanie to było początkiem kryzysu w koalicji, a jego dotychczasowym pokłosiem - zawieszenie 15 posłów PiS w prawach członków partii.

Uchwalona w piątek nowela autorstwa PiS wprowadza - przy rocznym vacatio legis - zakaz hodowli zwierząt na futra i wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb lokalnych związków religijnych, zwiększenie kompetencji organizacji pozarządowych, częstsze kontrole schronisk i koniec z trzymaniem psów na krótkich łańcuchach. (PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

sno/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (17)

dodaj komentarz
karbinadel
Zawsze istnieje możliwość, że cały ten teatrzyk jest sfingowany. Sytuacja może być tak beznadziejna, że trzeba jakoś oddać władzę, nie budząc podejrzeń
marianpazdzioch
Meryt, co się stałosię? Gdzie ty jesteś? Nic nie powiesz?
pstrzezek
Sam z siebie to na pewno nie odejdzie. Taką robią fasadę by się przestraszył. Wiadomo że nie będzie rozpadu koalicji bo PiS potrzebuje ten plankton
demeryt_69
Czy jest jakaś realna szansa nominacji goja?
jes
Oby tym razem Nieinternowany pozbył się zera raz na zawsze. Chociaż lepiej nie cieszyć się w porę bo już raz na kolanach wracał i wrócił do łask "woca"
demeryt_69
Podobno od internatu uratował go nawyk spania do południa :)
jes odpowiada demeryt_69
Bardziej bym się przychylał do nietykalności ojca w kręgach SB
samsza
Poseł PiS Przemysław Czarnek o LGBT: Nie są równi ludziom normalnym -
to ma być rekomendacja na świetnego ministra sprawiedliwości ?
karbinadel
To po to, by Rydzyk nie wycofał Jarkowi poparcia
trooper
To jest masakra jakaś, chyba historia kołem się toczy i wkracza powoli nazizm. Ludzie lepsi i gorsi, może jakaś eksterminacja w kolejnym kroku bo jak inaczej z nimi walczyć jak się nie chcą poddać?

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki