To był zły dzień dla inwestujących na rynkach amerykańskich. W dół poszły zarówno notowania akcji, złota i surowców, jak i obligacji skarbowych. Trudno uciec od wrażenia, że środowe spadki to efekt nadchodzącej podwyżki stóp w Rezerwie Federalnej.


Średnia przemysłowa Dow Jonesa zakończyła sesję spadkiem o 0,89%, do 17.730 pkt. W ten sposób DJIA znów znalazł się poniżej poziomu, z którego rozpoczynał A.D. 2015 (17.823 pkt.).
Indeks S&P500 stracił 1,08% i jest już tylko 1% powyżej poziomu ubiegłorocznego zamknięcia. Nasdaq spadł w środę o 0,65%, ale wciąż może się pochwalić 8,2% wzrostu od początku roku.
Co ciekawe, przecenie na rynku akcji towarzyszyły spadki cen amerykańskich obligacji skarbowych. Rentowności wzrosły (czyli ceny spadły) na prawie całej krzywej terminowej, a dochodowość obligacji 2-letnich osiągnęła najwyższy poziom od ponad 5 lat. To jasny sygnał, że rynek spodziewa się rychłej podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
Zobacz także
W przekonaniu tym utwierdziły inwestorów środowe przemówienia przedstawicieli Fedu. Prezes Janet Yellen powiedziała, że „wyczekuje” podwyżki stóp procentowych, nie określając jej terminu. A jej kolega John Williams z oddziału Rezerwy Federalnej w San Francisco przyznał, że zerwanie z polityką zerowych stóp procentowych powinno nastąpić raczej „szybciej niż później”.

Grudniowa podwyżka stóp w USA staje się coraz bardziej prawdopodobna, choć wciąż nie jest przesądzona. Wiele będzie zależało od publikowanych przed piątkową sesją danych z amerykańskiego rynku pracy. Póki co listopadowe payrollsy zapowiadają się całkiem nieźle. Ekonomiści liczą na 200 tys. nowych miejsc pracy wobec sensacyjnych 271 tys. w październiku. Szanse na wynik powyżej 200 tys. są dobre, ponieważ opublikowany w środę raport ADP oszacował wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym na 217 tys. wobec 196 tys. w październiku.
Na wiadomość o zbliżaniu się pierwszej od 2006 roku podwyżki stóp procentowych w USA niektóre rynki reagują dość histerycznie. W środę ropa naftowa potaniała o 3,6%, a benzyna na giełdzie nowojorskiej aż o 5,15%. Notowania palladu, który tylko w listopadzie stracił 20%, spadły o kolejne 2,5%.
Kurs złota wyrażony w USD osunął się o 1,6%, osiągając najniższy poziom (1.049,80 USD/oz) od lutego 2010 roku. Od początku roku cena żółtego metalu w USD spadła o 11%, co w znacznej mierze było efektem umocnienia się amerykańskiej waluty. Notowania złota wyrażone w euro są obecnie o 1,5% wyższe niż na początku roku, a licząc w PLN wzrosły o 1,4%.




























































