Na dwa dni przed brytyjskim referendum notowania złota spadły o prawie 2%, co było najgorszym wynikiem od czterech tygodni. Tak rynek zareagował na sygnały świadczące o spadku szans na Brexit.


Notowania kontraktów terminowych na złoto kończyły wtorkową sesję na poziomie 1.266,30 dolarów za uncję, a więc o 1,93% poniżej poziomu z poniedziałkowego zamknięcia. Jeszcze w czwartek kurs żółtego metalu atakował barierę 1.300 USD/oz., osiągając 16-miesięczne maksimum.
Wtorkowa przecena złota najczęściej była tłumaczona doniesieniami napływającymi z Wielkiej Brytanii, gdzie w czwartek odbędzie się referendum w sprawie wyjścia kraju ze struktur Unii Europejskiej. Wydaje się jednak, że po zabójstwie posłanki Partii Pracy poparcie dla idei Brexitu zaczęło maleć, a wiatr w żagle złapali zwolennicy pozostania w Unii.
Opublikowane w ostatnich dniach sondaże wskazały na kilkupunktowy wzrost poparcia dla obozu euroentuzjastów. Zmieniło się także nastawienie bukmacherów, którzy jeszcze w zeszłym tygodniu szanse na Brexit oceniali na ponad 40%, a we wtorek już tylko na 26%.
Przeceny złota nie zatrzymały nawet wyjątkowo „gołębie” wypowiedzi Janet Yellen. Szefowa Rezerwy Federalnej zasygnalizowała, że wskazana jest „ostrożność” w podnoszeniu stóp procentowych i że cena pieniądza pozostanie na obecnym poziomie „przez jakiś czas”. Perspektywa utrzymania niemal zerowych stóp procentowych w USA jest niekorzystna dla dolara i w ten sposób powinna sprzyjać wyższym cenom złota wyrażonym w amerykańskiej walucie.
Krzysztof Kolany
























































