Piątkowy poranek przynosi kontynuację wzrostów notowań złota. Dolarowe ceny królewskiego metalu osiągnęły najwyższy poziom od września, kontynuując rozpoczęty w połowie grudnia ruch wznoszący.


O 8:50 kontrakty terminowe na złoto były notowane po kursie 1327,90 USD za uncję, a więc o blisko 0,4% wyżej niż dzień wcześniej. Od początku 2018 roku dolarowe ceny złota wzrosły o 1,5% po tym, jak rok 2017 zakończyły zwyżką o niemal 14%.
Najnowsza fala wzrostów rozpoczęła się podczas grudniowego posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, na którym kierownictwo Fedu podjęło decyzję o kolejnej podwyżce stóp procentowych. Mimo że wzrost stóp procentowych w USA sam w sobie jest czynnikiem niekorzystnym dla dolarowych cen złota, to od 13 grudnia żółty metal podrożał o 6,6%.
Co czeka złota w 2018 roku? Prognozy i scenariusze dla królewskiego metalu w najnowszym newsletterze "Złotowieści" - użyj kodu INWESTOR, a zostaniesz jego prenumeratorem z 50-procentową zniżką - skorzystaj >>
Wzrost kursu złota płynie na fali słabnącego dolara. Kurs EUR/USD od początku stycznia testuje trzyletnie maksima tuż powyżej poziomu 1,20 USD. Deprecjacja dolara sprawia, że złoto staje się tańsze dla inwestorów spoza USA.

Wydaje się, że rynek uważa politykę monetarną Rezerwy Federalnej za zbyt kunktatorską. Choć w 2017 roku Fed podnosił stopy procentowe w najszybszym tempie od 11 lat (łącznie o 75 pb.), to wzrost ledwo nadążał za inflacją CPI, która w Stanach Zjednoczonych trwale zagościła w pobliżu 2%.
A przy cenach ropy (Brent) podchodzących pod 70 USD za baryłkę w najbliższych miesiącach można oczekiwać przyspieszenia inflacji cenowej skutkującej obniżeniem i tak już ujemnych realnych stóp procentowych w największych gospodarkach świata.
Krzysztof Kolany




























































