REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoty łapie oddech. Kurs euro przestał rosnąć

2026-07-15 10:25
publikacja
2026-07-15 10:25

Relatywne uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie i zaskakująco łagodny odczyt inflacyjny ze Stanów Zjednoczonych sprawiły, że złoty przestał się osłabiać. Kurs euro ustabilizował się jednak wyraźnie powyżej 4,30 zł i pozostał w lokalnym trendzie wzrostowym.

Złoty łapie oddech. Kurs euro przestał rosnąć
Złoty łapie oddech. Kurs euro przestał rosnąć
fot. Ruslan Lytvyn / / Shutterstock

W środę o poranku kurs euro kształtował się na poziomie 4,3270 zł i był nieznacznie niższy od wtorkowego kursu odniesienia. Dzień wcześniej na rynku złotego mieliśmy bardzo zmienny handel, w ramach którego euro najpierw podrożało do 4,3455 zł, by następnie potanieć o dwa grosze.

Wszystko to były wypadkową dwóch głównych sił. Pierwszym były rosnące notowania ropy naftowej, której ceny reagują na wojenną eskalację na Bliskim Wschodzie. Wojsko USA nadal bombarduje cele w Iranie, a ten grozi paraliżem kolejnych szlaków morskich. W rezultacie cena baryłki ropy Brent zbliżyła się do 90 USD, co uderza w gospodarki krajów importujących ten surowiec.

Drugą siłą wpływającą na notowania złotego był zaskakująco głęboki spadek inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych, co zdjęło z rynku część oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Nadal jednak rynek terminowy na ponad 80% wycenia szansę przynajmniej jednej 25-punktowej podwyżki stopy funduszy federalnych do końca 2026 roku. A gdy polska Rada Polityki Pieniężnej szykuje się do wznowienia „nie cyklu” obniżek stóp procentowych, jest to niebezpieczna kombinacja dla złotego.

- Jeżeli doszłoby do wyhamowania wzrostu cen ropy naftowej lub ich spadku pod wpływem nowych sygnałów wskazujących na deeskalację napięć na Bliskim Wschodzie, w naszej ocenie zwiększyłaby się przestrzeń do korekcyjnego umocnienia złotego. Mogłoby to skierować kursy EURPLN i USDPLN odpowiednio w stronę 4,3050-4,31 oraz 3,75-3,76 – napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.

Wakacje na giełdzie

Na to się jednak póki co nie zanosi. Dobrze jedynie, że dolar nie umacnia się już względem euro, co zdejmuje nieco presji nie tylko z pary dolar-złoty, ale też euro-złoty. Tymczasem w środę rano dolar na polskim rynku kosztował 3,7879 zł – czyli podobnie jak we wtorek wieczorem. Dzień wcześniej kurs USD/PLN sięgał nawet 3,8131 zł i był najwyższy od 14 miesięcy.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,6760 zł, a więc o 0,8 grosza poniżej kursu odniesienia. Na parze frank-złoty lokalny szczyt widzieliśmy w zeszły piątek, gdy helwecka waluta kosztowała już ponad 4,72 zł.

Z kolei funt brytyjski wymieniany był na 5,0742 zł. Na parze funt-złoty od początku tygodnia obserwujemy niewielką korektę po tym, jak przez poprzednie trzy tygodnie szterling podrożał o 20 groszy.

KK

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
yaro800
Dziwne to oczekiwanie umocnienia się waluty, gdy USA, Chiny dążą do osłabienia waluty, żeby pobudzić eksport. Z naszymi cenami energii, pracy i silnym złotym wypędzimy wszystkie firmy do Turcji, Indii a nawet do innych europejskich krajów o niższych kosztach. Ale co tam, podbijajmy bębenek.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki