REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zdolność kredytowa – banki niebezpiecznie liberalne

Michał Kisiel2017-01-27 11:57analityk Bankier.pl
publikacja
2017-01-27 11:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Sposób szacowania zdolności kredytowej nie jest ujednolicony, a każdy kredytodawca stosuje własne, nierzadko zmieniające się nieregularnie, kryteria oceny. Najłatwiej jest o tym przekonać się, zestawiając oferty kilku banków.  Różnice potrafią szokować – instytucje biorące udział w rankingu Bankier.pl gotowe są pożyczyć od pięcio- do trzynastokrotności rocznych dochodów klientów.

Określając maksymalną zdolność kredytową, banki nie są ściśle skrępowane narzuconymi z zewnątrz regulacjami. Rekomendacje nadzoru finansowego zalecają dokładną analizę sytuacji kredytobiorców, zwłaszcza gdy stosunek raty do dochodów znajduje się powyżej 40 proc., ale jednocześnie nie stawia się obowiązujących bezwzględnie granic, tak jak ma to miejsce w przypadku wymogów dotyczących wkładu własnego.

Komisja Nadzoru Finansowego kilka razy zwracała uwagę na problem zbyt liberalnego podejścia do określania dopuszczalnego obciążenia klientów długiem, a zwłaszcza nadmiernie optymistycznych założeń dotyczących kosztów utrzymania. Niektóre instytucje otrzymały indywidualne zalecenia, a w ostatnim raporcie o kondycji sektora nadzorca stwierdził, że wskazówki są wcielane w życie.

fot. Fot. Andrzej Bogacz / Forum / / FORUM

Zdolność zmienna jak pogoda

W styczniowym rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl poprosiliśmy banki o przygotowanie ofert dla małżeństwa osiągającego łączne dochody na poziomie 6000 zł netto i mieszkającego w Łodzi. Kredytodawcy określali także maksymalną zdolność kredytową klientów, w oderwaniu od wartości kupowanego przez nich mieszkania. Wyniki porównaliśmy z propozycjami przygotowanymi przed rokiem dla tego samego profilu kredytobiorców.

Spośród dwunastu instytucji, które brały udział w styczniowym rankingu w 2016 i 2017 r., sześć szacuje obecnie zdolność kredytową bardziej restrykcyjnie. Druga grupa, także sześć banków, gotowa jest pożyczyć więcej niż przed rokiem. Różnice są niebagatelne.

Wakacje na giełdzie

Bank Ochrony Środowiska określił maksymalną zdolność na poziomie wyższym o 490 tys. zł niż przed rokiem. Interesujący klientów wskaźnik najmocniej zredukował Bank Millennium. Instytucja oceniła możliwości kredytobiorców na 627 tys. zł, o 39 tys. zł mniej niż 12 miesięcy wcześniej. Najbardziej stabilny okazał się Bank Pekao, gdzie szacowana zdolność była niemal taka sama, jak przed rokiem.

Zdolność kredytowa klientów z łącznym dochodem 6000 zł netto miesięcznie
(bezdzietne małżeństwo, zatrudnieni na umowy o pracę na czas nieokreślony,
miejsce zamieszkania: Łódź, wariant kredytu – LTV 80%, 30 lat, raty równe)

Bank

Deklarowana przez
banki zdolność
kredytowa
w styczniu 2017 r.

Deklarowana przez
banki zdolność
kredytowa
w styczniu 2016 r.

Różnica
w deklarowanej
zdolności
(2017 vs. 2016)

Kwota
maksymalnego
kredytu w 2017 r.
jako krotność
rocznych dochodów

BOŚ

961 882 zł

470 000 zł

 + 491 882 zł

13,36

ING Bank Śląski

697 628 zł

615 740 zł

+ 81 888 zł

9,69

Bank BGŻ BNP Paribas

688 300 zł

623 495 zł

+ 64 805 zł

9,56

Bank Pekao

635 419 zł

636 092 zł

-  673 zł

8,83

Deutsche Bank

630 000 zł

600 000 zł

+ 30 000 zł

8,75

mBank

627 568 zł

637 923 zł

- 10 355 zł

8,72

Bank Millennium

627 000 zł

666 000 zł

- 39 000 zł

8,71

Raiffeisen Polbank

599 000 zł

668 000 zł

- 69 000 zł

8,32

Eurobank

541 756 zł

503 989 zł

+ 37 767 zł

7,52

Credit Agricole

537 429 zł

437 200 zł

+ 100 229 zł

7,46

PKO BP

535 050 zł

570 750 zł

- 35 700 zł

7,43

Bank Zachodni WBK

489 689 zł

499 609 zł

- 9 920 zł

6,80

Źródło: Opracowanie Bankier.pl na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród banków
w styczniu 2016 r. i styczniu 2017 r.

Prezentując przed kilkoma miesiącami podobne zestawienie dotyczące klientów zamożnych, dysponujących dochodem przekraczającym 20 tys. zł miesięcznie, zauważyliśmy, że najbardziej liberalny z banków proponował kredyt stanowiący 11-krotność rocznych dochodów rodziny. W styczniowym porównaniu maksymalna wartość tego wskaźnika wyniosła aż 13. Średnio banki gotowe są pożyczyć ośmiokrotność rocznych zarobków klientów.

Koszty obsługi kredytu będą wyższe

W niektórych krajach nadzorcy wydali zalecenia dotyczące maksymalnej wysokości udzielanego kredytu w relacji do dochodu klientów. Przykładowo, Bank Anglii rekomenduje, by wskaźnik ten nie przekraczał 4,5.

Zbyt liberalne określanie zdolności kredytobiorców do obsługi długu jest szczególnie niebezpieczne w czasach rekordowo niskich stóp procentowych. Pierwsze raty spłacane przez świeżo upieczonych kredytobiorców będą zapewne niższe niż te, które obciążą ich w kolejnych latach. Wprawdzie ryzyko zmiany kosztu pożyczanego pieniądza powinno być, zgodnie z zaleceniami KNF, uwzględniane przy szacowaniu zdolności klientów, ale nie zastąpi to analizy finansowych możliwości, którą powinien przeprowadzić każdy myślący o kredycie hipotecznym.

AKTUALIZACJA 30.1: W poprzedniej wersji zestawienia mBank błędnie podał wartość maksymalnej zdolności kredytowej. Dane w tabeli zostały skorygowane.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (43)

dodaj komentarz
~Rochu
Porównanie do rekomendacji Banku Anglii nie jest zbyt dobre. Jest sporo czynników, które wpływają na inny poziom, który nadal jest rozsądny. Inne stopy procentowe (na plus dla Anglii), inna zmienność gospodarki (przed Brexitem na plus dla Anglii, teraz kto wie...), inne perspektywy wzrostu wynagrodzeń (i tu zdecydowanie na plus dla Porównanie do rekomendacji Banku Anglii nie jest zbyt dobre. Jest sporo czynników, które wpływają na inny poziom, który nadal jest rozsądny. Inne stopy procentowe (na plus dla Anglii), inna zmienność gospodarki (przed Brexitem na plus dla Anglii, teraz kto wie...), inne perspektywy wzrostu wynagrodzeń (i tu zdecydowanie na plus dla Polski).

Warto by również wytłumaczyć lepiej czym jest zdolność kredytowa, bo po komentarzach widać, że nie jest to oczywiste.

Poza tym, bardzo ciekawy artykuł. Ciekawy jestem, cz w BOŚ, ING i KNF się nad tym pochylą... chyba powinni :)

P.S. Citibank nie odpowiedział?
~Jarek
W BOŚ klient nie dostanie takiej kwoty - prawie 1 mln. Kwota będzie podobna jak rok temu, kto udzielał tu informacji.
~Rokokoko
Być może raz podali zdolność kredytową rozumianą jako kwota do spłacenia wraz z odsetkami, a raz maksymalną kwotę jaką dostanie klient
~doautora
kłamstwo, w mBanku przy takich dochodach zdolność wychodzi ponad 620 tys. Jeżeli ktoś pisze taki artykuł powinien być bardziej zorientowany!!! ..........ŻENADA...........
~ksh
Banki mogą być niebezpiecznie liberalne przy udzielaniu kredytów bo to nie one są w niebezpieczeństwie. Banków nie obchodzi czy dłużnicy będą spłacać kredyty bo w razie czego to podatnicy je spłacą.
Zresztą nawet pieniądze na kredyty nie są w posiadaniu banków, To tylko wirtualny zapis, pieniądze wykreowane z powietrza (ale pieniądze
Banki mogą być niebezpiecznie liberalne przy udzielaniu kredytów bo to nie one są w niebezpieczeństwie. Banków nie obchodzi czy dłużnicy będą spłacać kredyty bo w razie czego to podatnicy je spłacą.
Zresztą nawet pieniądze na kredyty nie są w posiadaniu banków, To tylko wirtualny zapis, pieniądze wykreowane z powietrza (ale pieniądze spłacane przez dłużników lub podatników już są realne).
~bilans
Proponuję zapoznanie się ze sprawozdaniem banku. Kompromitacja na całego.
~Xsiąnc
6 kola na reke i 900 000 zdolnosc kredytowa? Franksterzy właśnie tyle by wówczas pożyczyli: max ile się da.
~Mandos_the_Ainur
Zdolność kredytowa = zdolność do terminowej spłaty kredytu i należnych odsetek.
Inaczej mówiąc: zdolność kredytowa = maksymalna kwota kredytu + odsetki od tego kredytu, wykazane potem w harmonogramie spłat jako raty kapitałowo-odsetkowe o terminach płatności w ramach przyjętego okresu kredytowania (tu: 30 lat).
Zatem opcja
Zdolność kredytowa = zdolność do terminowej spłaty kredytu i należnych odsetek.
Inaczej mówiąc: zdolność kredytowa = maksymalna kwota kredytu + odsetki od tego kredytu, wykazane potem w harmonogramie spłat jako raty kapitałowo-odsetkowe o terminach płatności w ramach przyjętego okresu kredytowania (tu: 30 lat).
Zatem opcja BOŚ oznacza, że 'na ten moment' para o przyjętym profilu mogłaby - np. przy oprocentowaniu 4,5% - zaciągnąć na 30 lat kredyt w kwocie ok. 527 tys. zł, co oznaczałoby miesięczną ratę równą rzędu 2.670 zł (w zaokrągleniu), a to oznaczałoby odsetki łączne rzędu ok. 434,3 tys. zł (82,41% kwoty kredytu).
A ponieważ 30 lat to szmat czasu, zatem na pewno w takim okresie nastąpiłyby zmiany w zakresie kluczowego parametru, jakim jest oprocentowanie kredytu, co w konsekwencji także zmieniałoby wysokość raty, jak i ostateczną kwotę zapłaconych odsetek. Dlatego w razie wzięcia takiego kredytu, warto go nadpłacać od czasu do czasu, jeśli tylko dysponuje się jakimiś chwilowymi nadwyżkami.
~Mandos_the_Ainur
A poniżej jeszcze mała wyliczanka do kredytu o kwocie 527 tys. zł ukazująca, jak może zmienić się łączne obciążenie i koszt takiego kredytu, gdy kilka razy w ciągu okresu 30 lat nastąpi zmiana oprocentowania:
1) Hipotetyczne zmiany poziomu oprocentowania kredytu: 4,5% - utrzymuje się przez pierwsze 2 lata spłacania; potem 'koniec
A poniżej jeszcze mała wyliczanka do kredytu o kwocie 527 tys. zł ukazująca, jak może zmienić się łączne obciążenie i koszt takiego kredytu, gdy kilka razy w ciągu okresu 30 lat nastąpi zmiana oprocentowania:
1) Hipotetyczne zmiany poziomu oprocentowania kredytu: 4,5% - utrzymuje się przez pierwsze 2 lata spłacania; potem 'koniec ery niskich stóp', czyli: wzrost oprocentowania kredytu do 6% - obowiązuje przez kolejne 2 lata spłacania; potem wzrost do 7,5% - na kolejne 3 lata spłacania; wzrost do 9% - na kolejne 1,5 roku spłacania; wzrost do 10% - na kolejne 4 lata spłacania; nieznaczny spadek do 8,5% - na kolejne 2 lata spłacania i wreszcie ostatni nieznaczny spadek oprocentowania do poziomu 7,5% - obowiązuje na pozostałe 15,5 roku spłacania (wiem, mało realne... ale to dla uproszczenia wyliczeń).
Przy takich zaledwie kilku zmianach oprocentowania (głównie w górę i nieznacznie w dół), raty i łączny poziom odsetek zmienią się następująco:
rata z 2.670 zł rośnie do ok. 3.135 zł (przy 6%); do ok. 3.608 zł (przy 7,5%); do ok. 4.072 zł (przy 9%); do ok. 4.381 zł (przy 10%), zmaleje do ok. 3.975 zł (przy 8,5%) i potem do ok. 3.736 zł (przy 7,5%). W rezultacie, po 30 latach z takimi zmianami oprocentowania, koszty odsetkowe kredytu (tj. kwoty 527 tys. zł) rosną z zakładanych początkowo 434,3 tys. zł (82,41% kwoty kredytu) do 816,2 tys. zł (sic! czyli 154,87% kwoty kredytu).
Wprawdzie pieniądz fiducjarny, a takim jest też PLN, traci w czasie swoją siłę nabywczą, ale to i tak nie zmienia faktu, że należy mieć świadomość, jak duże ryzyko wiąże się z braniem kredytu o relatywnie dużej kwocie względem prawdopodobnych, średniomiesięcznych dochodów... Dlatego, najlepiej nadpłacać, ile się da i kiedy tylko się da, aby skrócić maksymalnie okres całkowitej spłaty.
~seth
moim zdaniem przy niskich stopach warto oszczędzać a nie nadpłacać kredyt, a nadpłacić ewentualnie jak stopy wysoko wzrosną.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki