REKLAMA

Zamożni ruszyli po obligacje oszczędnościowe

2020-05-18 06:00
publikacja
2020-05-18 06:00
Zamożni ruszyli po obligacje oszczędnościowe
Zamożni ruszyli po obligacje oszczędnościowe
fot. Andrea Piacquadio / / Pexels

Kwiecień był ostatnim miesiącem, w którym można było skorzystać z "promocyjnej" oferty obligacji oszczędnościowych. W efekcie po papiery Skarbu Państwa sięgnęła najwyższa w historii liczba nabywców, a Ministerstwo Finansów pozyskało rekordową kwotę. Jednak wielu nowych klientów nie przybyło, a bezprecedensowy wynik był rezultatem wzrostu popularności tej formy inwestycji wśród korzystających z niej wcześniej osób zamożnych.

Już blisko dwa tygodnie temu Ministerstwo Finansów pochwaliło się historycznym wynikiem sprzedaży obligacji oszczędnościowych w kwietniu. Nabywcy przeznaczyli na ich zakup aż 5,42 mld zł - ponad dwukrotnie więcej, niż wynosił wcześniejszy rekord (ze stycznia) i więcej niż w całym 2016 r.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Nadzwyczajna popularność papierów Skarbu Państwa - przede wszystkim tych chroniących przed inflacją (do pewnego poziomu), ale i tych o najbliższym terminie wykupu i stałej (na razie wyraźnie niższej od inflacji) stopie zwrotu - nie była zaskoczeniem.

Oszczędzający mogli bowiem wciąż skorzystać z "promocyjnej" oferty rządowej. Resort finansów nie ściął oprocentowania obligacji detalicznych, mimo że na skutek decyzji RPP o cięciu stóp procentowych spadały rentowności obligacji na rynku hurtowym, a banki obniżały oprocentowanie depozytów. Decyzję o zmianie oferty opublikowano dopiero 24 kwietnia. Nowe, gorsze dla oszczędzających warunki dotyczą oferty majowej. Inwestorzy dostali zatem kilka dni na zakup papierów na starych zasadach.

W efekcie na zakupy ruszyła rekordowa liczba Polaków. W kwietniu po detaliczne papiery Skarbu Państwa sięgnęło ponad 44,3 tys. osób, o przeszło połowę więcej niż w dzierżącym dotąd rekord lutym. Z jednej strony jest to najwyższy wynik w historii, z drugiej - niezbyt oszałamiający rezultat w skali niemal 40-milionowego kraju. Warto jednak podkreślić, że w ostatnich latach zainteresowanie tą formą oszczędzania dość dynamicznie rośnie, czego nie sposób nie łączyć z przyspieszającą inflacją w środowisku niskich stóp procentowych, przekładających się na ofertę banków.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

"Promocyjna" oferta nie przyciągnęła nowych oszczędzających - gros nabywców stanowiły osoby, które już wcześniej miały w portfelu obligacje detaliczne.

Jak wynika z danych resortu finansów, na koniec kwietnia papiery na rachunkach rejestrowych posiadało niespełna 155 tys. osób, a na kontach IKE-Obligacje - ok. 25,5 tys. To łącznie o blisko 4,5 tys. więcej niż na koniec marca. Większe wzrosty notowano choćby na początku roku.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

To kolejne dane potwierdzające, że obligacje oszczędnościowe cieszą się - w porównaniu choćby do depozytów bankowych - dość marginalną popularnością. Na koniec lutego w rękach posiadaczy obligacji detalicznych Skarbu Państwa były papiery o wartości ok. 30 mld zł. Tymczasem na kontach gospodarstwa domowe trzymały blisko 620 mld zł, a na lokatach - 274 mld zł, wskazują dane NBP.

Po papiery skarbowe chętnie sięgają osoby zamożne. Z wyliczeń Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów wynika, że w kwietniu kupujący lokowali w nich przeciętnie ponad 120 tys. zł.

fot. / / Bankier.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów

Zważywszy na fakt, że wielu nabywców zapewne nie zainwestowało nawet jednej dziesiątej tej kwoty, a  oszczędzający prawdopodobnie dbają o dywersyfikację portfela, część inwestorów musi lokować w obligacjach detalicznych naprawdę spore sumy. Niestety ani DM PKO BP, ani resort finansów nie udostępniają na razie bardziej szczegółowych danych, choćby o medianie wielkości zakupów.

Papiery skarbowe są atrakcyjną formą oszczędzania dla zamożnych z kilku przyczyn. Po pierwsze, gwarantują bezpieczeństwo (nawet powyżej kwoty 100 tys. euro). Po drugie, umożliwiają dywersyfikację portfela. Po trzecie, nie ma limitu zakupów. Po czwarte, przynoszą relatywnie przyzwoity zwrot i do pewnego stopnia chronią przed inflacją. Ponadto, procedura zakupu jest prosta, a nabywcy mogą odsprzedać obligacje w każdej chwili, tracąc niewielką część zainwestowanego kapitału albo odsetki.

W kwietniowych danych zwracają uwagę nie tylko rekordowe kwota zakupów czy liczba nabywców. Jeszcze nigdy w historii nabywcy tak masowo nie kupowali obligacji oszczędnościowych przez internet - zazwyczaj przytłaczającą większość stanowiła sprzedaż w oddziałach PKO BP. Tym razem udział kanałów rozłożył się niemal równo, wyniósł 53,9 proc. vs 46,1 proc. na niekorzyść sieci. Jeszcze w lutym stosunek sięgał 7 do 3.

Za zwiększeniem udziału sieci stoi głównie epidemia koronawirusa, ale częściowo również wzrost zainteresowania obligacjami Skarbu Państwa wśród młodszych Polaków. W kwietniu 18 na 1000 nabywców nie miało więcej niż 25 lat - to największy udział tej grupy wiekowej od ponad 4 lat. Na zakup papierów oszczędnościowych zdecydowało się w ubiegłym miesiącu niemal 7-krotnie więcej młodych niż średnio w zeszłym roku. Udział osób w wieku 26-35 lat sięgnął 5,6 proc., najwięcej od blisko 2 lat. Tradycyjnie najszerszą grupę inwestorów stanowiły osoby powyżej pięćdziesiątki. Jednak ich udział spadł do niespełna 65 proc., najniższego poziomu od co najmniej 2012 r.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1600 zł premii!

Komentarze (67)

dodaj komentarz
jes
Kupili by ochronić pieniądze a te długi z obligacji będą spłacać ich dzieci - ciekawy pomysł.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
dian.thus
W niektórych państwach w Europie nie ma podatków od ziemi wogole.
nie_lewacz_lemingu
dziwie się ludzie co tak ślepo wierzą w dolara. Co z tego że niby waluta rezerwowa itd. jak jest psuta jak każda inna przez QE czy inne dodruki.

Co innego rubelek, oo to już solidna waluta. A jak się przytuli parę kopiejek za wpis to dopiero jest milusio :)
tomako_lunatic
Ale to chyba ci, którzy sponsorowanych cytatów dnia na bankier.pl nie czytają ;-)
sammler
Ten obecny jest wyjątkowo głupi. Ale pasuje do nieskalanej myślą twarzy jego autorki.
pewex32
Złoto dolary w tym bym trzymał ale że mi nie zbywa to nie mam kłopotu
drole
Drukowanie dolara idzie pełną parą, trzymanie teraz kasy w dolarze to głupota.
Tak samo jak trzymanie kasy na kontach czy obligacjach w polskiej złotówce - straty gwarantowane, ogólna światowa inflacja też.

Zobaczcie co dokładnie mówi sam szef FED

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Jerome-Powell-szef-Fed-
Drukowanie dolara idzie pełną parą, trzymanie teraz kasy w dolarze to głupota.
Tak samo jak trzymanie kasy na kontach czy obligacjach w polskiej złotówce - straty gwarantowane, ogólna światowa inflacja też.

Zobaczcie co dokładnie mówi sam szef FED

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Jerome-Powell-szef-Fed-Tak-drukujemy-pieniadze-7886063.html
tomako_lunatic
Od ilu lat drukują? Od ilu lat ludzie mówią, że drukują? Od ilu lat ludzie mówią, że dolar poleci, bo ciągle drukują?
Tylko ten dolar nie słucha i trzyma się mocno...
loosac
Nie, nie jest glupota trzymanie w dolarach, zlocie, franku szwajcarskim. Interakcje miedzy walutami nie sa synchroniczne. Chyba ze trzymasz TYLKO w dolarach.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki