REKLAMA

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec listopada br. wyniosło ok. 962,0 mld zł

2019-12-20 16:04
publikacja
2019-12-20 16:04

Zadłużenie Skarbu Państwa (SP) na koniec listopada br. wyniosło ok. 962,0 mld zł, co oznacza wzrost o 1,1 mld zł w porównaniu z październikiem br. - poinformowało w piątek Ministerstwo Finansów zaznaczając, że są to wstępne szacunkowe dane.

fot. 1000 Words Photos / / Shutterstock

"Według wstępnych szacunkowych danych, zadłużenie SP na koniec listopada 2019 r. wyniosło ok. 962,0 mld zł, co oznaczało wzrost o 1,1 mld zł (plus 0,1 proc.) m/m i wzrost o 7,7 mld zł (plus 0,8 proc.) wobec końca 2018 r." - napisano w komunikacie MF.

Ministerstwo Finansów podało, że zadłużenie w podziale według kryterium miejsca emisji wyniosło: w przypadku długu krajowego - ok. 702,7 mld zł, w przypadku długu w walutach obcych: ok. 259,3 mld zł (tj. 27,0 proc. całego długu SP).

Zgodnie z danymi resortu finansów, zadłużenie Skarbu Państwa na koniec października 2019 r. wyniosło 960 mld 882,36 mln zł, co oznaczało spadek o 17 mld 678,6 mln zł (o 1,8 proc.) w ciągu tego miesiąca oraz wzrost o 6 mld 613,1 mln zł (o 0,7 proc.) od początku 2019 r. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (8)

dodaj komentarz
search
obiecali 1,4 bln dlatego musza rzadzic jeszcze 4 lata lub 8 albo forever
marcin321
Czemu ludzie są tak ślepi krótkoterminowo. Chyba zawodzi nauka ekonomiczna...
infografika :)
https://www.blasty.pl/upload/images/large/2016/04/andrzej-to-jebnie.jpg
bha
INFO ----- https://commodity.com/debt-clock/poland/ -----
marxs
"co oznacza wzrost o 1,1 mld zł w porównaniu z październikiem br."-jak to przecież PISty jak powszechnie wiadomo mają tylko NADWYŻKI
silvio_gesell
Nie, w tym roku był zaplanowany deficyt. A budżet jest bliski zbilansowania.
https://pl.tradingeconomics.com/poland/government-budget-value
_jasko odpowiada silvio_gesell
Przez ostatnie 4 lata stan należności z tytułu kredytów konsumpcyjnych wzrósły o 26% (wobec wzrostu o 6,5% w ostatnich 4 latach rządów poprzedników), o czym też warto wiedzieć.
Przyszłoroczny "zbilansowany" budżet zbilansowanie zawdzięcza w dużej mierze tzw. dochodom jednorazowym. (fuks podobny do tego
Przez ostatnie 4 lata stan należności z tytułu kredytów konsumpcyjnych wzrósły o 26% (wobec wzrostu o 6,5% w ostatnich 4 latach rządów poprzedników), o czym też warto wiedzieć.
Przyszłoroczny "zbilansowany" budżet zbilansowanie zawdzięcza w dużej mierze tzw. dochodom jednorazowym. (fuks podobny do tego z roku 2016)
sammler odpowiada _jasko
Ale o czym - twoim zdaniem - świadczy wzrost tego zadłużenia prywatnego? Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, kredyty konsumpcyjne wcale nie są najpopularniejsze wtedy, gdy kasy brakuje, a wtedy, gdy patrzy się optymistycznie w przyszłość. Takie były właśnie ostatnie lata (rekordowo niskie bezrobocie, wysoki wzrost Ale o czym - twoim zdaniem - świadczy wzrost tego zadłużenia prywatnego? Wbrew temu, co się powszechnie sądzi, kredyty konsumpcyjne wcale nie są najpopularniejsze wtedy, gdy kasy brakuje, a wtedy, gdy patrzy się optymistycznie w przyszłość. Takie były właśnie ostatnie lata (rekordowo niskie bezrobocie, wysoki wzrost PKB, transfery). A wszystko wskazuje na to, że spowolnienie jeszcze przez 2 lata będzie łagodniejsze niż zakładano.

Budżet Polski to zupełnie inna sprawa. Po wyeliminowaniu wpływu zdarzeń związanych z fazą cyklu on i tak wykazywałby deficyt, bo jest strukturalnie niezbilansowany. A to, by stał się zbilansowany, zależy od decyzji POLITYCZNYCH. Widocznie nie ma woli, by cokolwiek w nim zmieniać. Nie dotyczy to rządów Tuska, kiedy to dług publiczny wzrósł o 100% w 6 lat, mimo kradzieży 150 mld z OFE. Zasadniczo należałoby tyle właśnie doliczyć do bilansu jego rządów. Krótko mówiąc, zastał dług w wysokości ok. 450 mld, zostawił(by) ponad bilion.
_jasko odpowiada sammler
Dług zawsze jest długiem niezależnie czy zaciągnięty z mniej czy więcej optymistycznych powodów. Motorem naszej gospodarki jest konsumpcja stymulowana głównie transferami (z niezbilansowanego budżetu, a więc na kredyt) oraz właśnie kredytami konsumpcyjnymi. Transfery i wspomniane kredyty przyspieszają obrót pieniądza Dług zawsze jest długiem niezależnie czy zaciągnięty z mniej czy więcej optymistycznych powodów. Motorem naszej gospodarki jest konsumpcja stymulowana głównie transferami (z niezbilansowanego budżetu, a więc na kredyt) oraz właśnie kredytami konsumpcyjnymi. Transfery i wspomniane kredyty przyspieszają obrót pieniądza w gospodarce – wzrastają dochody z tytułu podatku VAT, czym rząd się chwali.
Jednocześnie szwankują inwestycje, a zwłaszcza w sektorze prywatnym, „bo inwestycje podejmowane po jakimś czasie są oddawane do użytku i tworzą możliwości dodatkowego zatrudnienia i produkcji. Z tego punktu widzenia przez cały czas jak kania dżdżu czekamy przyspieszenia aktywności inwestycyjnej sektora prywatnego – zauważył w 2018 r. Jerzy Osiatyński.
Gdy przedsiębiorstwa nie inwestują płaca wyższe podatki (brak odpisów) – rząd się chwali, ma na premie, ma na transfery.
Za czasów Tuska, z powodu kryzysu, wszystkie kraje mocno się zadłużyły, ale obecnie np. w UE większość krajów odnotowuje nadwyżki budżetowe.

Powiązane: Budżet 2019

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki