Czwartkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie wyjaśnia wielu wątpliwości, a sam Trybunał "sceptycznie" odniósł się do możliwości przekształcania kredytów walutowych w kredyty złotowe ze stawką LIBOR - poinformował PAP Biznes Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Dodał, że wyniki sporów klientów z bankami pozostają w rękach krajowych sądów.
"Trybunał Sprawiedliwości po raz kolejny potwierdził, że ocena umów nie powinna odbywać się w sposób automatyczny. Każdy przypadek musi być przeanalizowany indywidualnie. Wyrok TSUE nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości, z którymi boryka się polskie orzecznictwo, ale także orzecznictwo w innych krajach" - powiedział Pietraszkiewicz.
"Ostateczne rozstrzyganie ewentualnych sporów pomiędzy klientami i bankami dotyczące umów kredytów bankowych będzie należało do krajowych sądów. Wierzę, że sądy będą postępowały tak, by znajdować mądre, akceptowalne rozwiązania, ale jednocześnie, utrzymujące stabilność polskiej gospodarki i systemu finansowego" - dodał.
Jego zdaniem TSUE "sceptycznie" odniósł się do możliwości przekształcanie kredytów walutowych w kredyty złotowe z pozostawieni stawki LIBOR.
"Trybunał wskazuje na możliwość uzupełnienia umowy normą dyspozytywną w sytuacji, gdy nieważność umowy byłaby niekorzystna dla konsumenta" - powiedział Pietraszkiewicz.

Prezes pytany o wcześniejszy szacunek ZBP mówiący o kosztach dla sektora w wysokości ok. 60 mld zł po ewentualnym negatywnym wyroku TSUE powiedział:
"Nie możemy na ten moment powiedzieć nic więcej, bo musimy poczekać na pogłębione analizy i zachowania klientów" - powiedział Pietraszkiewicz.
Prezes ocenił, że "jest sprawą naturalną", iż większa liczba osób może teraz rozważać złożenie pozwu przeciwko bankom w sprawach frankowych.
Koszty dla banków mogą być niższe niż szacowane wcześniej 60 mld zł
Koszty dla banków po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącym kredytów frankowych mogą być niższe niż szacowane wcześniej 60 mld zł - poinformował dyrektor Zespołu Prawo-Legislacyjnego Związku Banków Polskich Tadeusz Białek.
"Kwestia kosztów dla sektora wymaga analiz, ale wstępnie oceniamy, że koszty te mogą być niższe niż wcześniej szacowaliśmy" - powiedział dziennikarzom Białek.
"Tamte szacunki były liczone przy założeniu +kopiuj-wklej+ opinii rzecznika" - powiedział Białek.
Orzeczenie TSUE tylko dla kredytów, do których sąd krajowy stwierdzi abuzywność
Orzeczenie TSUE dotyczy wyłącznie tych kredytów, w odniesieniu do których sąd krajowy stwierdzi wcześniej abuzywność - mówił w czwartek podczas konferencji prasowej prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.
Jak zaznaczył Pietraszkiewicz, TSUE kolejny raz potwierdził, że ocena umowy kredytowej nie może i nie powinna się odbywać w sposób automatyczny.
"Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczy wyłącznie tych kredytów, w odniesieniu do których sąd krajowy stwierdzi wcześniej abuzywność. Nie abstrakcyjną abuzywność, tylko abuzywność w konkretnej umowie wraz z całą dokumentacją" - podkreślił Pietraszkiewicz.
Zaznaczył, że rozstrzyganie sporów pomiędzy bankami a klientami dotyczące umów kredytów frankowych będzie każdorazowo należało do polskich sądów.
Szef ZBP zwrócił uwagę, że wyrok TSUE nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości związanych z tą grupą kredytów, "bo Trybunał odpowiadał na kilka konkretnie zadanych pytań".
Komentarze banków:
Przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce na Węgrzech, gdzie kolejne orzeczenia prowadziły do konieczności zadawania do TSUE następnych pytań. Chodzi - jak powiedział - o wyroki z kwietnia 2014 r., 3 grudnia 2015 r., 20 września 2018 r. oraz najnowszego - z 15 listopada 2018 r.
Po wyroku TSUE banki będą indywidualnie ustalały strategię postępowania
„Każdy bank będzie wypracowywać własną strategię postępowania, musi upłynąć pewna ilość czasu byśmy doszli do jakichś wspólnych stanowisk” – powiedział na konferencji Pietraszkiewicz.
„Każdy bank będzie analizował tę sytuację, będzie musiał dokonać oceny sytuacji (…) będą się toczyć różne rozważania, ważna będzie postawa klientów, sądów, a być może regulatora” – dodał.
Ocenił, że po wyroku TSUE nadal jest sens utrzymania ustawy dotyczącej wparciu kredytobiorców.
„Mamy do czynienia z bardzo różnymi sytuacjami w różnych bankach. Banki starały się przedstawiać różne oferty, ale nie spotykały się one z zainteresowaniem klientów. Wynikało to głównie z tego, że kredyt CHF był najczęściej bardziej opłacalny od kredytu zlotowego” – powiedział Pietraszkiewicz.
ZBP: należy oczekiwać, że sądy będą postępowały tak, aby szukać racjonalnego rozwiązania
Należy oczekiwać, że sądy polskie będą postępowały tak, aby szukać racjonalnego rozwiązania, jednocześnie zapewniającego stabilność polskiej gospodarki i systemu finansowego - powiedział Pietraszkiewicz.
Według niego, "należy oczekiwać, że sądy polskie będą postępowały tak, aby szukać mądrego, racjonalnego rozwiązania, ale jednocześnie dla dobra publicznego".
Dodał, że rozwiązanie to powinno brać po uwagę stabilność polskiej gospodarki i systemu finansowego, a także uwzględniać zasady porządku prawnego, w tym zasady proporcjonalności i pewności prawa.
Pietraszkiewicz tłumaczył, że świadczenie spełnione przez bank w umowie kredytu ma dwojaki charakter: z jednej strony bank ma obowiązek udostępnienia kredytobiorcy określonej kwoty środków pieniężnych, z drugiej natomiast – spełnia świadczenie polegające na zaniechaniu żądania zwrotu kwoty kredytu przed nadejściem terminu ustalonego w umowie. Przez ten czas kredytobiorca może korzystać z oddanego mu kapitału.
Po drugie, świadczenie również ma swoją wartość, której zwrotu bank może się domagać, na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu. W przypadku unieważnienia umowy roszczenia banku – wbrew oczekiwaniom konsumentów – mogłoby to istotnie przewyższyć stan zobowiązania - powiedział. "Dlatego Trybunał podkreśla i zwraca uwagę na to, że ta kwestia musi być przedmiotem bardzo dokładnego zbadania i zastanowienia się przez uczestników postępowania, w szczególności klienta". Jak zauważył, chodzi o to, by nie dochodziło przez przypadek, czy na skutek emocji, do popełnia jakiegoś poważnego błędu przez samego konsumenta.
Zdaniem szefa ZBP, "mamy do czynienia z bardzo różnymi sytuacjami w różnych bankach".
Kredyt frankowy był najczęściej, i jest, bardziej opłacalny od kredytu złotówkowego - ocenił szef ZBP. "W związku z tym, niewątpliwie każdy bank będzie analizował w tej chwili sytuację" - mówił.
Przypomniał, że tzw. abuzywność klauzul w umowach kredytowych musi być stwierdzona w wyniku każdorazowego, indywidualnego badania przez sąd. "Z naszych informacji wynika, że ok. 2 proc. kredytobiorców kredytów walutowych zdecydowało się na skierowanie sprawy do sądu. Powody kierowania spraw do sądu bywają różne i dotychczasowe doświadczenia mówią, że przy zakończonym postępowaniu około 10 proc. tych decyzji sądowych było rozstrzygane na korzyść klientów" - powiedział.
Można się zastanawiać nad regulacjami dot. kredytów
"Niewątpliwie będzie możliwość zastanowienia się na ten temat po zrobieniu tych dodatkowych analiz, ekspertyz - na pewno one będą należały do przedstawicieli władz regulacyjnych - dokładnej oceny sytuacji, a także tego co się będzie działo, jeżeli chodzi o sądownictwo - ocenił Pietraszkiewicz, pytany o regulacje ustawowe ws. tzw. kredytów frankowych.
"Pragnę przywołać nie tylko stanowisko sektora bankowego, ale także Komitetu Stabilności Finansowej (KSF), który wyrażał jednoznaczne stanowisko, że regulacje, szczególnie daleko idące regulacje w minionych latach, byłyby nieuzasadnione, ale przede wszystkim mogłyby wówczas grozić zdestabilizowaniem części polskiego systemu finansowego. Mówię o zapisach dokumentów opracowywanych przez KSF, Komisję Nadzoru Finansowego. Taka regulacja była na pewno bardzo trudna, tym bardziej, że ona bardzo często była opierana na ogromnych emocjach, także czasami na dezinformacji, niepełnej ekspertyzie, bez zasięgania opinii czy KNF, czy KSF, czyli właściwych instytucji (...) które by to oceniały" - dodał.
"Jeśli chodzi o liczbę tych kredytów denominowanych i indeksowanych (do franka szwajcarskiego - PAP), to wydaje się, że tu były proporcje około połowy - mniej więcej równoważnie pół na pół" - zaznaczył prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.
W czwartek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł w sprawie dotyczącej kredytów we frankach szwajcarskich. Może on mieć istotny wpływ na sytuację Polaków, którzy mają kredyty mieszkaniowe w tej walucie. Trybunał stwierdził, że prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich.
autor: Magdalena Jarco, Aneta Oksiuta
seb/ ana/aop/ je/





























































