Wyrok TSUE ws. kredytów "frankowych" korzystny dla frankowców

Europejski Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) wydał wyrok ws. kredytów "frankowych". Jest on  korzystny dla kredytobiorców frankowych i zgodny z majową opinią rzecznika TSUE. Czekały na niego setki tysięcy frankowców i cały sektor bankowy. 

(FORUM)

Sędziowie dali zielone światło dla unieważnienia umów z powodu nieuczciwych klauzul w umowach konsumenckich. Interes i wola kredytobiorcy są najistotniejsze, ale to sądy polskie będą podejmowały decyzje.

Trybunał orzekł, że:

  • w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego,
  • prawo UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu umów dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich,
  • w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego,
  • rezygnacja z indeksacji kursem CHF i dalsze stosowanie stopy procentowej opartej na CHF (czyli kredyt złotowy oparty na stopie LIBOR) wydaje się niemożliwe w prawie polskim,
  • konsument musi mieć prawo do odmowy bycia objętym ochroną przed szkodliwymi skutkami, spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości.

Z wyrokiem w formacie PDF można zapoznać się tutaj. 

TSUEnami jednak nie było. Wahania kursów akcji banków ustały

O 11:30 wydaje się, że sytuacja się ustabilizowała. Rosną akcje większości banków, z mBankiem (1,8 proc.) na czele. Na Millennium kurs bez zmian względem poziomu otwarcia (0,0 proc.), tanieją wyraźnie jedynie PKO BP (-1,9 proc.), ING (-1,22 proc.) i Santander (-3,6 proc.).

Chociaż w opiniach komentatorów przeważa interpretacja, według której dzisiejsze postanowienie TSUE jest negatywne dla banków, to brak mocnych spadków kursów tłumaczyć można tym, że taki scenariusz częściowo "był już w cenach".  Więcej na ten temat...

Huśtawka na złotym

Polska waluta umocniła się względem euro po tym, jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie kredytu mieszkaniowego indeksowanego do kursu franka szwajcarskiego. Ale sytuacja na rynku jest bardzo dynamiczna.

 O 10:17 kurs euro znalazł się na poziomie 4,3338 zł, czyli o ponad dwa grosze niższym niż w środę wieczorem. O trzy grosze w dół poszły notowania franka szwajcarskiego, który w czwartek rano kosztował 3,9555 zł. Więcej na ten temat...

Orzeczenie TSUE tylko dla kredytów, do których sąd krajowy stwierdzi abuzywność

Orzeczenie TSUE dotyczy wyłącznie tych kredytów, w odniesieniu do których sąd krajowy stwierdzi wcześniej abuzywność - mówił w czwartek podczas konferencji prasowej prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz.

Jak zaznaczył Pietraszkiewicz, TSUE kolejny raz potwierdził, że ocena umowy kredytowej nie może i nie powinna się odbywać w sposób automatyczny.

"Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczy wyłącznie tych kredytów, w odniesieniu do których sąd krajowy stwierdzi wcześniej abuzywność. Nie abstrakcyjną abuzywność, tylko abuzywność w konkretnej umowie wraz z całą dokumentacją" - podkreślił Pietraszkiewicz.

Kwieciński o wyroku TSUE: dużo będzie zależało od linii orzeczniczej naszych sądów

Wyrok TSUE wyraźnie pokazuje, że osoby, które miały kredyty frankowe, mają prawo domagać się swoich praw - ocenił minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Dużo będzie zależało od tego, jaka będzie linia orzecznicza naszych sądów - dodał.

KNF o wyroku TSUE: sektor bankowy jest bezpieczny

W ocenie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) sektor bankowy w Polsce jest dobrze skapitalizowany i bezpieczny. Polityka realizowana od długiego czasu przez Komisję i inne instytucje sieci bezpieczeństwa finansowego spowodowała, że banki z dużym udziałem kredytów walutowych zostały zobowiązane do posiadania odpowiednich kapitałów, co jest czynnikiem ograniczającym ryzyko związane z tymi kredytami. W efekcie tych działań sektor bankowy jest przygotowany na wydane 3 października 2019 r. orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) dotyczące kredytów indeksowanych do waluty obcej. Więcej na ten temat...

Wyjaśnienia TSUE

"Jeżeli po usunięciu nieuczciwych warunków charakter i główny przedmiot tych umów może ulec zmianie w zakresie, w jakim nie podlegałyby one już indeksacji do waluty obcej równocześnie podlegając stopie oprocentowania opartej na stopie obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu tych umów" - napisał TSUE.

Trybunał stwierdził, że przepisy te nie mogą stanowić podstawy w celu wypełnienia luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się tam znajdowały.

"W tym kontekście Trybunał stanął na stanowisku, że skoro możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia ma na celu zapewnienie realizacji ochrony konsumenta poprzez zabezpieczenie jego rzeczywistych i bieżących interesów przed ewentualnymi szkodliwymi konsekwencjami, które mogą wynikać z unieważnienia danej umowy w całości, konsekwencje te należy ocenić w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w momencie zaistnienia sporu dotyczącego usunięcia danych nieuczciwych warunków, a nie w momencie zawarcia umowy" - napisano w komunikacie.

"Trybunał podkreślił, że zgodnie ze stanowiskiem sądu krajowego, po zwykłym usunięciu klauzul dotyczących różnic kursów walutowych, charakter i główny przedmiot umowy wydaje się ulec zmianie w następstwie kumulatywnego skutku zrezygnowania z indeksacji do CHF i dalszego stosowania stopy procentowej opartej na stopie obowiązującej względem CHF. Tymczasem zważywszy, że taka zmiana wydaje się niemożliwa w prawie polskim", TSUE uznał, że "dyrektywa UE nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu spornej umowy przez polski sąd".

"W tej kwestii Trybunał podkreślił, że unieważnienie spornych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty" - napisano w komunikacie.

Rzecznik Finansowy: wyrok TSUE poprawia pozycję frankowców w sporach z bankami

Zdaniem Rzecznika Finansowego Aleksandry Wiktorow wyrok powinien zmobilizować osoby, które do tej pory nie podejmowały żadnych działań związanych ze swoją umową. Według niej im większa skala nowych pozwów i reklamacji, tym większa szansa na to, że banki wypracują racjonalne propozycje ugodowe.

"Tymczasem Trybunał przypomniał, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty, w związku z czym obiektywna możliwość utrzymania obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu wydaje się w każdym razie niepewna" - dodano.

Według TSUE, konsument musi również mieć prawo do odmowy bycia objętym ochroną, w ramach tego samego systemu, przed szkodliwymi skutkami spowodowanymi unieważnieniem umowy jako całości, jeżeli nie zamierza korzystać z tej ochrony.

Jest nadzieja, że rozstrzygnięcia sądowe w sprawach frankowych będą zapadały szybciej

Wyrok TSUE nie oznacza, że klauzule abuzywne przestaną automatycznie obowiązywać, zaś bank odda frankowiczom nadpłacone raty kredytu oraz sporządzi nowy harmonogram spłat dalszych rat. O to frankowicze będą musieli powalczyć przed sądami polskimi. Jest jednak nadzieja, że rozstrzygnięcia sądowe w sprawach frankowych będą zapadały szybciej - pisze kancelaria Votum...

 Dlaczego sprawa trafiła do TSUE?

Unijny trybunał zajął się sprawą kredytów „frankowych” dzięki zapytaniom wysłanym przez jednego z sędziów. Spór dotyczył kredytu państwa Dziubaków indeksowanego do franka, zaciągniętego w 2008 r. Zasady indeksowania ustalono w regulaminie towarzyszącym umowie kredytowej. Bank przeliczał saldo zadłużenia oraz raty na podstawie kursu określonego w wewnętrznej tabeli.

Pełnomocnik państwa Dziubaków: Wyrok TSUE korzystny, podtrzymuje wnioski rzecznika

"Wyrok sądu jest korzystny, w całości podtrzymuje wnioski, które zostały wydane przez rzecznika TSUE w maju, co więcej idzie dalej, ponieważ stwierdza, że umowy które zawierają umowy abuzywne nie mogą być przez sąd krajowy uzupełnione" - powiedziała dziennikarzom pełnomocniczka rodziny Dziubaków.

"Jeśli sąd krajowy stwierdzi, że umowa jest nieważna, nie może utrzymać jej w mocy, chyba że wyraźnie zażyczy sobie tego konsument. To konsument decyduje, czy umowa która posiada istotne wady, może się ostać w kształcie z dnia zawarcia" - dodała.

"Kiedy sąd stwierdzi, że klauzule są abuzywne, to sąd ma obowiązek usunąć je z umowy, chyba że konsument chce, żeby zostały" - powiedział inny pełnomocnik.

Chodzi o sprawę państwa Dziubaków, którzy w 2008 r. wzięli kredyt hipoteczny na 40 lat. Bank dał im kredyt w złotym, ale indeksowany we franku szwajcarskim.

Kredytobiorcy kilka lat po zaciągnięciu zobowiązania wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie sprawę, w której domagali się unieważnienia całej umowy. Podstawą było twierdzenie o niedozwolonym charakterze fragmentów umowy, dających bankowi możliwość jednostronnego kształtowania przeliczników.

Sędzia Kamil Gołaszewski w kwietniu 2018 r. zdecydował się zadać kilka pytań Trybunałowi Sprawiedliwości UE. Miał wątpliwości dotyczące m.in. dopuszczalności wypełniania „luk” w umowie pojawiających się po usunięciu z niej niedozwolonych fragmentów.

Po wyroku TSUE Justyna Dziubak powiedziała, że liczy na to, że polski sąd unieważni jej umowę kredytową we frankach. Dziubak ocenia, że kwota która pozostanie jej do spłacenia spadnie co najmniej o połowę.

Stop Bankowemu Bezprawiu: Albo odfrankowienie, albo unieważnienie umowy

"To, że wyrok zapadł i jest taki korzystny dla kredytobiorców, będzie istotne dla setek czy tysięcy postępowań sądowych w Polsce. (...) Kredytobiorcy mogą się domagać dwóch rzeczy: albo odfrankowienia, czyli ustalenia, że jest to kredyt złotowy z oprocentowaniem LIBOR albo unieważnienia umowy, jeśli jest to dla nich korzystne. To kredytobiorca decyduje" - komentuje przedstawicielka Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu .

Jakie pytania otrzymał Trybunał Sprawiedliwości UE?

W kwietniu 2018 r. sędzia Kamil Gołaszewski z Sądu Okręgowego w Warszawie zadał TSUE następujące pytania:

  1. Czy jeśli skutkiem uznania określonych postanowień umownych, określających sposób spełnienia świadczenia przez strony (jego wysokość), za nieuczciwe warunki umowne w rozumieniu dyrektywy 93/13/EWG miałby być niekorzystny dla konsumenta upadek całej umowy, możliwe staje się wypełnienie luk w umowie nie w oparciu o przepis dyspozytywny stanowiący jednoznaczne zastąpienie nieuczciwego warunku, ale w oparciu o przepisy prawa krajowego, które przewidują uzupełnienie skutków czynności prawnej wyrażonych w jej treści również przez skutki wynikające z zasad słuszności (zasad współżycia społecznego) lub ustalonych zwyczajów?
  2. Czy ewentualna ocena skutków upadku całej umowy dla konsumenta powinna następować przy uwzględnieniu okoliczności istniejących w chwili jej zawarcia, czy też w chwili zaistnienia sporu pomiędzy stronami odnośnie skuteczności danej klauzuli (powołania się przez konsumenta na jej abuzywność) i jakie ma znaczenie stanowisko wyrażane w toku takiego sporu przez konsumenta?
  3. Czy możliwe jest utrzymanie w mocy postanowień stanowiących nieuczciwe warunki umowne jeśli przyjęcie takiego rozwiązania byłoby w chwili rozstrzygania sporu obiektywnie korzystne dla konsumenta?
  4. Czy uznanie za nieuczciwe postanowień umownych określających wysokość i sposób spełnienia świadczenia przez strony może prowadzić do sytuacji, w której ustalony na podstawie treści umowy z pominięciem skutków nieuczciwych warunków kształt stosunku prawnego odbiegać będzie od objętego zamiarem stron w zakresie obejmujących główne świadczenie stron, w szczególności - czy uznanie za nieuczciwe postanowienia umownego oznacza, że możliwe jest dalsze stosowanie innych, nieobjętych zarzutem abuzywności postanowień umownych, określających główne świadczenie konsumenta, których uzgodniony przez strony kształt (wprowadzenie ich do umowy) był nierozerwalnie związany z zakwestionowanym przez konsumenta postanowieniem?

Kluczowa kwestia mieści się w ostatnim punkcie. Sędzia zapytał, czy możliwe jest utrzymanie umowy w dotychczasowej formie, a tylko usunięcie z niej niedozwolonego fragmentu. Oznaczałoby to w tym przypadku usunięcie klauzuli określającej zasady przeliczania kwoty kredytu i rat na franki i kredyt stałby się w rzeczywistości kredytem złotowym (taka waluta jest wskazana w umowie kredytu indeksowanego) z oprocentowaniem opartym na wskaźniku LIBOR (typowym dla „frankowych” hipotek).

Czy wyrok automatycznie zmieni sytuację kredytobiorców?

Wyrok TSUE jest istotny dla osób, które spierają się w sądach z bankami. Sądy będą musiały brać go pod uwagę podczas rozpatrywania indywidualnych spraw, ale za każdym razem wpływ na rozstrzygnięcia mają też konkretne okoliczności w danym przypadku.

Rozstrzygnięcie Trybunału nie oznacza automatycznego „przewalutowania” kredytów hipotecznych opartych na franku. Może jednak wzmocnić pozycję kredytobiorców w sądach, jeśli zdecydują się oni na wejście na drogę prawną.

10 wykresów o „frankowych” hipotekach, które warto zobaczyć

10 wykresów o „frankowych” hipotekach, które warto zobaczyć

Przypominamy kilka ważnych danych o kredytach mieszkaniowych bazujących na helweckiej walucie.

KWS, AW, PAP, BPL

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Do pobrania

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 septolete

Porażka to to ze PIS siedzi w kieszeni bankowców, premier nim jest, nic z tym problemem nie zrobili i UE musiała sie stawic za słabszym vs bank, polskim konsumentem. Teraz wszyscy powinni isc do sądów. Szkoda za po drodze musza wydac na prawnika i zwalić sądy sprawami bo zanim PIS wdroży wyrok ustawowo miną lata

! Odpowiedz
4 5 marianpazdzioch

Nie oszukujmy się, wina leży w chciwości obu stron. Polska to naród chytrych chamów, potomków chłopów pańszczyźnianych i każdy chce zrobić w ciula drugiego. Nawet sam premier oferował te kredyty! Obu stronom dedykuję tu rapowy kawałek "Każdy ponad każdym" WWO. Taki trochę prymityw ...ale dokładnie w sedno.
Frankowicze rzucili się na te kredyty ze złotówkami w oczach, bo rata była taka jakbyś za darmo dostawał te pieniądze. Zwłaszcza w porównaniu do innych kredytów. Tymczasem tam było jeszcze ryzyko kursowe i przecież dobrze o tym wiedzieli. Dziś kiedy mamy kurs x2 udają idiotów. W Polsce miała być przecież zielona wyspa, ciągły wzrost i takimi głupotami nie warto zawracać sobie głowy. Niech politycy i banki się martwią w razie W.
Wina banków też jest bezsprzeczna. Skoro prawo zakazuje takich klauzul, to nie miały prawa znaleźć się w umowach. Zwłaszcza, że są to podmioty profesionalne, a nie baba z pietruszką. Program z kredytami pseudowalutowymi tego typu grany był w wielu krajach przed Polską i zawsze kończył się tak jak w Polsce - olbrzymimi problemami ze spłatą i zakazem. Przypadek? https://www.youtube.com/watch?v=9c7HVMDp43s

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 q-tas

Tak masz rację, "Polska to naród chytrych chamów, potomków chłopów pańszczyźnianych" a najgorsi są w Tczewie bo tam są same poje..y. poza tym zamiast wartości patriotycznych wyznają hasła 'bób, hummus, włoszczyzna' ;)

! Odpowiedz
1 0 marianpazdzioch odpowiada q-tas

"A u was Murzynów bijo". Propaganda jak za Gierka i Jaruzelskiego. A co jak ci jeszcze powiem pisowska szczekaczko, że to nie moja małpa i nie mój cyrk?

! Odpowiedz
14 2 ka-ta

Nie powiem bo kamień spadł mi z serca jak zapadł ten wyrok... Teraz trzeba tylko wynająć dobrego prawnika ( ja będę korzystać z pomocy mecenasów zrzeszonych w Polskim Instytucie Kredytów Frankowych) i nie ma opcji - musi się udać :)

! Odpowiedz
13 1 kris_krupa

Ja też uderzam do PIKF, śledzę ich poczynania od dawna i widać, że mają na koncie już sporo sukcesów jeśli chodzi o skuteczne ,,odfrankowanie" kredytów.

! Odpowiedz
2 1 set79 odpowiada kris_krupa

Kolejna reklama usług. Ciekawe kile jeszcze da się zarobić na frankowiczach?

! Odpowiedz
3 11 sztos1

No to teraz czeka nas WIELKI PROTEST tych co wzięli kredyt w złotówkach , bo po prostu zostali wy....ni " na drzewo "

! Odpowiedz
24 15 q-tas

Apel do frankowców, którzy twierdzą że w ich kredytach nie było CHF:

Co tak skromnie fantazjujecie? Po co ograniczać wodze fantazji? Złotówek TEŻ NIE BYŁO! Czy bankier pokazał Wam dostawczaka ze stertą banknotów w środku? Czy razem z developerem je przeliczyliście? NIE, ICH NIE BYŁO!!!! A jak nie było, to nie ma czego spłacać, bo przecież bank nie straci skoro ich nigdy nie było prawda?

Tak fantazjujcie! Po co się ograniczać!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 10 marekrz

Nie było franków. Banki zabezpieczały swoje ryzyko zawierając spekulacyjne umowy na instrumenty pochodne FX SWAP łączące CHF EUR i PLN i stopy procentowe na tych walutach. Jak nie wierzysz to poszukaj w literaturze.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-10-14
WIBOR 3M -0,0100 1,7100%
2019-10-14
LIBOR 3M CHF -0,0018 -0,7884%
2019-10-08
EURIBOR 3M 0,0020 -0,4160%
2019-10-14