REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

WYNIKI OFICJALNEDruga tura wyborów we Francji. Zwycięstwo lewicy i porażka Marine Le Pen

2024-07-07 20:06, akt.2024-07-08 08:37
publikacja
2024-07-07 20:06
aktualizacja
2024-07-08 08:37

Francuskie MSW poinformowało w poniedziałek, że w II turze wyborów parlamentarnych lewicowy sojusz Nowy Front Ludowy (NFP) uzyskał 182 mandaty, centrowy obóz prezydenta Emmanuela Macrona – 168, a skrajnie prawicowe Zjednoczenie Narodowe (RN) – 143.

Druga tura wyborów we Francji. Zwycięstwo lewicy i porażka Marine Le Pen
Druga tura wyborów we Francji. Zwycięstwo lewicy i porażka Marine Le Pen
fot. Blondet Eliot / /  Abaca Press

Według sondażu exit poll NFP mógł liczyć na 180-215 mandatów, obóz Macrona 150-180, a RN (dawny Front Narodowy Marine Le Pen) - na 120-150.

Frekwencja w drugiej turze wyborów wyniosła 66,63 proc. i była minimalnie niższa od tej w pierwszej turze 30 czerwca, gdy wyniosła 66,71 proc.

18 lipca 577 nowych deputowanych Zgromadzenia Narodowego (niższej izby parlamentu) zbierze się na pierwszym posiedzeniu plenarnym, inaugurując pracę nowego parlamentu. Wybiorą również przewodniczącego izby.

Żadna partia nie uzyskała w wyborach większości bezwzględnej, wynoszącej 289 miejsc. W takim wypadku różne obozy polityczne mogą porozumieć się w sprawie utworzenia większości.

„Brak większości dla jakiegokolwiek sojuszu pogrążył Francję w politycznym i gospodarczym chaosie” – skomentowała wyniki agencja Associated Press. „Głęboko niepopularny prezydent stracił kontrolę nad parlamentem (…), a skrajna prawica Marine Le Pen drastycznie zwiększyła liczbę miejsc w parlamencie, ale nie spełniła oczekiwań” – dodała AP.

Według AP Francja wkroczy teraz w okres niepewności i niestabilności wewnętrznej na trzy tygodnie przed rozpoczęciem igrzysk olimpijskich w Paryżu, które skupią uwagę całego świata na jednym z głównych krajów UE.

O godzinie 17 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało, że frekwencja w drugiej turze wyborów parlamentarnych we Francji wyniosła 59,71 procent. W ostatnich wyborach w 2022 roku o godzinie 17 odnotowano 38,11 procent frekwencji. Jak podaje agencja AP, to najwyższa frekwencja od 1981 roku o tej porze dnia głosowania.

Wakacje na giełdzie

W pierwszej najwięcej głosów uzyskali kandydaci skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). W drugiej turze partia Marine Le Pen chciała zdobyć tyle miejsc w parlamencie, ile potrzeba do utworzenia rządu.

Podwyższona frekwencja w drugiej turze wskazywała na mobilizację wyborców, mimo faktu, że po pierwszej turze zmieniła się "propozycja polityczna" - podkreśliła w pierwszych komentarzach telewizja BFMTV. Ponad 220 kandydatów, którzy przeszli do drugiej tury, wycofało się bowiem z wyścigu, by - na zalecenie swych partii - uniknąć rozproszenia głosów przeciwko skrajnej prawicy.

Melenchon: Prezydent ma obowiązek powierzyć nam misję utworzenia rządu

fot. Blondet Eliot /  Abaca Press

Prezydent Emmanuel Macron ma obowiązek powierzyć Nowemu Frontowi Ludowemu (NFP) utworzenie rządu – skomentował wyniki drugiej tury wyborów parlamentarnych we Francji Jean-Luc Melenchon, lider radykalnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI).

Melenchon, którego ugrupowanie wchodzi w skład sojuszu partii lewicowych - Nowego Frontu Ludowego (NFP), wezwał również premiera Gabriela Attala do odejścia, odrzucając możliwość porozumienia z obozem prezydenckim.

Pałac Elizejski oświadczył w niedzielę w komunikacie, że prezydent Emmanuel Macron jako gwarant instytucji uszanuje wybór społeczeństwa francuskiego w wyborach parlamentarnych; zarazem - podejmie decyzje, gdy znany będzie pełny obraz przyszłego parlamentu.

Jak głosi komunikat, Macron poczeka na "ustrukturyzowanie się" nowego parlamentu, aby "podjąć niezbędne decyzje". Nie jest przewidziane wystąpienie szefa państwa w niedzielę wieczorem - poinformowały służby prasowe.

Bardella: Francja rzucona w ramiona skrajnej lewicy

Lider skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella oświadczył w niedzielę wieczorem, że "haniebne sojusze" rzuciły Francję "w ramiona skrajnej lewicy Jeana Luca Melenchona". Bardella podziękował wyborcom i podkreślił, że rezultat wyborów" pozbawia Francuzów polityki ożywienia gospodarczego".

Bardella stwierdził, że jego partia nie zawrze "żadnego kompromisu politycznego", poinformowała agencja AFP.

Wyniki exit poll wskazują na przegraną RN, lecz, jak zauważyła AFP, partia uzyskała znacznie więcej miejsc w parlamencie. Ugrupowanie, które przed dwoma laty zdobył zaledwie 89 miejsc obecnie będzie ich miało od 120 do 152.

Bardella określił ten cząstkowy sukces jako "najważniejszy przełom w całej historii" skrajnie prawicowego ugrupowania. "Dziś wieczorem wszystko się zaczyna, stary świat upadł" - stwierdził, dodając, że nic nie jest w stanie powstrzymać ludzi, którzy znów zaczęli mieć nadzieję".

Policja spodziewała się zamieszek

Francuski dziennik "Le Figaro" informował w niedzielę, że policja spodziewa się aktów przemocy po zakończeniu drugiej tury wyborów parlamentarnych. Brana jest pod uwagę możliwość starć z udziałem aktywistów radykalnej lewicy. W Paryżu zmobilizowano 5 tys. policjantów.

Jak ocenia policja, istnieje ryzyko starć między najbardziej radykalnymi elementami obu obozów - bądź niezadowolonych z porażki, bądź świętujących zwycięstwo.

Po pierwszej turze 30 czerwca odnotowano 37 incydentów w różnych miastach. Teraz ich liczba może wzrosnąć do około setki.

KWS - Bankier.pl, PAP

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (87)

dodaj komentarz
bha
Tyle te wszystkie wybory mogą zmienić co sobie wszyscy pogadają i po obiecują że będzie znów jak niby już jest od dekad Niby coraz niby lepiej niby coraz niby korzystniej i Niby coraz godniej i to podobno znów dla niby wszystkich???.Niestety
and00
Wygrały partie głównego nurtu, odpowiedzialne gospodarczo i społecznie które zadłużyły Francję na 110% PKB zahamowały realny wzrost PKB od 10 lat i doprowadziły do spadku realnych dochodów mieszkańców
Doskonały wybór

Brawo Francja, tylko tak dalej
:)))
and00
Ciekawe że jak przyrodnicy są przeciwko gatunkom inwazyjnym, bez naturalnych wrogów w danym ekosystemie to lewica to popiera

Czemu nie dotyczy to ludzi?
pstrzezek
Jakby to powiedział grzesio kubik: Nasi przegrali? znaczy sfałszowane ;)
bart39
Świetna demokracja, kiedy partia mająca 10 milionów głosów przegrywa zarówno z tą mającą 7, jak i tą mającą 8 milionów. Przecież to jest niedorzeczne.
pilsener
Widocznie to jeszcze nie ten moment, jeszcze ktoś tam dostaje zasiłek, jeszcze nie każdy został napadnięty :) Ale problemy Francji trwają dobre dwie dekady, więc co za różnica czy jakiś Hugo Chavez dojdzie tam do władzy parę lat wcześniej czy później. To jest ostatnia szansa tamtejszych elit na zmianę kursu - inaczej wszyscy się Widocznie to jeszcze nie ten moment, jeszcze ktoś tam dostaje zasiłek, jeszcze nie każdy został napadnięty :) Ale problemy Francji trwają dobre dwie dekady, więc co za różnica czy jakiś Hugo Chavez dojdzie tam do władzy parę lat wcześniej czy później. To jest ostatnia szansa tamtejszych elit na zmianę kursu - inaczej wszyscy się rozbiją i nikt już nie wygra żadnych wyborów.
wizytator
Bo cwaniaczki zagrali w takie coś:
"Francja, prawie 200 kandydatów z niższą liczbą głosów, podobnie jak w poprzednich wyborach, wycofuje się z II tury, by wyborcy mieli mniejszy wybór i wybierali głównego rywala partii Marine Le Pen.

Do II tury wchodzi zwykle 2 kandydatów z najlepszym wynikiem + osoby z ponad 12,5%
Bo cwaniaczki zagrali w takie coś:
"Francja, prawie 200 kandydatów z niższą liczbą głosów, podobnie jak w poprzednich wyborach, wycofuje się z II tury, by wyborcy mieli mniejszy wybór i wybierali głównego rywala partii Marine Le Pen.

Do II tury wchodzi zwykle 2 kandydatów z najlepszym wynikiem + osoby z ponad 12,5% poparciem.

Do wycofania się w ramach „koalicji sił demokratycznych i republikańskich” przeciw Zjednoczeniu Narodowemu wezwał wcześniej prezydent Macron."
santoriusz
Widać Francja to już koniec, tego długo to na pewno nie spłacą. Pozostaje im czekać jak Portugalia i Grecja na upadek.
nazare
Le Pen to oczywiście byłby fatalny wybór dla Polski i długofalowo
także dla Francji o europie nie wspominając ale obiektywnie to chore, że partia której kandydaci zebrali prawie 37% ma mniej deputowanych niż partia mająca 26%. Takie numery to nawet w USA nie przechodzą choć tam to akurat prawica od lat jest de facto w mniejszości
Le Pen to oczywiście byłby fatalny wybór dla Polski i długofalowo
także dla Francji o europie nie wspominając ale obiektywnie to chore, że partia której kandydaci zebrali prawie 37% ma mniej deputowanych niż partia mająca 26%. Takie numery to nawet w USA nie przechodzą choć tam to akurat prawica od lat jest de facto w mniejszości a kontrolowała senat, biały dom i sąd najwyższy.
hylobiusnews
Taak.
Macroniści i lewica zdecydowanie lepszym wyborem.
Potwierdzi to niedługo świętowanie w wielu dzielnicach Paryża. Będzie gorrąca impreza.

Powiązane: Francja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki