REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wraca sprawa wypadku Beaty Szydło. Funkcjonariusz BOR z zarzutami

2026-02-25 11:56
publikacja
2026-02-25 11:56

Pierwszej osobie - byłemu funkcjonariuszowi BOR - Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła w środę zarzut w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 r. Zarzuca temu podejrzanemu składanie fałszywych zeznań.

Wraca sprawa wypadku Beaty Szydło. Funkcjonariusz BOR z zarzutami
Wraca sprawa wypadku Beaty Szydło. Funkcjonariusz BOR z zarzutami
fot. Łukasz Pietrzyk / / FORUM

To wyłączony wątek tego śledztwa; dotyczy składania fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy byłego Biura Ochrony Rządu.

Na tym etapie postępowania prokuratura nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym - poinformował w krótkim komunikacie prok. Marek Bogacewicz z Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

W kolejnych dniach (czynności mają zakończyć się w marcu) śledczy zamierzają przedstawić zarzuty kolejnym ośmiu osobom, w tym siedmiu byłym i obecnym funkcjonariuszom SOP (dawne BOR) i jednej osobie cywilnej. Po zakończeniu tych czynności mają być udzielane bardziej szczegółowe informacje dotyczące zakresu prowadzonego śledztwa.

We wszczętym wiosną ub. roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.

Wakacje na giełdzie

Śledztwo dotyczy też samego wypadku z 10 lutego 2017 roku, z udziałem aut z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń. Trzeci wątek śledztwa dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku.

Jak podawała białostocka prokuratura wszczynając swoje śledztwo, chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej; zeznania funkcjonariuszy BOR były dowodami w śledztwie w Krakowie, a potem w procesie przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu oraz w postępowaniu odwoławczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku.

W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.

Sprawa wypadku kolumny rządowej w Oświęcimiu znalazła się w raporcie Prokuratury Krajowej z audytu spraw z lat 2016-2023, w których stwierdzono nieprawidłowości.(PAP)

rof/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
zoomek
W 2016 Szeata Bydło obiecała WSZYSTKIE świadczenia 7ytom z I_$ra-Ela z ZUSu.
Stać nas.
I bezwarunkową pomoc PadlinieU.
Więc ta kolizja to małe piwo.
bangladesznadwisla
Ile kopiejek takie coś warte?
hylobiusnews
Faktycznie, najważniejsza afera teraz.
O łapówkach w szpitalu MSWiA ciiiiii.
samsza
NFZ i Rzecznik Praw Pacjenta potwierdzili nieprawidłowości w Państwowym Instytucie Medycznym MSWiA – wynika z ustaleń portalu Zero.pl.
Jak relacjonuje red. Jakub Styczyński, w badanym trzyletnim okresie 97 proc. pacjentów oddziału przyjęto niezgodnie z obowiązującymi zasadami.
pakamera
Za to wszystko płaci podatnik,czyli my wszyscy.
kaczyslaw_
Gdyby ***iory nie mataczyły w tej i innych sprawach to w wielu przypadkach podatnicy nie musieliby dzisiaj płacić. Takie są teraz efekty traktowania państwa jak swojego prywatnego folwarku.
bison_bonassus
Warto i tę sprawę z czasów PiS przypomnieć: Śledztwo w sprawie funkcjonariusza ABW, który celowo wjechał w grupę ludzi protestujących przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, szybko umorzono i zamiast postawić mu poważne zarzuty z Kod. Karnego, postawiono mu zarzut spowodowania kolizji drogowej, co jest zaledwie Warto i tę sprawę z czasów PiS przypomnieć: Śledztwo w sprawie funkcjonariusza ABW, który celowo wjechał w grupę ludzi protestujących przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, szybko umorzono i zamiast postawić mu poważne zarzuty z Kod. Karnego, postawiono mu zarzut spowodowania kolizji drogowej, co jest zaledwie wykroczeniem. Dziś grożą mu długie lata odsiadki.

Przypomnę też dwa inne ciekawe przypadki drogowe - Dudę i Macierewicza oraz sytuację z Black Hawkiem na pisowskim pikniku.

PiSu wszak prawo nie dotyczy.
men24a
Pamiętam te pisowskie czasy. Tego samego dnia Mariusz Błaszczak zwołał konferencje i ogłosił że kierowca fiata winny jest całemu zdarzeniu a kolumna z premier jechała przepisowo w którym borowcy w pancernym aucie połamali sobie nogi a czarna skrzynka z audi została nieodwracalnie uszkodzona.
Takie mieliśmy niezależne sądownictwo
Pamiętam te pisowskie czasy. Tego samego dnia Mariusz Błaszczak zwołał konferencje i ogłosił że kierowca fiata winny jest całemu zdarzeniu a kolumna z premier jechała przepisowo w którym borowcy w pancernym aucie połamali sobie nogi a czarna skrzynka z audi została nieodwracalnie uszkodzona.
Takie mieliśmy niezależne sądownictwo za PiCu, iście stalinowskie prawo
bison_bonassus
Nie zapominajmy również o płycie z monitoringu, która nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności nieodwracalnie "uszkodziła się" w Prokuraturze.
samsza
Kolumna trzech pojazdów rządowych (prowadzona przez samochód uprzywilejowany, z limuzyną Audi A8 L w środku) poruszała się główną drogą (ul. Powstańców Śląskich). Sebastian Kościelnik, kierowca Fiata Seicento, zamierzał skręcić w lewo w ulicę Orzeszkową. Przepuścił pierwszy pojazd kolumny, a następnie zaczął wykonywać manewr, nie Kolumna trzech pojazdów rządowych (prowadzona przez samochód uprzywilejowany, z limuzyną Audi A8 L w środku) poruszała się główną drogą (ul. Powstańców Śląskich). Sebastian Kościelnik, kierowca Fiata Seicento, zamierzał skręcić w lewo w ulicę Orzeszkową. Przepuścił pierwszy pojazd kolumny, a następnie zaczął wykonywać manewr, nie zauważając jadącej za nim limuzyny z premier. Aby uniknąć bezpośredniego uderzenia w Fiata, kierowca BOR prowadzący Audi odbił w lewo, co doprowadziło do bocznego zderzenia z Seicento, a następnie do uderzenia rządowej limuzyny w drzewo. Sąd uznał Sebastiana Kościelnika za winnego nieumyślnego spowodowania wypadku, ale jednocześnie wskazał na współodpowiedzialność kierowcy BOR, który nie zachował należytej ostrożności i nie używał sygnałów dźwiękowych.

Powiązane: Wypadki limuzyn rządowych

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki