Zbierają na "cycki, nowe fryzury i dragi" - w zeszłym roku kampania promocyjna fundacji "Rak'n'Roll - Wygraj życie" wzbudziła niemałe zainteresowanie. Redakcja Bankier.pl postanowiła zapytać - ile kosztują protezy, operacje rekonstrukcji piersi, peruki naturalne i syntetyczne, a także leki, które przyjmują pacjentki chore na raka.
Marta Samborska i Kamila Stępień z fundacji "RaknRoll - Wygraj Życie!" na łamach Bankier.pl opowiadają o wydatkach na leczenie raka, przede wszystkim raka piersi - jaki jest koszt protezy, kto zapłaci za operację rekonstrukcji piersi, jak dostać za darmo perukę z naturalnych włosów.
Jak długo potrzebna jest peruka?
Kamila Stępień: To zależy, włosy odrastają, ale czasem następuje nawrót choroby. Raz w roku można złożyć wniosek refundacyjny do NFZ. Peruki syntetyczne bywają słabej jakości, więc czasem nawet podczas jednego cyklu leczenia już się zużywają.
Jednego cyklu czyli jak długo? Ten czas liczony jest w tygodniach, miesiącach?

Marta Samborska: To zależy od rodzaju raka, umiejscowienia i sposobu leczenia. Od kilku tygodni, do kilku miesięcy, a czasem nawet kilku lat. Choroba może się zacząć od nowotworu piersi, ale na tym się nie kończy, bo następują przerzuty.
KS: Mówimy tu raczej o leczeniu długotrwałym. Chemię podaje się przecież w cyklach, co dwa trzy tygodnie, leczenie może zmieniać się w zależności też od tego, jak reaguje organizm.
MS: Czasami lekarze próbują jednego sposobu leczenia, potem pacjenta czeka coś innego, potem znów następuje zmiana. Jedna pani może przejść leczenie już po roku, u innej to będzie półtora roku, a jeszcze inna nawet po sześciu miesiącach będzie po wszystkim.
Mamy tylko dwa rodzaje peruk, naturalne i syntetyczne?
KS: Tak. Fundacja przekazuje paniom tylko peruki z włosów naturalnych. Są trwalsze, lepiej się sprawdzają w dłuższych okresach leczenia. Włos naturalny aż tak się nie mierzwi, nie mechaci. Trzeba o nie dbać, czesać. Dzięki temu, że to włos naturalny, można też taką perukę przyciąć, ufarbować, inaczej wymodelować, bo przy perukach syntetycznych nie ma takiej możliwości. Jedna fryzura i to wszystko.
Ile kosztuje taka peruka?
KS: Minimum dwa tysiące złotych. Dwa i pół tysiąca to średni koszt, ale ceny dochodzą nawet do 5 tysięcy złotych.
To zależy od długości włosa?
MS: Od długości i jakości.
KS: Włos słowiański uchodzi za najlepszy. To właśnie takie włosy w ramach akcji "Daj włos!" do nas przychodzą. Dobre gatunkowo, trwałe i dobrze układające się na peruce.
Ile kosztuje peruka syntetyczna?
KS: Akurat o perukach syntetycznych nie wiemy tak wiele. Są peruki gorsze, które nawet po miesiącu się mechacą, nie układają się i tak naprawdę są do wyrzucenia, ale pojawiają się już coraz lepsze peruki syntetyczne, tyle że droższe.
MS: Najtańsze peruki syntetyczne są refundowane przez NFZ. Refundacja peruki syntetycznej jest w wysokości 250 zł. Powyżej tej kwoty pacjentka musi dopłacić. Im peruka syntetyczna jest droższa, tym rzeczywiście jest lepsza. Technologia robienia peruk syntetycznych poszła bardzo do przodu, coraz bardziej przypominają one włos naturalny. Podstawowy model, jaki jest przedstawiany pacjentkom, to taki za 400-500 zł, przy którym NFZ refunduje 250 zł.
Przeczytaj także
Wy jednak stawiacie na peruki naturalne?
MS: Tak, ale tu przede wszystkim chodzi o to, żeby osoby zdrowe mogły dać coś osobom chorym. Coś, co nie wymaga nakładów finansowych. W zeszłym roku ponad 900 osób przesłało do nas swoje włosy, w tym roku w styczniu już ponad 200 osób. Na jedną perukę potrzeba włosów od 4-5 osób.
Niektóre osoby wolą peruki syntetyczne, inne naturalne. Prawdziwy włos kojarzy się często z czymś przyjemniejszym, naturalnym, szczególnie cenią go sobie młodsze dziewczyny. Starsze panie są przywiązane raczej do peruk syntetycznych, ale to wynika z tego, że peruki syntetyczne są robione w krótkich fryzurach, a takich nie robi się z włosów naturalnych.
Nasze peruki to też taka "namiastka luksusu", kosztują często powyżej 2 tys. zł, a u nas można je dostać za darmo.
Ile kobiet zgłasza się do Was po peruki?
KS: Do końca 2012 roku zgłosiło się do nas nieco ponad 50 osób. W tym roku przygotowałam 17umów, prawie codziennie jakaś pani się zgłasza, więc jak na razie wydaliśmy ponad 60 peruk.
MS: Wciąż mamy ok. 150 peruk do rozdania. Zależy nam na nagłośnieniu akcji, żeby panie wiedziały, że mogą do nas przyjść, odebrać peruki. Staramy się dotrzeć do szpitali onkologicznych i zadbać o to, żeby to lekarz informował pacjentki, że mogą się do nas zgłaszać.
Jak można odebrać perukę?
MS: Trzeba się do nas zgłosić, a następnie pojechać do jednego z punktów, w których można perukę dostać. Są to Gdańsk, Warszawa, Kraków i Wrocław.
A jak ma odebrać perukę kobieta spoza Warszawy czy Krakowa? Nie trzeba przyjeżdżać do Warszawy?
MS: Trzeba przyjechać po odbiór do jednego z wymienionych miast - to jest jedyna niedogodność. Peruka z włosów naturalnych nie jest gotowa od razu, tylko jest to "baza". Po przymiarce i sprawdzeniu rozmiaru, włosy się odpowiednio przycina i układa fryzurę. Przyszła właścicielka musi być przy tym obecna.
A co, jeśli stan zdrowia nie pozwala na taką podróż?
MS: Wtedy szukamy innych sposobów, ale to naprawdę wyjątkowe sytuacje i nie jest łatwo im zaradzić. Trzeba pamiętać, że to nie tylko odbiór peruki, ale też wypełnianie formalności i podpisywanie umowy darowizny.
Zapraszamy do przeczytania pozostałych części wywiadu:
Ile kosztuje leczenie raka piersi w Polsce? Leki
Proteza piersi: ile kosztuje i kto za nią płaci?
Rozmawiała Katarzyna Jeznach



























































