REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

GIS: w oficjalnych źródłach nie ma informacji o dżumie w Federacji Rosyjskiej

2026-10-05 20:30
publikacja
2026-10-05 20:30
Dodaj Bankier.pl w Google

W oficjalnych źródłach strony rosyjskiej ani międzynarodowych organizacji zdrowia publicznego nie opublikowano informacji potwierdzających wystąpienie przypadków dżumy u ludzi w Federacji Rosyjskiej – podał w poniedziałek Główny Inspektorat Sanitarny. Odradził też wszelkie podróże do tego państwa.

GIS: w oficjalnych źródłach nie ma informacji o dżumie w Federacji Rosyjskiej
GIS: w oficjalnych źródłach nie ma informacji o dżumie w Federacji Rosyjskiej
fot. Stringer / / Reuters

Daria Szipiłowa, 28-letnia pracownica instytutu badawczego w obwodzie irkuckim w Rosji, zajmującego się leczeniem dżumy, 25 września rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej – podały lokalne media cytowane przez amerykański serwis Axios. Cztery dni później kobieta została przyjęta do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Zmarła w nocy z 1 na 2 października.

W poniedziałek GIS podał w komunikacie, że polskie służby sanitarne na bieżąco śledzą sytuację epidemiologiczną w Polsce i na świecie.

„Na chwilę obecną w oficjalnych źródłach strony rosyjskiej ani międzynarodowych organizacji zdrowia publicznego nie opublikowano informacji potwierdzających wystąpienie przypadków dżumy u ludzi na terenie Federacji Rosyjskiej” – przekazał.

Jak czytamy, przypadki dżumy mogą występować w krajach Ameryki, Afryki czy Azji, lecz od ponad 50 lat nie występują w Europie – ostatnie zachorowania w Polsce notowano w czasie epidemii pod koniec XVIII w.

Scammingout

Inspektorat zaznaczył, że niezależnie od tego, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, odradza „wszelkie podróże do Federacji Rosyjskiej”. Dodał, że podczas podróży do rejonów endemicznego występowania dżumy zaleca unikanie kontaktu z dzikimi gryzoniami, stosowanie repelentów przeciwko pchłom, a przede wszystkim przestrzeganie zasad higieny osobistej, w tym szczególnie mycie rąk.

GIS podkreślił, że dżuma to „wysoce zakaźna choroba człowieka i zwierząt wywołana przez bakterie Yersinia pestis”. Zwrócił uwagę, że choroba „powodowała największe w dziejach świata epidemie, dzisiaj zaś nie stanowi większego zagrożenia, choć jej niebezpieczeństwo nie wygasło ze względu na istnienie rezerwuaru tego zarazka”.

Wśród zwierząt – wyjaśnił – źródłem bakterii są gryzonie, a przede wszystkim szczury (ale też dzikie króliki, myszy, nornice itp.). „Najbardziej wrażliwe na dżumę są gryzonie, koty, człowiek. Niektóre zwierzęta (np. psy, konie, krowy i ptaki) są mało wrażliwe bądź niewrażliwe” – czytamy.

Jeśli chodzi o drogi zakażenia ludzi, GIS wskazał na: rozsiewanie przez szczury i pchły; rozsiewanie przez gryzonie polne i leśne, które mogą zakażać się dżumą w warunkach naturalnych (np. poprzez odchody); drogę kropelkową lub poprzez aerozol z człowieka na człowieka.

Jak poinformował, wyróżnia się trzy postaci dżumy: płucną – rozwija się w płucach, a do zakażenia dochodzi drogą kropelkową lub poprzez aerozol zawierający bakterie Y. pestis (np. pył z zakażonymi odchodami gryzoni); węzłową (dymieniczą), która obecnie występuje najczęściej i rozwija się (najczęściej) wskutek ugryzienia przez zakażone zwierzę bądź gdy skażone bakteriami materiały mają kontakt z uszkodzoną skórą; oraz posocznicową, która rozwija się, gdy pałeczki dżumy namnażają się we krwi i są przez nią roznoszone po całym organizmie.

Objawy dżumy – jak czytamy – rozwijają się szybko, przeciętnie w ciągu kilku dni od zakażenia bakterią Y. pestis. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków. Aby było skuteczne, musi być podjęte najlepiej w ciągu 24 godzin od wystąpienia objawów.

Po śmierci Szipiłowej władze wprowadziły kwarantannę w kilku placówkach medycznych w regionie i objęły obserwacją medyczną ok. 200 osób, które miały z nią kontakt. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew powiedział, że osoby objęte obserwacją nie wykazują żadnych objawów choroby, a wyniki ich badań pod kątem zachorowania były negatywne.

Rosyjska agencja ds. zdrowia publicznego poinformowała, że u Szipiłowej stwierdzono „zapalenie płuc o nieznanej przyczynie”, a dalsze badania nie wykazały obecności mikroorganizmów związanych z jej pracą. Agencja zapewniła, że sytuacja epidemiologiczna w regionie pozostaje stabilna.

W poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrncirova poinformowała, że KE monitoruje doniesienia dotyczące incydentu w laboratorium w Rosji. Jak zaznaczyła, KE jest w kontakcie z ekspertami Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Także sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał, że sytuacja jest monitorowana, choć na razie nie jest to powód do alarmu. (PAP)

pak/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki