REKLAMA

Wielka bitcoinowa mania może powrócić w 2021 roku

Marcin Dziadkowiak2020-12-28 06:00zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
publikacja
2020-12-28 06:00
Wielka bitcoinowa mania może powrócić w 2021 roku
Wielka bitcoinowa mania może powrócić w 2021 roku
fot. chaiyapruek youprasert / / Shutterstock

Rok 2020 przyniósł wielki powrót bitcoina. Najpopularniejsza kryptowaluta zyskała na wartości blisko sześciokrotnie, ustanawiając nowe rekordy wszech czasów. Najlepsze jednak jest wciąż przed nami – przekonują niektórzy analitycy. Kolejny rok może przynieść powrót kryptowalutowej manii, podobnej do tej, jaka miała miejsce w 2017 roku.

2020 rok był dla notowań bitcoina bardzo dobry. Gdyby zapomnieć o kornawirusowej wyprzedaży w marcu, można by powiedzieć nawet świetny. Cena od marcowego dołka, który sięgnął ok. 4 tys. dolarów, wzrosła do nowego rekordu wszech czasów na poziomie 28 tys. dolarów. Za nami wiele ciekawych wydarzeń.

fot. / / Tradingview

W czasie koronawirusowej wyprzedaży okazało się, że bitcoin nie jest jednak bezpieczną przystanią, w której można ulokować kapitał na czas rynkowej zawieruchy. W maju miał miejsce historyczny moment – kolejny „halving” bitcoina - następny dopiero w 2024 r. Bitcoin często wykorzystywany jest jako waluta okupu dla cyberprzestępców – w 2020 r. najgłośniejszy był cyberatak na twitterowe konta m.in. Baracka Obamy, Billa Gatesa, Joe Bidena i Elona Muska, gdzie oszuści próbowali naciągnąć internautów na wysłanie im bitcoinów. Liczba osób korzystających z kryptowalut przekroczyła w 2020 r. barierę 100 mln.

Po więcej wydarzeń dotyczących bitcoina odsyłam do wątku grupującego wiadomości na ten temat na Bankier.pl, natomiast w tym artykule skupimy się na prognozach dotyczących dalszego kształtowania się notowań bitcoina.

Dlaczego bitcoin rośnie?

Tłumacząc wzrost ceny bitcoina sięgnijmy najpierw po argumenty, które określiłbym jako teoretyczne. Jest ich wiele, wymienię te, które moim zdaniem są najistotniejsze. Jako pierwszy i najważniejszy wymieniłbym znaczący wzrost zainteresowania inwestorów instytucjonalnych, którzy z natury rzeczy dysponują największymi środkami finansowymi. Wraz z upływem czasu rynek kryptowalut staje się coraz bardziej pełnoprawnym uczestnikiem rynków finansowych na świecie. To ośmiela inwestorów instytucjonalnych, którzy bardzo często inwestując swoje środki, stosują metodę dywersyfikacji, starając się dzielić inwestowane fundusze pomiędzy różne klasy aktywów.

Już w czasie poprzedniej bitcoinowej bańki, w 2017 roku inwestorzy instytucjonalni zaczęli inwestować swoje środki w bitcoina, jednak wtedy istniało wiele barier prawnych, które to utrudniały. Od tego czasu wiele się zmieniło, pojawiło się wiele wehikułów inwestycyjnych, umożliwiających legalne i z błogosławieństwem SEC (amerykański odpowiednik KNF) inwestowanie na rynku kryptowalut,

Przykładem coraz śmielszego stawiania na kryptowaluty przez inwestorów instytucjonalnych jest ogromy napływ środków do kryptowalutowych funduszy prowadzonych przez Grayscale Investments. Jest to firma inwestycyjna, nadzorowana przez SEC, która tworzy fundusze oparte na najpopularniejszych kryptowalutach. Tworzone fundusze są bardzo podobne do notowanych już na rynku ETF-ów, czyli funduszy inwestycyjnych umożliwiających inwestowanie np. w złoto, srebro czy platynę, bez konieczności bezpośredniego ich kupowania.

Także tutaj inwestorzy mogą zainwestować swoje środki, a Greyscale w ich imieniu zainwestuje je np. w bitcoiny, trzymając kryptowaluty w bezpiecznym tzw. zimnym portfelu. W ten sposób powstało już dziewięć kryptowalutowych funduszy, które są notowane na rynku pozagiełdowym. Najistotniejsze jest jednak to, że w ciągu zaledwie trzech kwartałów 2020 roku do funduszy Grayscale napłynęło 2,4 mld dolarów. To dwukrotnie więcej, niż środki zebrane w latach 2013-2019. A sam fundusz Grayscale Bitcoin Trust w ciągu 12 miesięcy liczonych od września 2019 r. zebrał 2,8 mld dolarów.

Zainteresowanie ze strony inwestorów instytucjonalnych powoduje, że powstaje także znacznie więcej firm inwestycyjnych, tworzących fundusze, które inwestują w bitcoina i inne kryptowaluty.

Kolejny powód wzrostu ceny bitcoina, to „drukowanie” pieniędzy przez banki centralne na całym świecie. Prawdziwa „drukarska” hossa w bilansach banków centralnych rozpoczęła się w drugiej połowie marca 2020 r., jako odpowiedź na problemy gospodarcze spowodowane zamykaniem gospodarek w wielu państwach na świecie. Zalanie rynków finansowych świeżo wykreowanymi pieniędzmi spowodowało, że inwestorzy na potęgę zaczęli lokować środki w ryzykowanych aktywach. A bitcoin to zdecydowanie jedno z najbardziej ryzykownych aktywów, jakie istnieją. Bardziej ryzykowne są chyba tylko inne kryptowaluty. W każdym razie bitcoin jest zdecydowanym beneficjentem faktu, że miliardy nowych dolarów są kreowane przez bankierów centralnych i w większości trafiają wprost na rynki finansowe.

Na nową bitocinową hossę wywarły zapewne także efekt wdrożenia możliwości inwestowania w kryptowaluty przez popularne fintechy. Począwszy od Revoluta, który udostępnił możliwość zakupu kryptowalut dla wszystkich swoich klientów już na początku 2018 roku, aż po „efekt PayPala”, który taką usługę zaoferował 21 października 2020 roku. Wtedy to 346 mln aktywnych użytkowników płatniczego giganta otrzymało możliwość handlu kryptowalutami. Nie było pewnie przypadkiem, że na wieść o tym kurs bitcoina podskoczył o ok. 1000 dolarów, pokonując lokalne maksimum z sierpnia i rozpoczynając ostatnią, bardzo dynamiczną falę wzrostów.

Dlaczego bitcoin rośnie właśnie teraz – teoria cyklu

Powody wzrostów ceny bitcoina, które podałem wcześniej, są z pewnością prawdziwe, lecz niestety zwykle są przedstawiane już po fakcie. Co więcej, były prawdziwe także, kiedy bitcoin znajdował się w rynku niedźwiedzia, po osiągnięciu poprzedniego rekordu wszech czasów w grudniu 2017 roku. Trudno zatem przyjąć, że wystarczająco wyjaśniają dlaczego kurs bitcoina rośnie i to właśnie teraz. Nie pomagają także przewidywać, jak ceny aktywów finansowych mogą się kształtować w przyszłości. Jak więc bardziej wiarygodnie wyjaśnić, dlaczego cena bitcoina rośnie właśnie teraz?

Kurs bitcoina, tak jak każdego aktywa finansowego, zmienia się w pewnych cyklach. Teoria cykli dotyczy zresztą nie tylko aktywów finansowych, ale i każdej innej dziedziny życia. Cykl liczony jest jako zmiana ceny od jednego dołka cyklu, poprzez fazę wzrostu, osiągnięcie szczytu, fazę spadku i osiągnięcie kolejnego dołka. Są także różne rodzaje cykli. Możemy wyróżnić cykle dzienne, tygodniowe czy wieloletnie.

Bob Loukas, inwestor i przedsiębiorca, opisuje w swoich analizach bitcoina cykl czteroletni, który nadaje tom zmianom ceny tej kryptowaluty. Według Loukasa mieliśmy już do czynienia z dwoma takimi czteroletnimi cyklami, a na przełomie 2018 i 2019 roku rozpoczął się kolejny cykl, w którym aktualnie jesteśmy.

Zgodnie z tym opisem, w dwóch pierwszych czteroletnich cyklach notowania bitcoina przez 70-75 proc. czasu znajdowały się w fali wzrostowej, natomiast przez 25-30 proc. czasu znajdowały się w fali spadkowej. Takie cykle, kiedy przez większość czas trwania cena aktywa finansowego znajduje się w trendzie wzrostowym nazywane są cyklami określanymi angielskim zwrotem „right translated” (czyli szczyt cyklu znajduje się po prawej stronie osi symetrii cyklu). Prościej może powiedzieć, że są to cykle „bycze”. Są także cykle określane mianem „left translated” (szczyt cyklu znajduje się po lewej stronie osi symetrii cyklu), w czasie których odwrotnie – cena aktywa porusza się przez większość czasu w trendzie spadkowym.

fot. / / YouTube

Jak pokazano na wykresie, pierwszy wieloletni cykl na bitcoinie trwał do przełomu 2014 i 2015 roku. Cena bitcoina spędziła 142 tygodnie w trendzie wzrostowym, by potem spadać przez 59 tygodni i osiągnąć dołek w styczniu 2015 roku. Rozpoczety wtedy kolejny cykl czteroletni spędził 152 tygodnie w trendzie wzrostowym, a kolejne 50 w trendzie spadkowym, osiągając dołek w grudniu 2018 roku. To właśnie od tamtego dołka możemy liczyć kolejny czteroletni cykl na bitcoinie.

Teoria cykli nie jest oczywiście Świętym Graalem i nie pozwala przewidzieć wszystkiego, co się zdarzy z kursem bitcoina. W szczególności, trudno przewidzieć, czy kolejny cykl będzie byczy (right translated) czy niedźwiedzi (left translated). Także długość trwania cyklu nie jest z góry dokładnie znana. Rynki finansowe to nie apteka, jeden cykl może się wydłużyć, inny skrócić, trudno więc z dużą dokładnością przewidzieć dołek czy szczyt cyklu. Można posłużyć się tu danymi historycznymi, które pokażą z dużym prawdopodobieństwem, jak długie są cykle, ale 100-procentowej pewności nigdy nie dostaniemy. Jednak może być duża pomocą w przygotowaniu prognozy zachowania kursu i przygotowaniu własnej strategii inwestycyjnej, która można dopasować zarówno do cyklu wzrostowego, jak i spadkowego.

Bitcoin – prognoza na 2021 i 2022 rok

Popularne powiedzenie mówi, że prognozowanie jest trudne, zwłaszcza kiedy dotyczy przyszłości. Mimo wszystko chciałbym pokusić się o przedstawienie prognozy, która jednak nie jest mojego autorstwa. Prognoza ta jest o tyle ciekawa, że została przedstawiona przez wspomnianego wcześniej Boba Loukasa dwa lata temu i dlatego częściowo można ją już zweryfikować.

W nagraniu opublikowanym w serwisie YouTube w dniu 14 stycznia 2019 roku Loukas mówi o tym, że pierwsza połowa roku 2019 będzie budowaniem bazy pod przyszłe wzrosty. Miała to być więc stabilizacja kursu bitcoina w dość szerokim przedziale zmian (4-7 tys. dolarów), kiedy kurs będzie podążał raz w górę, raz w dół, bez konkretnego kierunku. Miała to być faza akumulacji, kiedy bitcoin będzie kupowany  przez tzw. smart money, czyli stosunkowo niewielką grupę inwestorów instytucjonalnych z potężnymi portfelami.

Dopiero w drugiej połowie 2019 roku miało nastąpić wybicie z tej bazy w górę, tak, aby w połowie 2020 roku kurs znalazł się na poziomie bliskim rekordowi wszech czasów z grudnia 2017 r. Miał być to okres, kiedy bitcoin będzie wzbudzał coraz więcej zainteresowania mediów, ale wciąż nie będzie to zainteresowanie równe temu, jakie miało miejsce w szczytowym okresie bańki jesienią 2017 roku. Tam miała nastąpić stabilizacja kurs i budowanie bazy pod przyszłe wybicie rekordu.

Kiedy tylko poziom 20 tys. dolarów zostanie pokonany, zwyżki bitcoina miały przyspieszyć, osiągając powoli trajektorię paraboli.

Ponieważ jesteśmy właśnie w momencie, kiedy stosunkowo niedawno pokonaliśmy rekord z 2017 r. i weszliśmy w nieznane rejony dla kursu bitcoina, możemy zweryfikować, jak przedstawiona prognoza ma się do tego, co działo się z kursem bitcoina przez te dwa lata.

Patrząc na minione dwa lata okazuje się, że do 11 maja bitcoin rzeczywiście nie przekraczał poziomu 7 tys. dolarów. Baza pod przyszłe wzrosty była jednak węższa, niż przewidywał Loukas – kształtowała się w przedziale 3-4,3 tys. dolarów i trwała ok. 3 miesiące. Potem mocno wybiła, by rosnąć szybko przez kolejny kwartał i osiągnąć poziom 13 tys. dolarów. Druga połowa 2019 roku była ruchem korekcyjnym W 2020 roku bitcoin wszedł wzrostami, które zostały gwałtownie przerwane koronawirusową przeceną, jaka zagościła na niemal wszystkich aktywach finansowych. Kurs bitcoina szybko się jednak odbudował, a w ostatnim kwartale przystąpił do mocnych wzrostów, co zakończyło się ustanowieniem nowego rekordu wszech czasów w grudniu.

Widzimy zatem, że przedstawiona przez Loukasa prognoza nie spełniła się dokładnie kreska w kreskę. W szczególności nie było w niej mowy o 50-procentowej przecenie, jaka miała miejsce w drugiej połowie 2019 roku. O koronawirusowej przecenie już nie wspominam, bo tego typu wydarzeń nie da się po prostu przewidzieć. Analizują realizację tej prognozy pamiętajmy jednak, jak mówi inne popularne powiedzenie, że historia się nie powtarza, ale się rymuje. Nie możemy zatem oczekiwać wiernego odtworzenia poprzedniego cyklu czy prognozy, natomiast ogólny wydźwięk powinien się zgadzać. Tak więc po dwóch latach bitcoin jest na poziomie 24 tys. dolarów, podczas gdy Loukas w swojej prognozie wskazywał, że poziom ten może być osiągnięty już w połowie 2020 roku. Jeśli ktoś jednak posłuchał wtedy Loukasa i wytrwał do dziś, czy będzie miał pretensje do autora o tę niedokładność?

fot. / / YouTube

Co będzie dalej? Loukas przewiduje mocne wzrosty i kolejną bitcoinową manię, na wzór tej z 2017 roku. Inwestor szczerze przyznaje, że jest bardzo trudno zaprognozować, na jakim poziomie ta nowa bitcoinowa bańka się zakończy. Może to być zarówno poziom 85 tys. dolarów, jak i 300 tys. dolarów. Według Loukasa będzie to prawdopodobnie gdzieś pomiędzy poziomami 100 a 200 tys. dolarów, biorąc pod uwagę zakres wzrostów bitcoina w czasie poprzednich cykli. Kiedy bitcoinowa bańka wejdzie w swoją ostatnią fazę bardzo szybkich, niemal pionowych wzrostów, bitcoin będzie sprzedawany przez „smart money” z wielkimi zyskami, a kupowany przez „dumb money” czyli tzw. ulicę. Zgodnie z teorią cykli, po szczycie tej bańki nastąpi rynek niedźwiedzia, który spowoduje spadek ceny bitcoina o ok. 85 procent. w stosunku do nowo osiągniętego rekordu wszech czasów.

W prognozie przedstawionej przez Loukasa warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię – dlaczego obecny cykl jest byczy. Według Loukasa, technologia blockchain stojąca za bitcoinem jest czymś, co już wiadomo, że jest rewolucją (choć jej zastosowania nie są jeszcze tak powszechne), ale jest jeszcze w bardzo wczesnej fazie rozwoju. Jeszcze przez jakiś czas będzie to technologia trudno wycenialna (jak kiedyś elektryczność czy internet), a w takich przypadkach pierwsze cykle są zwykle bycze. Dlatego Loukas prognozuje, że obecny czteroletni cykl a także kolejny będą jeszcze cyklami wzrostowymi.

Osobiście chciałbym mocno podkreślić, że nikt nie jest w stanie przewidzieć przeszłości, a przedstawiona prognoza jest tylko prognozą i jako taka może  się po prostu nie sprawdzić, nawet jeśli dotychczas spełnia się całkiem nieźle. Rynek często podąża własnymi "ścieżkami". Każdy inwestor powinien samodzielnie poodejmować decyzje inwestycyjne i zdawać sobie sprawę z ryzyka utraty nawet całego kapitału, jakie każda inwestycja niesie.

Nawet jednak jeśli prognoza się spełni, okazji do poniesienia strat może być sporo. Co może pójść nie tak? Choćby to, że cykl zakończy się szybciej, niż przewidujemy (a nie mamy ustawionego zlecenia stop loss) lub po prostu nie starczy nam cierpliwości, żeby doczekać do zakończenia rozpoczętej transakcji z zyskiem. Jeśli sprzedamy bitcoiny za wcześnie, licząc na korektę, aby odkupić taniej, korekta może się nie przydarzyć, wtedy, gdy tego oczekiwaliśmy. Albo może być za głęboka i z rynku wyrzuci nas stop loss. Naprawdę wiele rzeczy może pójść nie tak. Na rynku bowiem nie ma nic pewnego.

Przemawia do mnie jeszcze jedna rada Loukasa – aby nie kupować nic na siłę, a w szczególności nie wtedy, gdy trwają szybkie wzrosty ceny. Zmienność ceny rośnie wtedy tak bardzo, że dość łatwo zakończyć nawet początkowo zyskowne transakcje ze stratą. W przypadkach szybkich wzrostów warto zwykle cierpliwie poczekać na istotną korektę, tak aby kupić dane aktywo z dużo atrakcyjniejszym poziomem oczekiwanego zysku do ryzyka.

Źródło:
Marcin Dziadkowiak
Marcin Dziadkowiak
zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl. Już w czasie studiów na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu rynki kapitałowe stały się jego pasją, która pozwoliła mu rozpocząć pracę w Bankier.pl i rozwijać dział giełdowy. Zainteresowanie sprawami krajowymi i zagranicznymi pozwoliło mu także spełnić się w pracy w prowadzeniu newsroomu. Jego ambicją jest, aby Bankier.pl był wciąż najlepszym źródłem informacji, nie tylko dla inwestorów giełdowych.

Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (24)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
lightning_network
No to sakramentalne pytanie, pozostawione nadal bez odpowiedzi:

KIEDY TICKER BITCOIN NA GŁÓWNEJ STRONIE ???

(skoro tak szczegółowe analizy są jako temat nr 1.)
atx
przelewy natychmiastowe, możliwość sobie wykopania no ludzie od 1 stycznia to będzie jedyna waluta godna ...człowieka nowej ery cyberCpunka 21
wojteks102
Wszystkie oczy na Bitcoina, ja bym się bardziej skupił na tym co druga największa kryptowaluta pod nazwą Ethereum ma do zaoferowania wraz ze swoimi smart contractami i przyszłymi update'ami, a jak tragicznie jest niedowartościowana przez rynek - 739$ za sztukę (w dniu 28.12.2020):
>przez sc inkubator dla na ten moment
Wszystkie oczy na Bitcoina, ja bym się bardziej skupił na tym co druga największa kryptowaluta pod nazwą Ethereum ma do zaoferowania wraz ze swoimi smart contractami i przyszłymi update'ami, a jak tragicznie jest niedowartościowana przez rynek - 739$ za sztukę (w dniu 28.12.2020):
>przez sc inkubator dla na ten moment około 80-90% projektów w krypto - głównie aby wejść w seed round, private sale, presale czy public sale trzeba uiścić $ETH
>liquidity pool'e głównie uniswap (ale już nie tylko), które czasowo a czasem mają zablokowane duże ilości $ETH celem zapewnienia płynności wymiany
>syntetyki/pochodne takie jak $DAI czy $sBTC (jest ich o wiele więcej) z zabezpieczeniem przez $ETH (ta druga rzecz bardziej ważnejsza)
>ETH 2.0, który będzie opierał zabezpieczenie łańcucha na algorytmie PoS <- zdejmie to dodatkowe $ETH z rynku
>Protokoł EIP 1559 (prawdopodobnie Q1-Q2 2021), który jednocześnie wprowadza mechanizm inflacyjny jak i deflacyjny - inflacja wraz z nagrodami bloków dla tych co zabezpieczają sieć, deflacja przez palenie $ETH przy opłatach transakcyjnych
>"Użyczanie" $ETH zapewnia większy procent w perspektywie rocznej niż jakieś 0.1-0.3% na lokacie
>"dom" dla największej liczby zdecentralizowanych aplikacji/protokołów, a tym samym deweloperów

Bardzo ciekawie będzie się z tego fotela patrzeć na coraz bardziej prawdopodobny flippening Bitka przez Ethereum..

Wiem, że tutaj więcej argumentów można byłoby wypisać, ale te uważam za najważniejsze.
Jestem świadomy góry pieniędzy.. przepraszam waluty z dodruku, jednak nie skupiałem się nad tym bo argumenty opierałem tylko na technologii Ethereum i tego co ma do zaoferowania.
Jestem świadomy, że fundusze zarówno te mniejsze i większe wrzuacają pieniądze w projekty krypto (szczególnie DeFi) jak szalone, tak samo jak skupują (pewnie już powoli nie przez OTC) te większe krypto.

Przez 2k18-2k19 i część 2k20 obrzydzili zwykłym inwestorom krypto.. ale dziwi mnie, że nadal ludzie patrzą na krypto przez czarne okulary..
lightning_network
"flippening Bitka przez Ethereum" - palnij się w ten rozczochrany niczym u Vitalika łeb ;)

nie do końca zrównoważony emocjonalnie szef nie wzmacnia zaufania do jego projektu
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
open_mind
Jak najbardziej odpowiednie miejsce aby ponownie wkleić ten komentarz. Czym jest wymuszone zaufanie świata w FED? Z prostego powodu – Duży może więcej, ale do czasu.
Natomiast. Czym jest Bitcoin szalejący? Czy Bitcoin = zaufanie. ? Świat jest w kompletnym chaosie, ludzkość szamocąc się w oparach absurdu próbuje odnaleźć
Jak najbardziej odpowiednie miejsce aby ponownie wkleić ten komentarz. Czym jest wymuszone zaufanie świata w FED? Z prostego powodu – Duży może więcej, ale do czasu.
Natomiast. Czym jest Bitcoin szalejący? Czy Bitcoin = zaufanie. ? Świat jest w kompletnym chaosie, ludzkość szamocąc się w oparach absurdu próbuje odnaleźć prawdziwe wartości. A że nie mają zaufania do banków i rządów, ta iluzoryczna wartość zaklęta pod nazwą Bitcoin i pozostałe krypto wzrasta. To znaczy że świat traci zaufanie do monet fiducjarnych, bo to one tracą na wartości z każdym dniem nieograniczonego ich dodruku.
Czy zastanawialiście się kiedyś czym jest pieniądz? Tak banknoty, monety, to są formy pieniądza, ale chodzi mi o pieniądz jako abstrakcyjne filozoficzne pojęcie. Chodzi o tę idee pieniądza, która znajduje swoje ucieleśnienie w banknocie, monecie, sztabce złota czy sznurze muszli. I nie traci na wartości z momentem kliku bankiera.

Prokuratorzy świata kiedy zajmiecie się tym problemem globalnie, gdzie w ekonomi ludzie tracą pracę rośnie ilość ludzi na wszelkiego rodzaju zapomogach przedsiębiorstwa i handel ponosi niepowetowane straty banki bezkarnie drukują kredyt który momentalnie trafia na i napędza giełdy, a nam się każe patrzeć na optymizm na rynkach, halo czy już wszyscy =====>zwariowaliśmy?<======
Pozdrawiam
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Bitcoin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki