Zdecydowana większość umowy koalicyjnej jest uzgodniona; według planu ma zostać opublikowana w piątek - powiedziała we wtorek w TVN24 Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050). Jesteśmy umówieni na wspólne rządzenie od wielu miesięcy; niech nikt się nie łudzi, że będzie inaczej – stwierdził wiceszef PO Cezary Tomczyk.


Prezydent Andrzej Duda poinformował w poniedziałkowym orędziu, że po analizie i przeprowadzonych konsultacjach postanowił powierzyć misję sformowania rządu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.
Wiceszef PO Cezary Tomczyk ocenił we wtorek, że „każdy dzień z Mateuszem Morawieckim jako premierem jest dniem straty dla Polski". "Ten rząd nie ma demokratycznego mandatu do rządzenia. Dzisiaj wszyscy partnerzy zagraniczni o tym wiedzą. On dzisiaj nie może negocjować ani spraw KPO, ani środków spójności, bo wszyscy premierzy na całym świecie patrzą na niego jako na premiera, który nie tylko ustępuje, ale który przegrał wybory. Który jest dzisiaj w jakimś sensie uzurpatorem na te dwa tygodnie” – mówił Tomczyk.
„My jesteśmy umówieni na wspólne rządzenie od wielu miesięcy. (…) Niech nikt się nie łudzi, że będzie inaczej” – stwierdził.
Paulina Hennig-Kloska (Trzecia Droga - Polska 2050) podkreśliła, że zdecydowana większość elementów umowy koalicyjnej została już uzgodniona, a jej kształt – według planu – ma zostać opublikowany w piątek. Przekazała także, że w weekend odbędzie się Rada Krajowa Polski 2050.

Hennig-Kloska odniosła się również do tego, że prezydent Andrzej Duda zdecydował o powierzeniu funkcji marszałka seniora posłowi Markowi Sawickiemu z PSL. Według niej mógł to być zabieg prezydenta ukierunkowany na uspokojenie nastrojów społecznych. „Może to był lekki kamuflaż, żeby uspokoić nastroje społeczne, bo przekazanie obydwu funkcji do obozu, który dzisiaj mógłby siłą próbować zatrzymać władzę, mogłoby taki niepokój społeczny wywołać” – powiedziała Hennig-Kloska.
„Mogło to być oczywiście oko puszczone do Polskiego Stronnictwa Ludowego. Niezależnie od tego, ile razy będą mrugać, to to mruganie nic nie wniesie” – dodała.
autor: Sławomir Radtke





























































