REKLAMA

Większa płaca za krótszy czas pracy? W Niemczech to możliwe

Łukasz Piechowiak2015-04-21 17:11główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2015-04-21 17:11

W Unii Europejskiej dłużej od Polaków pracują tylko Grecy. Można by powiedzieć, że Polacy żyją pracą, ale to nie do końca prawda. Po prostu, na tle innych państw mamy stosunkowo długi tygodniowy wymiar czasu pracy, który ustawowo trwa 40 godzin.

Większa płaca za krótszy czas pracy? W Niemczech to możliwe
Większa płaca za krótszy czas pracy? W Niemczech to możliwe
/ Thinkstock

W innych państwach UE na skutek np. negocjacji zbiorowych z pracownikami doszło do skrócenia tygodniowego wymiaru pracy. Zwykle wynegocjowany jest krótszy od oficjalnego ustawowego.

We Francji tygodniowy wymiar czasu pracy wynosi ok. 35 godzin, w Niemczech ok. 37, a w Czechach ok. 38. W Niemczech związki branżowe są bardzo silne i skutecznie negocjują kwestie ważne dla pracowników dotyczące m.in. wysokości płac i czasu pracy, jednocześnie dbając też o interes ekonomiczny pracodawców. W Polsce ten zwyczaj jeszcze się nie przyjął.

Z reguły średni czas spędzony w pracy jest mniejszy od ustawowego, bo nie każdy pracuje na pełen etat, część osób choruje, a niektórzy dopiero wchodzą na rynek pracy lub z niego wychodzą (przechodzą na emeryturę). Niemniej, co 12. pracownik spędza w zakładzie pracy więcej niż 50 godzin w tygodniu – gorzej jest tylko w Turcji i dalekich krajach azjatyckich. Jednocześnie nasze zarobki są ponad trzykrotnie niższe od średniej OECD.

Nie mylmy wydajności pracy z czasem spędzonym w biurze czy fabryce. Wydajność to miara odpowiadająca wartości dóbr i usług wyprodukowanych w ciągu godziny. Jeśli w Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro, a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. euro, to nawet jeśli polski pracownik zmęczy się bardziej, to będzie miał dwa razy mniejszą wydajność. Innymi słowy – niska wydajność to bardziej kwestia inwestycji i dobrego zarządzania, niż zmuszania pracowników do cięższej pracy.

Źródło:
Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (26)

dodaj komentarz
~th-slask
Kolejny artykul napisany na zamowienie. W Niemczech tez jest 40 godzinny tydzien pracy, ale jesli chodzi o wydajnoiść to jest zdecydowanie wieksza. Jesli ktos nie potrafi sobie zaplanować pracy pracuje dodatkowo za darmo.
~Marco
Bez układów branżowych jest 48 godzin w Niemczech.
~andrea
Nie czas pracy , lecz odpowiednia wydajność jest tutaj istotna ! W tym miejscu " fokus " !!!
~gazda
"."..Nie mylmy wydajności pracy z czasem spędzonym w biurze czy fabryce....(.Jeśli w Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro, a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. ) ...""
"
I tak rozstrzygnęliśmy (kolejny raz) spór o to, czym jest gospodarka ""naszego""
"."..Nie mylmy wydajności pracy z czasem spędzonym w biurze czy fabryce....(.Jeśli w Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro, a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. ) ...""
"
I tak rozstrzygnęliśmy (kolejny raz) spór o to, czym jest gospodarka ""naszego"" kraju. Małe Chiny UE mówią zawiedzeni. Montownie badziewia opartego na (głównie) cudzej myśli technicznej. Nie nam "Doliny Kzemowe", nie nam technologiczne potęgi korporacyjne. Gdzie więc ta ""nasza"" mityczna gospodarka.

Montujemy cudne helikoptery (Agusty-Westland,Black Hawk.), montujemy super AGD (Bosch, Samsung,), montujemy i montujemy, i będziemy montować za marne grosze i budować mity o rosnącej gospodarce kraju nad Wisłą. Gdy tymczasem Polacy nogami od 25 lat, pokazują gdzie kończą się urojone zapędy propagandy gospodarczej (brak własnego przemysłu wysokich technologii), a zaczyna się prawdziwa walka o byt na obczyźnie realnie rozwiniętych gospodarek Zachodu..

Pamiętam tych "szamanów - zaklinających rzeczywistość analityków i dziennikarzy, wieszczących (20 lat temu) , że do 2015 roku dościgniemy Niemcy czy Francję itd.. Tylko czym dościgać . Montowniami z ich myślą technologiczną. Minie kolejne 25 lat i jakiś kolejny, uparty i wyzuty z ludzkich cech obiektywizmu - analityk czy dziennikarz, zacznie snuć kolejne wizje dla wiecznie otumanionych nadzieją na lepsze jutro- niewolników. Kolejny analityk lub jego juz wtedy transhumanistyczny pierwowzór.

A nasza gospodarka jest jak domek z kart, wystarczy trochę więcej GRIN ( genetyka, robotyka, Informatyka, nano-technologie na Zachodzie, USA, Japonoii) i piękny mit o polskiej wielkości znów pęknie jak zaczarowany balonik. Innymi słowy dopóty obcy kapitał (czytaj: obce innowacyjność i technologie) będą wspierać polskie montownie i nie zechcą wkrótce się przeprowadzic do tańszej Azji czy Afryki, dopóty p. Łukasz może spać spokojne. Lepiej nie myśleć co się stanie jak polski i chiński stan pracowniczy zaczną zastępować technologie GRIN. Komu wtedy będzie się wciskać ciemnotę o wyższości polskiego czy chińskiego chłopa i robotnika ( montownie, hurtownie i rozdrobnione pola) nad nowoczesnymi technologiami i GMO uprawianymi na obszarach wielkości "połowy Polski".

A więc róbmy swoje ( bo musimy z czegoś żyć), i róbmy sobie wodę z mózgu jak to ta ""nasza"" gospodarka, nasz przemysł nasza polska myśl techniczna rozkwita, bo to tak przyjemnie żyć w krainie wiecznej ułudy i nadziei, nadziei od 1000 lat istnienia "państwa polskiego". Nawet jak się gdzieś pojawią, jakieś polskie talenty innowacyjne to szybko przejmie ich jakaś obca "Dolina Krzemowa" czy obcy koncern lub korporacja. Gdzie w tym wszystkim jest innowacyjna i konkurencyjna gospodarka Polski? -ja jej nie widzę, po prostu nie zdąży zaistnieć wobec nadchodzącego NWO (New World Order)

Dlatego w "..Niemczech w ciągu godziny produkuje się jeden samochód za 100 tys. euro, a u nas np. dwa o łącznej wartości 40 tys. ) ..."" pełna zgoda p. Łukaszu, tak samo będzie za kolejne 25 lat , tylko uwarunkowania ówczesne będą nieco inne , nieco bardziej futurystyczne. A filozofia globalizmu będzie już wtedy wszechobecna, i mit o wielkości Polski, wielkości polskiej gospodarki nigdy się nie ma prawa spełnić - włśnie dlatego Ale pomarzyć zawsze można.
Pozdrawiam.
~KK
To nie wydajność a popyt na rynku ... masz np. branże ubezpieczeń .. ilu klientów jest w Polsce a ile w Niemczech. Poza tym oni mają własne firmy a nie to w POlsce obcy kapitał który w stosunku do swojego rynku liczy jeszcze 20% marży.
Niemiecki przemysł samochodowy pracuje dla siebie .. swojego Państwa .. w Polsce też dla swojego
To nie wydajność a popyt na rynku ... masz np. branże ubezpieczeń .. ilu klientów jest w Polsce a ile w Niemczech. Poza tym oni mają własne firmy a nie to w POlsce obcy kapitał który w stosunku do swojego rynku liczy jeszcze 20% marży.
Niemiecki przemysł samochodowy pracuje dla siebie .. swojego Państwa .. w Polsce też dla swojego Państwa pracuje.
Od wieków relacja się nie zmieniła jak nie uprawiasz swojej ziemi to nie zarabiesz na tym a dostajesz tylko wypłatę ... a zysk idzie do właściela ziemi.
~miro
co mozemy produkowac jak bucholtz z langmanem, żydowskie chwasty zarżnęły polskie firmy, teraz jestesmy tylko potrzebni do montowania zachodnich produktów
~Zedzio
Co z tego ze we Francji maja 7 godzinny dzień pracy skoro w połowie tego dnia musza zrobić godzinną przerwę za która nie mają płacone pracują 35 godzin lecz fizycznie tak czy tak wychodzi że w pracy spędzają 40 godzin
~asd
co z tego, że jak tu mówią niektórzy Polacy są wydajni ... ale pracują na gorszych maszynach, wytwarzają gorsze rzeczy i są zarządzani przez gorszych managerów ... dlatego właśnie wydajność pracy w Polsce jest gorsza, pomimo tego, że Polacy mogą być bardziej wydajni niż Niemcy ...
~pacman
Nie łykajcie tej propagandy! Polacy to jedni z najwydajniejszych pracowników- gdyby tak nie było zachodnie korpo nie robiłyby z nas swoich monterów. Pracuję w Gliwicach w automotive i nasi pracownicy wytwarzają najlepiej, najwięcej i najtaniej w całej grupie (kilka zakładów w europie)- i kto jest wydajniejszy? Każdy menager z zachodu,Nie łykajcie tej propagandy! Polacy to jedni z najwydajniejszych pracowników- gdyby tak nie było zachodnie korpo nie robiłyby z nas swoich monterów. Pracuję w Gliwicach w automotive i nasi pracownicy wytwarzają najlepiej, najwięcej i najtaniej w całej grupie (kilka zakładów w europie)- i kto jest wydajniejszy? Każdy menager z zachodu, z którym rozmawiam mówi mi, że wydajność zakładu to jest kosmos i szyderczo się śmieje jak wie za jaki koszt pracownika.
~polon1779
Wydajność pracownika zależy również od nakładów inwestycyjnych. I co z tego ze Ty pracujesz w doinwestowanej fabryce, jak 20 innych pracuje w byle jakich zakładach, gdzie na dodatek nie ma zarzadzania strategicznego i w jednym miesiącu pracownicy robią 100 nadgodzin, a w kolejnych ganiają po pustej hali produkcyjnej. Efektem jest Wydajność pracownika zależy również od nakładów inwestycyjnych. I co z tego ze Ty pracujesz w doinwestowanej fabryce, jak 20 innych pracuje w byle jakich zakładach, gdzie na dodatek nie ma zarzadzania strategicznego i w jednym miesiącu pracownicy robią 100 nadgodzin, a w kolejnych ganiają po pustej hali produkcyjnej. Efektem jest przemęczenie pracownika i słabe efekty dla całej firmy. W zamian jednak za niskie koszty pracy możesz za swoją pensje kupić więcej niż np. w Niemczech.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki