REKLAMA

Więcej firm zgłasza pojawienie się presji na wzrost płac ze strony pracowników. Badanie NBP

2021-04-30 14:22, akt.2021-04-30 14:57
publikacja
2021-04-30 14:22
aktualizacja
2021-04-30 14:57
Więcej firm zgłasza pojawienie się presji na wzrost płac ze strony pracowników. Badanie NBP
Więcej firm zgłasza pojawienie się presji na wzrost płac ze strony pracowników. Badanie NBP
fot. ImageFlow / / Shutterstock

Po okresie spadku presji na wzrost płac w 2020 r. w 2021 r. odnotowano wzrost wskaźnika, którego wartość zbliża się do poziomów sprzed pandemii, aktualnie wynosi 60 proc. - wynika z najnowszej wersji badania NBP "Szybki Monitoring. Analiza sytuacji sektora przedsiębiorstw".

"Po okresie skokowego spadku presji na wzrost płac w 2020 r., wraz z początkiem 2021 r. odnotowano wzrost wskaźnika, którego wartość powoli zbliża się do poziomów rejestrowanych przed rozpoczęciem pandemii. Aktualnie 60 proc. ankietowanych firm zgłasza pojawienie się presji na wzrost płac ze strony pracowników. Ponad 14 proc. przedsiębiorstw zwraca uwagę na nasilenie się wspomnianych nacisków w stosunku do kwartału poprzedniego. Naciski na podwyższenie wynagrodzeń wzrosły w większości badanych sekcji PKD, poza energetyką i dostawą wody. Natomiast kolejny kwartał z rzędu wyraźnie niższy niż przed wybuchem pandemii pozostaje odsetek firm zgłaszających w badaniu ankietowym problem wysokich i rosnących płac jako barierę rozwoju przedsiębiorstwa" - napisano.

"Nasilenie się presji na podwyżki płac oraz zwiększony popyt na pracę w I kw. 2021 r. przełożyły się na wyższe kwartalne prognozy wynagrodzeń. Po korekcie sezonowej ponad 27 proc. przedsiębiorstw przewiduje podniesienie płac. W ujęciu kwartał do kwartału oznacza to wzrost odsetka takich firm o 7 pp., jednak w porównaniu do odczytu z analogicznego okresu ubiegłego roku wciąż jest to wynik niższy o 11 pp. Częstsze zamiary podnoszenia płac deklaruje większość sekcji PKD (wyłączając energetykę i dostawę wody)" - dodano.

"Niecałe 50 proc. badanych firm deklaruje zwiększenie przeciętnego wynagrodzenia na przestrzeni najbliższych 12 miesięcy - odsetek tych przedsiębiorstw zmniejszył się o 5,7 pkt. proc. kdk. Nieznacznie obniżył się też poziom deklarowanej podwyżki - do 5,2 proc. rdr (5,4 proc. w poprzednim kwartale)" - napisano.

Oczekiwania inflacyjne przedsiębiorstw wyraźnie wzrosły

"Oczekiwania przedsiębiorstw dotyczące inflacji cen konsumenta (CPI w horyzoncie najbliższych 12 miesięcy) wyraźnie wzrosły. Istotnie wyższy niż w poprzednim badaniu (a także niż przed rokiem) był bowiem odsetek przedsiębiorstw prognozujących przyspieszenie wzrostu cen konsumenta (57,2 proc.). Jednocześnie zmniejszył się udział firm oczekujących spadku ich dynamiki (do 9,5 proc.). Mniej niż w poprzednim badaniu było także podmiotów prognozujących utrzymanie dynamiki cen konsumenta na dotychczasowym poziomie (o 4 pkt. proc.)" - napisano.

Firmy widzą rosnącą presję na ceny producentów zarówno w krótkim, jak i długim kwartale.

"W II kw. br. spodziewane jest dalsze przyspieszenie wzrostu cen produkcji przedsiębiorstw ankietowanych w SM NBP. Wyraźnie wzrósł, względem poprzedniego kwartału, wskaźnik kierunku zmian cen produkcji (do 50,8 pkt., wobec 39,5 pkt. w poprzednim badaniu). Odsetek przedsiębiorstw prognozujących wzrost cen produkcji w horyzoncie kolejnego kwartału jest relatywnie wysoki (55,6 proc. s.a.) i wyraźnie przewyższa obecnie udział podmiotów oczekujących ich spadku (4,7 proc. s.a.). Jednocześnie stosunkowo silnie zwiększyła się (względem grudnia 2020 r.) skala prognozowanych podwyżek cen oferowanych produktów. Do stosunkowo wysokiego poziomu wzrósł, bowiem wskaźnik prognoz cen własnych (do 1,7 pkt., wobec 0,6 pkt. w poprzednim badaniu)" - napisano.

"Także w dłuższym okresie (w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy) firmy nieco częściej spodziewają się wzrostu cen producenta niż w poprzednim badaniu SM NBP. Skala wzrostu tego wskaźnika (2,7 pkt.) jest jednak wyraźnie mniejsza niż w przypadku prognoz na kolejny kwartał. Oznacza to, że po przyspieszeniu w II kw. wzrost cen producenta może spowolnić. Odsetek podmiotów oczekujących wzrostu cen (w horyzoncie kolejnych 12 miesięcy) oferowanych produktów (47 proc.) kształtował się na poziomie zbliżonym do średniej z ostatnich dwóch lat. Najczęściej podwyżki cen są planowane w dostarczaniu wody, gospodarowaniu ściekami i odpadami oraz działalności związanej z rekultywacją (59 proc.), wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energie elektryczną (57 proc. firm) oraz w handlu i naprawach (56 proc.), – najrzadziej w transporcie (25 proc.).

Według NBP, odpowiedzi ankietowanych przedsiębiorstw wskazują na wyraźne przyspieszenie wzrostu cen producenta już w I kw. br.

"Wskaźnik presji cenowej trzeci kwartał z rzędu odnotował wyraźny wzrost i kształtuje się na relatywnie wysokim poziomie (22,9 pkt. w I kw. br., wobec 11,7 pkt. w poprzednim badaniu). Najsilniejszy wzrost wskaźnika presji inflacyjnej odnotowano w przemyśle, do czego przyczynić się mogły drożejące surowce, a także deprecjacja złotego względem euro, w którym rozliczna jest większość polskiego eksportu. Wyraźny wzrost wskaźnika odnotowano także w handlu, słabszy w budownictwie i w sektorze usługowym z wyłączeniem handlu" - napisano.

Niewielka poprawa sytuacji w sektorze przedsiębiorstw w II kw.

"Prognozy na II kw. 2021 r. sugerują niewielką poprawę sytuacji w sektorze przedsiębiorstw, jednak poziom optymizmu w ocenie najbliższej przyszłości wciąż jest względnie niski. Wskaźnik prognoz pozbawiony wahań sezonowych wyniósł 0,4 pp. i wzrósł o 6,4 pp. kdk i o tę samą wartość względem poprzedniego roku, kształtując się nie tylko wyraźnie poniżej swojej długookresowej średniej, ale nawet wyraźnie poniżej pierwszego kwartału rozkładu wartości historycznych" - napisano.

W dalszym ciągu bardziej optymistyczne niż prognozy o horyzoncie kwartalnym kształtują się prognozy roczne - wyraźnie przeważają w nich optymiści (22,4 proc. podmiotów oczekuje poprawy, a 10,5 proc. - pogorszenia).

"Wskaźnik prognoz rocznych pozbawiony wahań sezonowych wyniósł 10,9 pkt. proc. i wzrósł o 0,2 pkt. proc. kdk i o 10,8 pkt. proc. rdr, pozostając jedynie nieznacznie poniżej swojej średniej dla lat 2015-2021. Prognozy są oczywiście mniej optymistyczne w przedsiębiorstwach odczuwających skutki ograniczeń przeciwpandemicznych. Zwraca też uwagę spadek optymizmu prognoz w przetwórstwie przemysłowym. Choć w grudniu 2020 r. ankietowane przedsiębiorstwa dostrzegały możliwość pogorszenia rentowności w ciągu najbliższych 12 miesięcy, to prognozy sformułowane w marcu br. sugerują już możliwość jej poprawy - wskaźnik prognoz rentowności wzrósł o 5,3 pkt. proc. kdk i o 4,2 pkt. proc. rdr. Pozostał on jednak poniżej wartości sprzed dwóch lat" - dodano.

"Nastroje inwestycyjne przedsiębiorstw silnie poprawiały się w ostatnich czterech kwartałach i powróciły już do poziomów sprzed wybuchu pandemii. Łączna ocena optymizmu inwestycyjnego pozostaje jednak, mimo tych zmian, nadal poniżej średniej wieloletniej. Na tempo ożywienia inwestycji wpływa mniejsze, względem wcześniejszych obserwacji, zainteresowanie przedsiębiorstw nowymi inwestycjami" - napisano w raporcie.

"Prognozy przedsiębiorstw dotyczące skali inwestycji w II kw., chociaż korzystniejsze niż w ub. kw., są wciąż raczej neutralne dla dynamiki nakładów (lekko dodatnie saldo zmian inwestycji w planach o horyzoncie kwartalnym, po ujemnych odczytach w ciągu ostatniego roku, saldo tzw. dużych zmian nadal ujemne)" - dodano.

Z raportu NBP wynika, że wzrost optymizmu inwestycyjnego w kwartalnych planach dotyczących skali inwestycji nastąpił w większości analizowanych grup przedsiębiorstw (wzrost salda prognoz), a jednocześnie zwiększyła się liczba grup zapowiadających wzrost nakładów (dodatnie salda prognoz).

"Wzrostu inwestycji w perspektywie kwartału można spodziewać się już nie tylko w firmach publicznych i największych, jak w poprzednim kw., ale też w całym sektorze dużych podmiotów, w przemyśle oraz wśród eksporterów. Wśród branży ożywienie inwestycji dynamiczniej może przebiegać w przemyśle i handlu, w których łączna ocena optymizmu inwestycyjnego powróciła już do poziomów sprzed wybuchu pandemii, pobudzając firmy w tych sektorach do rozpoczynania nowych inwestycji (nastąpiło tu wyraźne odbicie wskaźnika nowych inwestycji)" - napisano.

"Mniej optymizmu w formułowanych prognozach inwestycji przejawiają firmy usługowe i budowlane. Różnice w tempie odbudowy aktywności inwestycyjnej pomiędzy działami PKD mogą odzwierciedlać m.in. zakres restrykcji ograniczających działalność firm" - dodano.

NBP podał, że przedsiębiorstwa z większym niż przed kwartałem optymizmem oceniały możliwości wzrostu inwestycji w horyzoncie całego bieżącego roku. Dodatnie już w ub. kw. saldo planowanych zmian skali inwestycji ponownie wzrosło i przekroczyło średnią długookresową.

Autorzy raportu zaznaczają, że tempo odbudowy aktywności inwestycyjnej do poziomów sprzed pandemii zależało wyraźnie od zakresu restrykcji przeciwpandemicznych.

"Najszybciej przebiegała ona w grupie firm swobodnie prowadzących działalność. W firmach objętych restrykcjami w ciągu kwartału wzrosła, i tak już znacznie wyższa na tle próby, niepewność w ocenie perspektyw, co ograniczyło ich plany rozwojowe. Te firmy od początku kryzysu pracują na 60 proc. swoich możliwości produkcyjnych, a ich perspektywy popytowe nadal są negatywne. Kontynuacja rozpoczętych inwestycji poprawia się jednak we wszystkich firmach niezależnie od uciążliwości doświadczanych ograniczeń" - napisano.

"Pandemia ma negatywny wpływ na produktywność przedsiębiorstw (28 proc. firm); głównie tych objętych restrykcjami (78 proc. w grupie). Spadek produktywności w tych przypadkach może być jednak przejściowym efektem utrzymywania czasowo niepracujących czynników produkcji" - dodano.

Opłacalność cenowa eksportu wzrosła i była na dobrym poziomie w I kw.

"W I kw. 2021 r. opłacalność cenowa eksportu wzrosła i wciąż kształtowała się na relatywnie dobrym poziomie. Równocześnie bieżący kurs złotego nie stanowił istotnej bariery rozwoju przedsiębiorstw. W I kw. 2021 r. opłacalność eksportu rozliczanego w euro i dolarze wzrosła o odpowiednio 1,4 i 2,5 pkt. proc. kdk. Odsetek eksporterów informujących o nieopłacalnym eksporcie oraz średni udział nieopłacalnego eksportu wśród eksporterów utrzymały się na podobnym poziomie jak przed kwartałem i wciąż przyjmowały wartości zbliżone do historycznych minimów. Na niskim z perspektywy historycznej – choć nieco wyższym niż przed kwartałem i przed rokiem – poziomie pozostaje również odsetek przedsiębiorstw wskazujących na kurs walutowy jako na barierę rozwoju" - napisano.

Z badania wynika, że kurs euro, przy którym eksport staje się nieopłacalny wynosił w I kw. 4,10 vs. 4,07 w IV kw. 2020 r., a kurs przy którym import staje się nieopłacalny wynosił 4,68 vs. 4,67 w IV kw.

Kurs dolara, przy którym eksport staje się nieopłacalny wynosił w I kw. 3,50 vs. 3,46 w IV kw., a kurs USD przy którym import staje się nieopłacalny wynosił 4,14 wobec 4,15 kwartał wcześniej.

"Prognozy popytu wskazują na dalszą poprawę perspektyw popytu ogółem – zarówno w horyzoncie kwartalnym, jak i rocznym – ale głównie wśród eksporterów. W perspektywie kwartalnej zdecydowanej poprawy popytu oczekują przede wszystkim przedsiębiorstwa z branż w niskim stopniu objętych ograniczeniami w swobodnym prowadzeniu działalności gospodarczej tj. przedsiębiorstwa przemysłowe (za wyjątkiem przedsiębiorstw produkujących trwałe dobra konsumpcyjne) oraz, w nieco mniejszym zakresie, przedsiębiorstwa budowlane i świadczące usługi nierynkowe" - napisano w raporcie.

"Wciąż najmniej korzystne prognozy kwartalne formułują przedsiębiorstwa świadczące usługi konsumenckie. W horyzoncie rocznym poprawy popytu spodziewane są we wszystkich głównych grupowaniach według przeznaczenia produkcji i usług za wyjątkiem producentów trwałych dóbr konsumpcyjnych. Producenci tej kategorii dóbr byli, jak dotąd, beneficjentami ograniczeń w możliwości swobodnego świadczenia usług konsumenckich na skutek mechanizmu substytucji usług rynkowych tzw. produkcją domową dóbr i usług (household production) z wykorzystaniem dóbr trwałego użytku (np. sprzętu RTV i AGD)" - dodano.

Autorzy raportu wskazują, że kształtowanie się wskaźników prognoz eksportu sugeruje, że zarówno w II kw. 2021 r., jak i w horyzoncie rocznym dynamika eksportu wzrośnie.

"Przyspieszenia dynamiki eksportu można oczekiwać we wszystkich – ze względu na przeznaczenie produkcji i usług – podstawowych grupowaniach przedsiębiorstw z wyjątkiem producentów trwałych dóbr konsumpcyjnych, gdzie dynamika eksportu już teraz kształtuje się na wysokim poziomie. Eksporterzy formułują wyraźnie lepsze prognozy popytu ogółem niż przedsiębiorstwa skupione wyłącznie na sprzedaży krajowej, a wskaźniki kwartalnych prognoz popytu oraz eksportu wśród eksporterów kształtują się na poziomach wyższych niż przed wybuchem pandemii" - napisano.

Z raportu wynika, że brak jest przesłanek wskazujących na powszechne zaburzenia w funkcjonowaniu łańcuchów dostaw, wynikające z pandemii koronawirusa.

"W niektórych branżach występują jednak problemy z niedoborem zapasów oraz z zaopatrzeniem w materiały i surowce. W IV kw. 2020 r. nastąpił wyraźny wzrost stanu zapasów materiałów oraz produkcji w toku co, w świetle literatury przedmiotu, może sygnalizować przygotowywanie się przedsiębiorstw do zaspokojenia wyższego popytu w przyszłości. W I kw. 2021 r. wzrosły odsetki przedsiębiorstw wskazujących na zbyt niskie w relacji do potrzeb stany zapasów produktów gotowych i towarów, co również sugeruje rosnące zapotrzebowanie przedsiębiorstw na zapasy" - napisano.

"Jakkolwiek odsetek przedsiębiorstw oceniających brak surowców jako barierę rozwoju pozostaje bardzo niski i w I kw. 2021 r. wynosił ok. 3,2 proc., to wartość ta jest najwyższa od czasu wybuchu pandemii. W świetle deklaracji przedsiębiorstw problemy z zaopatrzeniem dotyczą przede wszystkim stali i tworzyw sztucznych i nie wynikają z problemów z łańcuchami dostaw, ale z wysokiego popytu globalnego. Na wydłużenie czasu dostaw i niedobory podaży surowców wskazują również odczyty wskaźnika PMI" - dodano.

luk/ osz/ tus/ pat/ asa/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (4)

dodaj komentarz
jenak
Ukrainiec nie może pracować za pół darmo. Musi opłacić czynsz. Ta praca musi mu się opłacać.
jasiek2017
Odp jest prosta.
Jak nie podoba się praca to proszę szukać innej.
moimskromnymzdaniem
Dokładnie. Idziesz do pracodawcy i mówisz "dajesz podwyżkę albo idę do konkurencji".
bha
O czym gadka.??? Nawet dodatku w Pandemii wielu dawców pracy w wielu zawodach nie potrafiło jakiegoś wypłacić, a co dopiero mówić o jakiś w miarę systematycznych podwyżkach przecież lepiej w tej sprawie zawsze poudawać jarząbka.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki