Renault F1 z malezyjską marką Lotus Cars - takie plotki krążą po padoku. Jeśli się sprawdzą, w najbliższym czasie zespół Roberta Kubicy dostanie poważny zastrzyk finansowy i zyska nowego, ważnego partnera.
Lotus Cars miałoby zasilić kasę teamu o 20 lub nawet 30 milionów euro rocznie! Choć dodatkowe pieniądze mogą bardzo pomóc w walce o tytuły, z perspektywy naszego kierowcy te wiadomości są niepokojące i mogą doprowadzić do wewnętrznych napięć.
Podczas Grand Prix Brazylii pojawiły się przecieki, według których koncern Renault sprzeda swoje ostatnie 25 procent udziałów w Renault F1 Team Malezyjczykom. Oni chcą promować Lotusa - firmę produkującą samochody sportowe - w Formule 1, a Renault to najlepszy (czyli najbardziej perspektywiczny) z zespołów, które nie mają tytularnego sponsora. W Abu Zabi jednak na ten temat nie padło ani jedno konkretne słowo. Tylko wąskie grono najważniejszych decydentów wie, co tak naprawdę się stanie, ale wszystkie pytania - oficjalne i nieoficjalne - zbywali krótkim „bez komentarza". - Poczekaj jeszcze kilka dni i wszystko powinno się wyjaśnić - tylko tyle udało mi się wyciągnąć od Erica Boulliera, szefa ekipy.
Więcej znajdziesz w dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym"

Cezary Gutowski, korespondencja z Abu Zabi































































