Mocne spadki spółek surowcowych ściągnęły WIG20 do poziomu 1 680 pkt. Dodatkowo obciążeniem były słowa ministra Sasina o zyskach spółek Skarbu Państwa. Słabnący złoty nie pomagał w obronie przed spadkami, a GUS podał nowe dane o polskiej gospodarce.


Recesja i związane z nią konsekwencje były motywem przewodnim sentymentu na rynkach w środę. Mocno zareagował rynek surowców, a zwłaszcza ropy naftowej, której cena zeszła poniżej 110 dolarów za baryłkę. Nowe roczne minima osiągnęła cena miedzi w obawie o zmniejszony popyt.
Silnie reprezentowany w WIG20 sektor paliwowy i górniczy ściągnął notowania indeksu największych spółek z powrotem poniżej poziomu 1 700 pkt. Podaż miała też swoją lokalną przyczynę, jaką były słowa ministra Sasina w kontekście spółek Skarbu Państwa i ich zysków w czasie wysokiej inflacji.
GUS podał dane o zwalniającej sprzedaży detalicznej oraz produkcji budowlanej, która po pozytywnym zaskoczeniu jest według ekspertów jednak preludium do głębszego hamowania. Słabł złoty, zwłaszcza do dolara, który umacniał się przed wystąpieniem szefa Fed w amerykańskim Senacie.
W takim otoczeniu środa zakończyła się dla WIG20 spadkiem o 2,24 proc., WIG zniżkował o 1,87 proc. mWIG40 oddał 1,94 proc. a nieco mniej, bo 0,92 proc. zniżkował sWIG80. Obroty wyniosły 737 mln zł, z czego 600 mln dotyczyło największych spółek.

Tylko indeksy budownictwa (1,45 proc.) i nieruchomości (0,19 proc.) zaliczył wzrosty na koniec sesji. Pozostałe 12. indeksów sektorowych było na minusie. Najwięcej przeceniono chemię (-6,88 proc.) i górnictwo (-6,24 proc.) oraz paliwa (-3,8 proc.).
Duża zmienność od kilku miesięcy jest trwale wpisany w rynkowy scenariusz, który jednego dnia pozwala na kilkuprocentowy wzrost, by kolejnego tyle samo lub więcej oddać na notowanych akcjach i indeksach. W środę największy wpływ na rynku miały większe obawy o recesję i przecena surowców.
Wystąpienia Powella przed Senatem USA nie przyniosło większych zmian w dotychczas znanych komunikatach Fed, wobec czego spokojny start sesji w USA i wzrosty w pierwszych godzinach handlu nieco uspokoiły recesyjne obawy, sygnalizując, że być może wszystko, co zostało dotychczas powiedziane jest już wycenione.
Sam Powell zastrzegł jednak, że istnieje prawdopodobieństwo recesji wobec podwyżek stóp. Dolar zaczął tracić, a indeksy w Europie odrobiły część sesyjnych spadków. Podobnie było na GPW, chociaż skala zniżek była w Warszawie dużo większa, wspierana lokalnymi czynnikami.
W WIG20 najwięcej straciły KGHM (-7,26 proc.), Lotos (-6,11 proc.) i PKN Orlen (-4,72 proc.). Zniżkowały także walory pozostałych spółek Skarbu Państwa obecnych w WIG20. JSW stracił 2,11 proc., PGE oddało 2,63 proc., a PGNiG 1,78 proc. Mniejszą skalą spadków objęte były banki. Pekao zniżkował o 1,46 proc., a PKO BP o 1,08 proc.
Spoza „państwowego” portfela spadki zaliczyły także spółki odzieżowe: LPP (-2,54 proc.), CCC (-3,93 proc.). Serię czterech wzrostowych sesji przerwało Allegro (-0,24 proc.). Wzrosty tylko po stronie Dino (0,75 proc.) oraz Orange (2,1 proc.).
W drugiej linii mocne spadki zanotowała Grupa Azoty (-10,06 proc.), a mocno zniżkował również Kernel (-5,56 proc.). Wśród tylko siedmiu rosnących spółek z tego segmentu więcej zyskały Budimex (4,5 proc.) oraz LIveChat (3,73 proc.). Reszta zyskała poniżej 1 proc. Budimex podpisał porozumienie z francuską firmą Bouygues TP w ramach współpracy w sektorze energetyki jądrowej.
Na szerokim rynku najmocniejsze wzrosty odnotował Polska Grupa Fotowoltaiczna (25 proc.), ale bez nowych informacji w systemie ESPI. Warto zwrócić uwagę również na Globe Trade Center (2,2 proc.), gdzie obroty (25,7 mln zł) były kilkukrotnie większe niże średnia za ostatni rok. Spółka nie podała nowych informacji.
MKu






























































