REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

W dziedzinie e-administracji przegrywamy z Kazachstanem

Łukasz Piechowiak2012-03-12 06:10główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-03-12 06:10
Dodaj Bankier.pl w Google
W rankingu ONZ dotyczącym e-administracji Polska zajęła dalekie 47 miejsce. Zdaniem większości ekspertów to wstyd i hańba dla kraju, który ma własnego ministra cyfryzacji. Pierwsze miejsce zajęła Korea Południowa, drugie Holandia, a trzecie Wielka Brytania. Polskę wyprzedziły Czechy, Węgry, Rosja, a także Chorwacja. Część analityków dodaje, że lepiej niż my uplasował się nawet Kazachstan.

Polscy analitycy zbyt często operują na przestarzałych heurystykach. Kazachstan jest państwem szybko rozwijającym się, ogromnym z wielkim potencjałem surowcowym, a jego sytuacja geopolityczna jak na razie jest bardzo korzystna. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia stolicy tego kraju – Astany, aby przekonać się, że Kazachstan to już nie jest państwo, którym możemy leczyć kompleksy.

Krzysztof Kolany: Jak zostać kapitalistą, czyli poradnik przyszłego milionera

Niemniej polska pozycja w rankingu nie świadczy o nas dobrze. Z przygotowywanego co roku raportu wynika, że stopień zaawansowania i efektywności usług e-administracji w Polsce stoi na niskim poziomie. Co ciekawe, obecna 47 pozycja to wynik gorszy niż rok i dwa lata temu. Źle wypadamy w dziedzinie infrastruktury telekomunikacyjnej oraz współpracy administracji i obywateli w sieci, np. w przypadku konsultacji społecznych on-line. Jedynie w statystykach dotyczących wykorzystania przez administrację publiczną portali społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter - plasujemy się na drugim miejscu, po Stanach Zjednoczonych - dodają eksperci Pracodawców RP.

Brak kooperacji i pomysłu


Największym problemem polskiej e-administracji jest brak kooperacji pomiędzy bazami danych tworzonymi przez różne instytucje. Z tego powodu obywatel jeszcze niedawno musiał zbierać dziesiątki różnych zaświadczeń, aby załatwić sprawę w konkretnym urzędzie. Co prawda od lipca zeszłego roku zaświadczenia zastąpiono oświadczeniami, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy urzędnicy potrafią szybko sprawdzić ich rzetelność. Prawo to zdejmuje z petenta wiele obowiązków administracyjnych, ale wcale nie załatwia sprawy prawidłowej komunikacji pomiędzy różnymi instytucjami.

Odnotowaliśmy zaskakująco dobry wynik w dziedzinie wykorzystania portali społecznościowych. Część internautów zgadza się z opinią, że jest to tylko wynikiem działań PR, a nie faktycznie ułatwiających codzienną współprace obywateli z urzędami. Niestety w Polsce długo tworzy się prawo, które umożliwiłyby szybki rozwój e-administracji w Polsce. Wystarczy przypomnieć o zamieszaniu z e-podpisem albo fakt, że teoretycznie możemy bardzo szybko założyć firmę przez internet, ale najpierw musimy w urzędzie fizycznie potwierdzić swój Profil Zaufany – jak na razie zrobiło to tylko 36 tysięcy osób.

Przyczyną słabego wyniku jest nie tylko brak kooperacji między urzędami, ale ich wzajemna konkurencja – np. mamy ePUAP (elektroniczna platforma usług administracji publicznej), ale także EUP (elektroniczny urząd podawczy), czyli ZUS online. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby istniał jeden duży portal wspólny dla wszystkich urzędów. Do tego należy doliczyć liczbę instytucji i mnogość obowiązków administracyjnych, z jakimi obywatel codziennie ma do czynienia. W celu uporządkowania tych spraw stworzono nowe Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które jak do tej pory samo jeszcze nie stworzyło kompleksowej strony internetowej – to raczej wizytówka niż prawdziwy portal.

E-administracja jest potrzebna i to nie ulega żadnym wątpliwościom. Nie ma jednak zgody co do tego, czy jest ona potrzebna pół milionowej armii urzędników. Dokumentacja musi krążyć pomiędzy różnymi instytucjami, bo inaczej staną się one niepotrzebne. To samo dotyczy dziesiątków tysięcy urzędników, którzy może znają się na obsłudze Facebooka i Twittera, ale niekoniecznie wiedzą jak obsługiwać systemy stworzone po to, aby ułatwić im pracę.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~stan
autor niestety epatuje ignorancją pisząc co raz o armii urzednikow. Akurat znam dobrze administrację kilku paqnstw achodniej Europy i wiem, ze ta nasza armia to pestka przy tamtych, ale Polacy kochają narzekać i złosliwe mity sami tworza choć nie maja one wiele z prawdą.
~mojo
Witajcie w Tuskolandii, pseudopaństwie rodem z Pacanowa :-)))))
~elunia
Kazachstan ma spore zloza ropy - gdyby ktos nie wiedzial.
~więcej faktów
Panie Lukaszu zamiast skupiać się na złośliwościach wobec polskich urzędników, skupiłby się Pan na poziomie mertyorycznym tekstu. Bo z niego w zasadzie nic nie wynika ...
~e-administracja
to nastepny sposob na wypompowanie pieniedzy z kasy panstwowej - nowy w nazwie stary w koncepcji

Powiązane: Kazachstan

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki