Polscy analitycy zbyt często operują na przestarzałych heurystykach. Kazachstan jest państwem szybko rozwijającym się, ogromnym z wielkim potencjałem surowcowym, a jego sytuacja geopolityczna jak na razie jest bardzo korzystna. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia stolicy tego kraju – Astany, aby przekonać się, że Kazachstan to już nie jest państwo, którym możemy leczyć kompleksy.
![]() | Krzysztof Kolany: Jak zostać kapitalistą, czyli poradnik przyszłego milionera |
Brak kooperacji i pomysłu
Największym problemem polskiej e-administracji jest brak kooperacji pomiędzy bazami danych tworzonymi przez różne instytucje. Z tego powodu obywatel jeszcze niedawno musiał zbierać dziesiątki różnych zaświadczeń, aby załatwić sprawę w konkretnym urzędzie. Co prawda od lipca zeszłego roku zaświadczenia zastąpiono oświadczeniami, ale tak naprawdę nie wiadomo, czy urzędnicy potrafią szybko sprawdzić ich rzetelność. Prawo to zdejmuje z petenta wiele obowiązków administracyjnych, ale wcale nie załatwia sprawy prawidłowej komunikacji pomiędzy różnymi instytucjami.
Odnotowaliśmy zaskakująco dobry wynik w dziedzinie wykorzystania portali społecznościowych. Część internautów zgadza się z opinią, że jest to tylko wynikiem działań PR, a nie faktycznie ułatwiających codzienną współprace obywateli z urzędami. Niestety w Polsce długo tworzy się prawo, które umożliwiłyby szybki rozwój e-administracji w Polsce. Wystarczy przypomnieć o zamieszaniu z e-podpisem albo fakt, że teoretycznie możemy bardzo szybko założyć firmę przez internet, ale najpierw musimy w urzędzie fizycznie potwierdzić swój Profil Zaufany – jak na razie zrobiło to tylko 36 tysięcy osób.
Przyczyną słabego wyniku jest nie tylko brak kooperacji między urzędami, ale ich wzajemna konkurencja – np. mamy ePUAP (elektroniczna platforma usług administracji publicznej), ale także EUP (elektroniczny urząd podawczy), czyli ZUS online. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, aby istniał jeden duży portal wspólny dla wszystkich urzędów. Do tego należy doliczyć liczbę instytucji i mnogość obowiązków administracyjnych, z jakimi obywatel codziennie ma do czynienia. W celu uporządkowania tych spraw stworzono nowe Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, które jak do tej pory samo jeszcze nie stworzyło kompleksowej strony internetowej – to raczej wizytówka niż prawdziwy portal.
E-administracja jest potrzebna i to nie ulega żadnym wątpliwościom. Nie ma jednak zgody co do tego, czy jest ona potrzebna pół milionowej armii urzędników. Dokumentacja musi krążyć pomiędzy różnymi instytucjami, bo inaczej staną się one niepotrzebne. To samo dotyczy dziesiątków tysięcy urzędników, którzy może znają się na obsłudze Facebooka i Twittera, ale niekoniecznie wiedzą jak obsługiwać systemy stworzone po to, aby ułatwić im pracę.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
Zobacz też:
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Rozlicz się ze współmałżonkiem
» Rozlicz PIT 2011 z Bankier.pl
» Jak się liczy wynagrodzenie na umowie o pracę?
» Rozlicz się ze współmałżonkiem































































