Jak zostać kapitalistą, czyli poradnik przyszłego milionera

główny analityk Bankier.pl
Na świecie są dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy kopią i ci, którzy na tym zarabiają. Ci drudzy to kapitaliści - zohydzeni przez socjalistyczną propagandę ludzie działający dla własnej korzyści i zarazem nieświadomie pomagający społeczeństwu.

Kapitalista to osoba, która zaprzęga do pracy swoje oszczędności, wystawiając je na ryzyko. Inwestując zaoszczędzone pieniądze, kapitalista sprawia, że w gospodarce zaczynają powstawać nowe miejsca pracy lub rośnie zasób majątku produkcyjnego, dzięki czemu konsumenci mogą otrzymać produkty lepszej jakości lub w niższej cenie. Wbrew twierdzeniom Marksa pracownicy zatrudnieni przez kapitalistę nie są przez niego „wyzyskiwani” - ich praca jest przecież dobrowolna, a wynagrodzenie umowne. „Kto nie chce pracować, niech też nie je” - napisał św. Paweł w drugim liście do Tesaloniczan (3,10; 53 n.e.). Lenin ujął to prościej: „Kto nie pracuje, ten nie je”.

Kto może zostać kapitalistą?

A jednak we współczesnych społeczeństwach istnieje grupa, która nie pracuje i na ogół całkiem nieźle prosperuje. Bo pracuje za nich kapitał. „Kto nie ryzykuje, ten nie je” - oto dewiza kapitalisty. Jeśli ktoś się boi ryzyka, pozostaje mu kopanie. Wynagrodzeniem za podjęcie ryzyka jest procent, czyli dochód posiadacza kapitału.


Teoretycznie kapitalistą może zostać każdy, kto zbierze odpowiednie oszczędności. Lecz nie każdy może spać do południa, przychodzić „do pracy” raz w tygodniu i nie słuchać poleceń szefa. Aby to osiągnąć, wcześniej trzeba zaoszczędzić odpowiednią sumę pieniędzy, mądrze ją zainwestować, nie stronić od ryzyka i ciężko pracować nad powodzeniem własnych interesów, użerając się przy tym z leniwymi pracownikami, bezpardonową konkurencją i bezlitosnym aparatem państwa. Dlatego nie każdy chce i nie każdy może żyć z kapitału.

Od czego zacząć?

Jeśli chcesz zostać kapitalistą, zacznij od zmiany sposobu myślenia o pieniądzach i przyszłości. Musisz odrzucić dominujący w Polsce pogląd, że bogacenie się jest czymś złym. Drugim krokiem powinno być zestawienie comiesięcznych wydatków i dochodów w celu wygenerowania nadwyżki finansowej, która umożliwi Ci akumulację kapitału. Uporządkowanie domowego budżetu to pierwsza i najprostsza z czekających Cię operacji.


„Lepiej patrzeć jak zarobić, a nie jak oszczędzić” - zrealizować tę ideę jest trudniej niż zmusić się do regularnego odkłania każdego grosza. Trzymanie pieniędzy w obligacjach czy na lokacie bankowej jeszcze z nikogo nie uczyniło milionera. Bez wystawienia na ryzyko ciężko zarobionych i oszczędzonych pieniędzy nie będziesz w stanie żyć z kapitału. Aby efektywnie pomnożyć posiadane środki, konieczne jest ich zainwestowanie. Tylko tak możesz osiągnąć stopę zwrotu pozwalającą na akumulację coraz większego kapitału i życie z tego, co zarobią dla nas inni.

Jak żyć (z kapitału)?

Rachunek jest prosty. Jeśli swoje roczne potrzeby konsumpcyjne oszacujesz na X tysięcy złotych, to musisz zrealizować równanie: X = r * Z, gdzie Z to zasób zainwestowanego kapitału, a r to roczna stopa zwrotu zeń uzyskana. Nawet matematyczny ignorant zauważy, że przyszły kapitalista może obrać trzy strategie bądź też ich kombinacje.


Po pierwsze, może minimalizować X. Zamieszkać w namiocie, żywić się korzonkami i prowadzić ascetyczny tryb życia. Wówczas zarówno kapitał, jak i stopa zwrotu mogą być względnie niskie, a i tak wygenerują dochód pozwalający na uwolnienie się od pracy.

Ale chyba nie o takim życiu marzysz. Dlatego bardziej popularnym rozwiązaniem jest dążenie do maksymalizacji stopy zwrotu (r), aby jak najmniejszy kapitał pozwolił wygenerować dochody zapewniające dostatnie życie. Jednakże wysokie stopy zwrotu nieodłącznie wiążą się z wysokim ryzykiem, co w dłuższym terminie grozi sprowadzeniem wartości kapitału (Z) do zera.


Trzecim sposobem jest oczywiście uzyskanie jak największego kapitału, przy którym wystarczy minimalna stopa zwrotu (r), aby uzyskać pożądany dochód (X). Problem w tym, że zgromadzenie dużego kapitału jest zazwyczaj czasochłonne i może nam nie starczyć życia, aby go skonsumować.


Tabela dylematu kapitalisty
Kapitał Dochód roczny
100 000 5 000 10 000 15 000 20 000 25 000 30 000
200 000 10 000 20 000 30 000 40 000 50 000 60 000
300 000 15 000 30 000 45 000 60 000 75 000 90 000
500 000 25 000 50 000 75 000 100 000 125 000 150 000
800 000 40 000 80 000 120 000 160 000 200 000 240 000
1 300 000 65 000 130 000 195 000 260 000 325 000 390 000
Stopa zwrotu 5% 10% 15% 20% 25% 30%

Źródło: obliczenia własne. Bez uwzględnienia podatków oraz inflacji.

 Załóżmy, że kapitalista oszacował swoje potrzeby na 60 tysięcy złotych rocznie. Jeśli jest w stanie zainwestować kapitał tylko na 5% rocznie, to potrzebuje zebrać niemal 1,3 mln. Trochę dużo. Ale gdyby dał radę wycisnąć przynajmniej 20%, to wystarczyłoby mu 300 tys. Taką kwotę można zebrać w 15 lat, odkładając co miesiąc tysiąc złotych przy oprocentowaniu 6,6%. Wszystko zależy więc od Twojej zdolności do generowania wysokich stóp zwrotu z kapitału, co nie jest ani łatwe, ani bezpieczne. Nagrodą są jednak wysokie dochody uzyskane bez konieczności spędzania w pracy niemal 200 godzin miesięcznie pod czyimś nadzorem.

6 dróg do finansowej suwerenności

Zdecydowana większość milionerów w pierwszym pokoleniu to ludzie, którzy doszli do dużych pieniędzy, rozwijając własny biznes. Są to przedsiębiorcy, którzy stali się kapitalistami dzięki ciężkiej pracy, odwadze i podejmowaniu trafnych decyzji. Ci ludzie osobiście tworzą nowe miejsca pracy i dostarczają konsumentom nowe produkty, konkurując ceną lub jakością. Choć pewnie każdy wolałby wypłacać wynagrodzenie sam sobie, to nie każdy może sobie na to pozwolić. Tylko mniejszość dysponuje wymaganymi cechami charakteru: samodzielnością, odwagą, pracowitością i samodyscypliną, wspomaganymi łutem szczęścia i darem wyczucia rynku.


Mniej jest takich, którzy do finansowej suwerenności doszli poprzez karierę inwestora giełdowego. Tu oprócz predyspozycji, wiedzy i godzin poświęconych na analizę rynku potrzeba umiejętności podążania przeciw większości i żelaznego kontrolowania własnych emocji i decyzji (czyli zarządzania kapitałem). Na giełdzie łatwo jest szybko zarobić, jeszcze łatwiej jest wszystko stracić, ale najtrudniej jest utrzymać stabilne i wysokie stopy zwrotu w długim czasie. To potrafią tylko nieliczni, których symbolem jest Warren Buffett. Legendarny inwestor, drugi najbogatszy człowiek na świecie, swoją karierę zaczynał z kapitałem 174 tys. ówczesnych dolarów, a dziś jego majątek wyceniany jest na 50 mld USD.


W ostatnich 20 latach oszałamiającą karierę od zera do wielkich fortun zrobiło wielu traderów - zawodowych samodzielnych spekulantów operujących na rynkach walutowych, towarowych i kapitałowych. Przy niewielkim kapitale grę o wysokie stawki umożliwia gigantyczna dźwignia finansowa, rzędu 1:100 i wyższa. Operowanie na wirtualnym Foreksie wymaga nieco odmiennego zestawu cech niż w przypadku inwestorów giełdowych, którzy często w ogóle nie posiłkują się kredytem. Tu decyzje o potężnych zyskach i stratach zapadają czasem w ciągu sekund, a nietrafiona transakcja może szybko zakończyć karierę młodego tradera.


Częściej spotykanym sposobem dojścia do dużych pieniędzy są inwestycje w nieruchomości. Domy, mieszkania, biura czy grunty wymagają więcej kapitału na starcie, ale oferują mniejsze ryzyko niż akcje czy waluty. Przewagę inwestorowi daje lokalność - czyli specyficzna cecha rynku nieruchomości. Znajomość lokalnych realiów i uwarunkowań sprawia, że jesteś w stanie dostrzec potencjalną wartość często w ruinie, którą po kapitalnym remoncie można odsprzedać ze sporym zyskiem. Znane są historie ludzi chodzących od drzwi do drzwi i oferujących właścicielom mieszkań ceny niższe od rynkowych. Nawet jeśli tylko niewielki odsetek takich ofert zakończy się transakcją, to stopa zwrotu z nakładu pracy może być bardzo satysfakcjonująca. W polskich warunkach trzeba się jednak liczyć z niskim prestiżem społecznym i określeniami typu „kamienicznik” lub „obszarnik”.


Bardziej poetyckich określeń doczekali się ludzie, którzy decydują się przeznaczyć swój kapitał na finansowanie początkujących biznesów. Kapitaliści ci, znani jako aniołowie biznesu, wykładają pieniądze na rozwój ryzykownych, ale potencjalnie niezwykle dochodowych przedsięwzięć gospodarczych. Najczęściej są to doświadczeni przedsiębiorcy, którzy spieniężyli już własny biznes i dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu i kapitałowi pomagają (niebezinteresownie!) w rozwijaniu perspektywicznych pomysłów.


Swoistym przeciwieństwem „aniołów” są ludzie określani niezbyt przyjemnym mianem „hien biznesu”. To specyficzny gatunek inwestora, który przejmuje podupadłe przedsiębiorstwa tylko po to, aby wyprzedać ich majątek i zainkasować zysk. Ta pozytywna z gospodarczego punktu widzenia działalność (prowadzi do bardziej efektywnej alokacji majątku) nie należy jednak do przyjemnych. Inwestorzy kupujący podupadające lub bankrutujące firmy nie mają dobrej prasy, ale w przypadku powodzenia takiej operacji nie mogą narzekać na niskie stopy zwrotu.

Wszystko wiesz, drogi Czytelniku? To wybierz swoją drogę. Powodzenia!

Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~Łapa

Hahahaha ale śmieszy artykulik, choć początek zapowiadał się całkiem dobrze :)

! Odpowiedz
1 1 ~Łapa

Tzn śmiesznie podstawowo ogólnikowy... Czytając go poczułem się jak debil

! Odpowiedz
1 0 janek_dzban

"Być kapitalistą" brzmi jakoś tak opresyjnie, "być rentierem" - znacznie lepiej ;). Szkoda, że nikt takiego poradnika (skutecznego!) nie napisał, hehe... Na pewno warto dążyć do niezależności finansowej jak najszybciej, mądrze inwestować. Czasy są jakie są, lokaty to żadna inwestycja, przynajmniej na początku drogi do bogactwa... ;). Może zamiast narzekać, warto np. zainteresować się forexem? Można tam szybciutko pomnożyć kapitał :).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~NN

To dlaczego autorze tej wypociny - jeszcze nim nie zostałeś?

! Odpowiedz
0 0 ~Łapa

Ide o zadklad ,że już dawno nim został :) ja od 12 grudnia 2014

! Odpowiedz
0 1 ~TB

Kapitał odkładany do banku zjada inflacja. Kapitał "inwestowany" w akcje przepada prędzej czy później. Giełda to kasyno gry a kasyno nie przegrywa.
Gdy OFE będą spieniężać swoje akcje to będą one warte 0 .
Kto je odkupi skoro to OFE napompowały sztucznie giełdę ??

! Odpowiedz
0 2 ~Jerzy

czyli bajeczek ciag dalszy, zasada jest prosta, trzaba najpierw troche zaj...ć komus, a potem tworzyc legende 'od pucybuta do milionera', jakos o tych początkach i 'wałkach', bo siemialo cynk, bo sie wiedzialo jak pobiegnie autostrada, bo sie gdzies mialo wejscia i rodzinie, to juz nikt nie chce opowiadac...

a morał tej bajki krótki - 'pierwszy milion musisz ukraść"...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~miłła

heh no to zaczynamy - kupować akcje , nieruchomości i ziemię a za lata będziecie milionerami - ktoś będzie na euforii wam wciskał kit a ma sporo kitu od dołka z września/października 2011. Znowu zostaną chętne zmamione lemingi z papierem w ręce w najmniej oczekiwanej chwili - 2/3 tygodnie i to tylko korekta :-)

! Odpowiedz
1 3 ~Khh

Pozytywny artykul, ale dosc "ksiazkowy" i mocno zalatuje mlodziencza naiwnoscia. Ile autor ma lat? Takie rzeczy to mozna w ekonomikach nastolatkom w ramach jakichs zajec z przedsiebiorczosci opowiadac i potem z tego klasowki robic. W zyciu to troche mniej idealistycznie bywa... :}

! Odpowiedz
1 4 ~autor

autor pojechał mocno po łebkach z podręcznika dla dzieci...no ale pytanie czy chciał dotrzeć do szarego tłumu czy nauczyć czegoś nowego kogoś kto ma wiedzę
chociażby nie poruszony w przedstawionym modelu faktu ze kapitał można pożyczyć a to zmienia obraz rzeczy. kolany założył że biznes robi się tylko za własne oszczędności to trochę śmiesznie brzmi. przecież najlepiej założyć spółkę z o.o. i jaki sens jest ryzykowania swoim kapitałem powyżej zakładowego?
Swoją droga najlepszym sposobem zarobienia jest pożyczyć i nie oddać patrz grecja 100mld na czysto buffet wysiada w przedbiegach

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
WIG -0,01% 63 714,74
2017-10-23 17:15:00
WIG20 0,32% 2 473,42
2017-10-23 17:15:00
WIG30 0,18% 2 841,84
2017-10-23 17:15:00
MWIG40 -0,78% 4 794,11
2017-10-23 17:15:00
DAX 0,09% 13 003,14
2017-10-23 17:36:00
NASDAQ -0,64% 6 586,83
2017-10-23 22:02:00
SP500 -0,40% 2 564,98
2017-10-23 22:07:00

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl