Tęsnotę za czasami, gdy istniała Jugosławia można odczuć niemal we wszystkich byłych republikach. Macedończycy i Bośniacy czują się poniżeni. W czasach Tito ich mieszkańcy żyli we względnym dobrobycie, dziś - jak mówią - w kraju panuje nędza.
"Przekrój" opisuje powstałe niedaleko Bośniackiej stolicy - Sarajewa - wirtualne państwo Titoslaviję oraz serbski Jugoland. Pierwsza Republika ma swoje symbole i hymn, a obywatelem może stać się każdy. Twórca drugiego państwa stworzył je wstrząśnięty tym, że przestał istnieć kraj, w którym się urodził i wychował.
Jak pisze tygodnik, nawet w Serbii i Chorwacji, gdzie przez lata Tito był oceniany jako wróg narodu, można się spotkać z nostalgią za wodzem. Ludzie niepewni jutra wspominają dawne czasy jako dobre, bo stabilne ekonomiczne. Co ciekawe, również dla młodych Tito jest postacią legendarną. To symbol dobrobytu, którego oni nigdy nie zaznali. Więcej o kulcie dyktatora w "Przekroju".
przekroj/adb/dyd
Źródło:IAR






















































