REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trump do korespondentów: Kiedy mnie zabraknie, zbankrutujecie

2026-07-25 05:05, akt.2026-07-25 12:54
publikacja
2026-07-25 05:05
aktualizacja
2026-07-25 12:54

Będąc tu, pokazujemy, że nie poddajemy się przemocy politycznej - powiedział w piątek na gali korespondentów prezydent USA Donald Trump. W kwietniu kolacja została przerwana, gdy uzbrojony mężczyzna usiłował wtargnąć do sali balowej z zamiarem zabicia prezydenta USA i członków jego administracji.

Trump do korespondentów: Kiedy mnie zabraknie, zbankrutujecie
Trump do korespondentów: Kiedy mnie zabraknie, zbankrutujecie
fot. Jonathan Ernst / Reuters / Forum / / FORUM

Piątkową galę Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu (WHCA) zorganizowano w hotelu Waldorf Astoria w Waszyngtonie, który do 2021 r. działał jako Trump International Hotel.

- Jest tu mnóstwo niezwykłych ludzi, wielu z nich lubię. Niektórych wcale nie lubię, ale większość darzę szacunkiem. Muszę powiedzieć, że wykonujecie świetną pracę, naprawdę znakomitą. I to dla mnie zaszczyt - powiedział Trump do zgromadzonych na początku wystąpienia.

Prezydent odniósł się do kwietniowej kolacji przerwanej z powodu próby ataku. - Dziś spotykamy się ponownie, aby odpowiedzieć na ten haniebny atak z niezachwianą determinacją i pokazać, że w Ameryce nie poddajemy się przemocy politycznej. Nie możemy na to pozwolić. W naszym kraju wierzymy w wolność słowa. Rozwiązujemy nasze spory nie za pomocą kul, lecz poprzez otwartą i żywą debatę. I żaden obłąkany frajer z bronią nigdy tego nie zmieni - oświadczył.

- Ale podobnie jak moja prezydentura, za drugim razem zawsze jest lepiej. (...) A za trzecim razem będzie jeszcze lepiej... Tylko żartuję - kontynuował Trump.

Wakacje na giełdzie

Z przymrużeniem oka mówił też, że nie chciał założyć kamizelki kuloodpornej, bo to by go pogrubiło i że następna gala będzie nosiła jego imię. Zapowiedział, że za rok też weźmie udział w kolacji korespondentów.

W dalszej części wystąpienia prezydent zmienił ton i zaczął obrażać poszczególnych dziennikarzy i polityków opozycji. Zarzucił mediom, że rozpowszechniają fałszywe informacje. Ocenił, że na sali zgromadziła się rekordowa liczba osób z „zespołem obsesyjnej niechęci do Trumpa”. Dziennikarkę CNN Kaitlan Collins skrytykował za to, że „nigdy się nie uśmiecha”. Atakował też m.in. gubernatora Kalifornii, Demokratę Gavina Newsoma, i po raz kolejny stwierdził, że dziennik „New York Times” upada.

Powiedział też, że jest „numerem jeden” na TikToku w USA i „spisał na straty” tradycyjne media.

- Ale mimo wszystkich kłopotów, jakie mi sprawiacie, a sprawiacie mi ich naprawdę mnóstwo, i wielu zmartwień, mam nadzieję, że wszyscy wiecie, iż bardziej niż ktokolwiek na tej sali wierzę w wolną prasę. Może nie całkiem... Dlatego jestem dumny z tego, że jestem najbardziej otwartym i transparentnym prezydentem w historii - oświadczył.

- Ale nie macie pojęcia, jakie macie szczęście. Kiedy mnie już nie będzie, wszyscy zbankrutujecie. Wasz model biznesowy przestanie istnieć. Naprawdę. (...) Nie będzie już nikogo, o kim warto pisać. Nikt inny nikogo nie obchodzi - powiedział prezydent w trwającym ponad godzinę wystąpieniu.

Zapowiedział też pół żartem, pół serio, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję prezydencką i ponownie stwierdził, że wygrał wybory trzy, a nie dwa razy. Założył też czerwoną czapkę z napisem „Trump 2028”.

Trump od lat podważa zaufanie do wyników wyborów, bezpodstawnie twierdząc, że jego przegrana w 2020 roku z Demokratą Joe Bidenem była wynikiem fałszerstwa.

Przed piątkowym wydarzeniem ponad 500 głównie byłych i emerytowanych dziennikarzy i osiem organizacji zajmujących się wolnością prasy wezwało WHCA, aby środowisko przeciwstawiło się atakom administracji Trumpa na media - podała agencja AP. Podobny apel do WHCA wystosowano także przed galą w kwietniu. Autorzy najnowszego wezwania podkreślają, że od tamtego czasu „ataki administracji na dziennikarzy i wolność prasy stały się jeszcze bardziej rażące”.

Poprzednia kolacja, która odbyła się w hotelu Washington Hilton 25 kwietnia, została przerwana po tym, gdy 31-letni Cole Allen usiłował wtargnąć do sali balowej z pistoletem i strzelbą, planując zabić prezydenta i członków jego gabinetu. Został zatrzymany tuż za pierwszym punktem kontrolnym Secret Service. Według prokuratury podczas strzelaniny z funkcjonariuszami postrzelił jednego z nich w kamizelkę kuloodporną. Funkcjonariusz nie odniósł jednak poważnych obrażeń.

Mężczyzna został oskarżony o próbę zabójstwa prezydenta, napaść na funkcjonariusza federalnego oraz przestępstwa związane z posiadaniem i używaniem broni. Grozi mu kara dożywocia.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ zm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
miketheripper
"Po wielomiesięcznym postępowaniu konserwator wpisał historyczny układ wsi do rejestru zabytków. Urzędnicy mówią o konieczności ochrony wyjątkowego dziedzictwa, przeciwnicy jego decyzji wskazują na utrudnienia dla właścicieli domów. I zapowiadają batalię." - fb (Ostaszów)


hehehehe xD
miketheripper
Ale to nie jest coroczne wydarzenie, bo ostatnie było 3 miesiące temu, jak peowcy załatwili autem tego działacza lewicy jadącego na rowerze.
pstrzezek
Dywagacje zagubionego dziadziusia
bha
Niby Wolna prasa ,Niby Wolny Rynek Niby wolne Media, Niby Wolny Handel Niby godne zarobki dla wszystkich etc. Od dekad Niby
klimaciarz
jeżeli Trump tak bardzo dba o korespondentów, wolne media, niezakłamany przekaz, to co konkretnie zrobił w kwestii zabijanych przez Izrael dziennikarzy, relacjonujących wydarzenia ze Strefy Gazy?

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki