REKLAMA

W Warszawie powstanie najwyższy wieżowiec w UE. To może być zły zwiastun

2016-11-15 12:40
publikacja
2016-11-15 12:40
YAY Foto

W centrum Warszawy ma powstać 310-metrowy wieżowiec. Chmielna Business Center, bo tak będzie nazywać się nowa budowla, będzie najwyższym wieżowcem w Unii Europejskiej. Zgodę na budowę obiektu otrzymał słowacki deweloper HB Reavis.

Chmielna Business Center stanie naprzeciwko Dworca Centralnego, na działce przy ul. Chmielnej 69. Docelowo drapacz chmur ma mieć 310 m wysokości, wraz z 80-metrową iglicą. Przerośnie więc najwyższy obecnie budynek w stolicy – Pałac Kultury i Nauki – o 73 m. W planach dewelopera są jeszcze wieżowce na dwóch sąsiednich działkach - o wysokości 81 m i ponad 100 m. Łącznie cały projekt ma zajmować 140 tys. mkw. powierzchni. HB Reavis odkupił teren pod inwestycję od PKP w 2011 r. za 171 mln zł.

Budowa wieżowca ma ruszyć jeszcze w tym roku, a jej zakończenie planowane jest na 2020 r. Słowacki deweloper poinformował, że ma już chętnego na wynajem biur w jednym z planowanych budynków. Drapacz chmur ma zaprojektować brytyjski architekt Norman Foster, który w swoim portfolio ma takie dzieła jak siedziba Commerzbanku we Frankfurcie nad Menem, nowy stadion Wembley czy ratusz w Londynie.

Jeżeli plany dewelopera uda się zrealizować, 310-metrowy Chmielna Business Center będzie najwyższym drapaczem chmur w Unii Europejskiej. Jak na razie tytuł ten należy do londyńskiego The Shard, mierzącego 309,6 m. Daleko mu jednak do najwyższych wieżowców Europy – pierwsza trójka tego zestawienia należy do Rosjan. Najwyższym budynkiem na Starym Kontynencie jest Wieża Federacji (374 m), drugie miejsce na podium zajmuje Oko (354 m), trzecie – Mercury City Tower (339 m). Wszystkie trzy najwyższe budynki Europy znajdują się w Moskwie. Dla porównania, Burdż Chalifa, najwyższy budynek na świecie, mierzy 829 m.

Wieżowiec prawdę ci powie, czyli Słowacy kontra polskie PKB

Do każdego przypadku można dorobić uzasadniającą go teorię. Na słowackiego dewelopera można zrzucić np. "winę" za słabe dane z polskiej gospodarki. Chodzi tutaj o teorię Skyscraper Index, która łączy wieżowce i cykle ekonomiczne. Według niej budowa najwyższego drapacza chmur na świecie zwiastuje spowolnienie gospodarcze. Wprawdzie w Polsce nikt nie zamierza się ścigać z Arabią Saudyjską, czy Chinami, pobity ma jednak zostać rekord Unii Europejskiej.

Rok ukończenia

Budynek

Lokalizacja

Wysokość

Liczba pięter

Kryzys



1908

Singer

Nowy Jork

187

48

Panika 1907



1909

Metropolitan Life

Nowy Jork

213

50

Panika 1907



1912

Woolworth

Nowy Jork

241

60

-



1929

40 Wall Street

Nowy Jork

282

71

Wielki Kryzys



1930

Chrysler

Nowy Jork

318

77

Wielki Kryzys



1931

Empire State

Nowy Jork

381

102

Wielki Kryzys



1972/73

World Trade Center

Nowy Jork

417

110

Stagflacja lat 70.



1974

Sears Tower

Chicago

442

110

Stagflacja lat 70.



1997

Petronas Tower

Kuala Lumpur

452

88

Kryzys "Tygrysów Azjatyckich"



2004

Taipei 101

Tajpei

449

101

-



2009

Burj Khalifa

Dubaj

828

163

Kryzys 2008



Zakończenie ostatniego etapu inwestycji przy Chmielnej, która pozwoli pobić londyński rekord, planowane jest na 2020 rok. Nie takie rzeczy jednak w Polsce już były budowane, a koniec końców realizowane były one bądź w wersji okrojonej, bądź w ogóle. Ciężko jest więc już teraz przewidywać, że słowacka inwestycja zwiastuje problemy polskiej gospodarki. Zresztą teoria Skyscraper Index odnosi się nie do UE, a do świata. Warto jednak zauważyć, że ledwie dzień po pojawieniu się informacji dotyczącej Chmielnej, na rynek trafiły wyjątkowo słabe dane o polskim PKB. Prawidłowość więc - przynajmniej w okrojonym kształcie - ponownie zaistniała.

Dopisywanie teorii gospodarczych do „wyścigu w górę” może na pierwszy rzut oka wydawać się sporym naciągnięciem. Ich uzasadnienie jest jednak proste. Gdy w jakimś kraju podejmowana jest decyzja o budowie najwyższego wieżowca na świecie, oznacza to, że kraj ten znajduje się w szczytowej fazie danego cyklu. Spowolnienie wywołuje więc cykl, a nie wieżowiec. Ten ostatni jest jedynie przekutym w budynek szczytem bańki. Czy podobnie będzie w Polsce? Najpierw niech Chmielna powstanie, póki co mówimy bowiem jedynie o projekcie, który otrzymał zielone światło od ratusza.

Agnieszka Ślęzak, Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (63)

dodaj komentarz
prezes111
Wszystko zalezy od lokalizacji i standardu, bardzo mi się podobają mieszkania, które powstają teraz w Wawrze, nowe osiedle Miasteczko Wawer, piekne, duze, przestronne mieszkania z widokiem na las oraz z drugiej strony siwetnym polaczeniem do centrum. Ogladalem ostatnio jedno meiszkanie z tarasem 80 metrow robi wrazenie
annakowalskanet
Tu jest fajne zestawienie najwyższych budynków w Europie - oczywiście, najwięcej jest ich w Rosji http://bit.ly/2wOe2Lh
~bubble
Czyli że u nas już taki pisowski raj, że teraz musi przyjść spowolnienie gospodarcze???
~Liszka
To my mamy jeszcze jedno państwo? co się nazywa PKP ???
~Dżejms
Ile biur. A w nich ile można nabiurwić! Głowa mała. Wychodzi na to że najlepszy interes to biurwienie. Poza bankami rzecz jasna.
Bardzo fajnie jest w takim wieżowcu - szczególnie na samej górze - jak zechcesz wyjść to wyprawa na dół. Powinna być choć opcja skoku ze spadochronem jak ktoś się spieszy.
~Stanley
DO LUDZI SŁABO ROZUMIEJĄCYCH: Warszawa to stolica, ma przyciągać do całego Kraju turystów, inwestorów i inwestycje. KAŻDA tego rodzaju inwestycja to magnes dla kolejnych, a Warszawa nie ściga się z Poznaniem, Krakowem czy Gdańskiem - z całym szacunkiem - ale musi rywalizować z Berlinem, Londynem czy Paryżem.. DO LUDZI SŁABO ROZUMIEJĄCYCH: Warszawa to stolica, ma przyciągać do całego Kraju turystów, inwestorów i inwestycje. KAŻDA tego rodzaju inwestycja to magnes dla kolejnych, a Warszawa nie ściga się z Poznaniem, Krakowem czy Gdańskiem - z całym szacunkiem - ale musi rywalizować z Berlinem, Londynem czy Paryżem.. Pierwsza jaskółka już jest Hotel Raffles drugi w UE i trzeci w Europie, to segment LUXURY którego bardzo brakowało, bo to ludzie którzy nie tylko sami mają wielkie pieniądze ale przede wszystkim DECYDUJĄ o tym gdzie jeszcze większe pieniądze zostaną wydane. O to tutaj chodzi. Dlatego projekt Chmielnej Tower to kolejna szansa żeby wszystkim skapnęło, przydałby się tylko w wieży jakiś spektakularny operator hotelowy, który pozwoli mu się odróżnić od tego co jest aktualnie budowane gdzie indziej i przyciągnie najlepszych najemców. Jako Polak kibicuję aby się udało.
~obywatel
Warszawa to miasto. Miasto jest dla mieszkańców. Tego rodzaju projekty mieszkańcom nie służą.
~aqq
To chyba tylko "słoiki" albo turystów zza Bugu jeszcze może przyciągać.
Na zachodzie Europy wyścig w budowie najwyższych wieżowców już się skończył, a próby budowy nowych są ostro oprotestowywane przez mieszkańców miast.
~Eduardo
mądry komentarz, aż miło czytać... oby takich więcej.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki