Jeśli uznamy że poprawka, o której mówił Marek Suski (PiS) jest trikiem, który ma omamić senatorów, to my odrzucimy w Senacie ustawę medialną; głosowanie w Sejmie pokazuje, że nie macie tylu posłów, by nasze senackie veto odrzucić - powiedział w środę wicemarszałek Senatu Michał Kamiński.


Przeczytaj także
Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński odnosząc się do informacji posła PiS Marka Suskiego o poprawce, która umożliwiałaby nadawanie TVN24 [więcej w ramce poniżej - przypis red.], zaznaczył, że jeśli nie dojdzie do scenariusza z poprawką, która - jak podkreślił - oznaczałaby kapitulację PiS, to większość senacka odrzuci nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji.
"Jeśli przyjmiemy kapitulację, to bezwarunkowo. Natomiast jeśli tej kapitulacji w Senacie nie będzie, jeśli my uznamy, że ta poprawka jest trikiem, który ma po prostu omamić senatorów, to my się omamić nie damy i odrzucimy ten +Lex TVN+ w Senacie. Aby go przyjąć ponownie w Sejmie potrzeba większości, której w tym głosowaniu nie było" - powiedział Kamiński.
Krzysztof Kwiatkowski (senator niezrz.) ocenił, że jeżeli "taka poprawka będzie prawdziwa, czyli, że ta ustawa w praktyce ma być martwa i PiS przyznaje się do tego, że cała tą awanturę zrobił o nic, tylko o to, żeby pokazać, że potrafi coś przegłosować w Sejmie, łamiąc regulamin Sejmu, to ta poprawka zostanie przyjęta".
Przeczytaj także
"Jeżeli ta poprawka będzie budzić najmniejsze wątpliwości co do jej rzeczywistych intencji, to oczywistą rzeczą jest, że naszym scenariuszem będzie dalej veto do tego projektu ustawy" - podkreślił.
Wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zaznaczyła z kolei, że w środę w Sejmie byliśmy "świadkami żenującego spektaklu, spektaklu bezprawia, łamania regulaminu Sejmu". "To pokazuje, że PiS nie cofa się przed niczym, żeby przeforsować swoje stanowisko" - zaznaczyła. Dodała, że "na to również są przepisy Kodeksu karnego" m.in. paragraf o przekroczeniu uprawnień.
"Ale tym posłom, którzy dali się przekonać, przekupić, polecałabym inny przepis - art. 251 par. 1, który mówi o przyjęciu korzyści majątkowej, albo osobistej, jako osoby uprawnionej do głosowania za głosowanie w określony sposób. Myślę, że inteligentny prokurator niektórym z panów posłów takie zarzuty w przyszłości będzie chciał postawić" - powiedziała.
Senator KO Marcin Bosacki zaznaczył, że jest "jasne, że PiS nie ma już trwałej większości w Sejmie zdolnej do rządzenia państwem". "Te 228 głosów na rzecz ustawy, nad którą pracowali przez wiele tygodni korumpując, przekonując, wykręcając ręce i obiecując dziesiątki stanowisk jest kompromitacją partii Jarosława Kaczyńskiego" - ocenił.
Sejm nie zajął się poprawką, bo "zaginęła"
W środę Marek Suski (PiS), odnosząc się do zapowiedzi zgłoszenia przez PiS w Senacie poprawki mówiącej, że nadawcy, którzy mają koncesje satelitarne, nie muszą spełniać wymogu 49 proc. kapitału spoza EOG.
Suski był pytany o zapowiedź, że PiS złoży w Senacie poprawkę; dopytywano go czy to będzie dotyczyć tylko tych, którzy nadają przez satelitę - czyli TVN24, ale już nie naziemnego TVN.
Suski potwierdził, że tak będzie, przekonywał, że PiS wyszedł już naprzeciw inwestorom. "Jest bardzo duży okres vacatio legis na znalezienie partnerów w EOG, więc to wydłużenie tego okresu jest wyjściem naprzeciw, mimo, że inwestor wiedział, że inwestując w tę stację łamie polskie przepisy" - powiedział.
Suski był też pytany, czemu poprawka będzie dotyczyła tylko nadawania satelitarnego. Polityk odpowiedział: "Zdecydowało to, że tu jest o wiele większa konkurencja i że chcemy, by ten rynek medialny w Polsce mógł się rozwijać. Taką podjęliśmy decyzję, że będzie takie poluzowanie, to wyjście naprzeciw inwestorom".
Dopytywany jak to się stało, że ta poprawka nie została uchwalona w Sejmie, stwierdził, że "gdzieś zaginęła w drodze".
autor: Marcin Chomiuk
mchom/ mrr/































































