Nie cichną komentarze odnośnie do opinii TSUE ws. kredytów frankowych. Banki przyspieszą tworzenie rezerw na kredyty frankowe - prognozuje analityk DM BOŚ Michał Sobolewski. Czy polski parlament zajmie się sprawą frankowców od strony legislacyjnej? - Nie wcześniej niż w 2024 roku - pada odpowiedź.


"Nie spodziewam się w tym roku rozwiązań legislacyjnych, będzie to najwcześniej kwestia przyszłego roku, w momencie, kiedy będzie już wyrok TSUE dotyczący kosztu kapitału" - powiedział PAP Biznes Sobolewski.
Według wcześniejszych informacji „Pulsu Biznesu”, trwają prace nad ustawą, która miałaby zobowiązać banki do przedstawienia frankowcom propozycji przewalutowania na zasadach określonych przez Przewodniczącego KNF. Według informacji gazety, gdyby klient banku jednak pozwałby bank i wygrał przed sądem, wówczas musiałby zapłacić 100 proc. podatku od kwoty, o którą się wzbogacił.
Informacje gazety nie zostały potwierdzone. W piątek prezydent Andrzej Duda poinformował, że czeka na przedstawienie przez instytucje państwowe propozycji i koncepcji dotyczących kredytów frankowych. Dodał, że w jego kancelarii nie toczą się obecnie żadne prace nad tym tematem.
Prawo będzie zachęcać do ugód?
Prezes Związku Banków Polskich mówił, że popiera przyjęcie ustawy regulującej kwestię walutowych kredytów mieszkaniowych, która dookreślałaby warunki rozliczeń pomiędzy bankiem i klientem w przypadku zasądzenia o nieważności umowy kredytowej i wspierała formułę zawierania ugód.

W połowie lutego rzecznik generalny TSUE wydał opinię w sprawie prawa banków do wynagrodzenia za kapitał po unieważnieniu umowy kredytu CHF, która była negatywna dla sektora bankowego. Oceniano, że prokonsumencka decyzja TSUE sprawić może, że na pozywanie banków mogą zdecydować się frankowicze, którzy do tej pory wahali się wykonać taki ruch.
Decyzja rzecznika okazała się bardziej negatywna, niż oczekiwano. Z ankiety PAP Biznes wynikało, że rynek spodziewał się, że opinia będzie niekonkluzywna i przeniesie odpowiedzialność w tej kwestii na krajowe sądownictwo. Część rynkowych ekspertów spodziewało się jednak, że opinia będzie negatywna dla sektora bankowego.
Rynek początkowo negatywnie zareagował na tę opinię. Po upublicznieniu opinii WIG-Banki w ciągu pięciu sesji spadł blisko 7 proc. Kolejne dni przyniosły jednak poprawę nastrojów wokół banków. Od 16 lutego branżowy indeks stracił łącznie około 1 proc.
"Patrząc na ankietę dotyczącą oczekiwań wobec opinii rzecznika TSUE, to środek ciężkości konsensusu rynkowego był przesunięty w stronę braku definitywnych rozstrzygnięć, a otrzymaliśmy wyraźny, prokonsumencki komunikat, co tłumaczyło kierunek zmian wycen sektora" - powiedział Sobolewski.
"Jednocześnie reakcja cen akcji banków, pokazuje, że rynek bardzo poważnie traktuje nawet niewielki wzrost niepewności prawnej. Sami zakładaliśmy brak możliwości odzyskania kosztu kapitału przez instytucje finansowe, stąd nasze oczekiwania nie zmieniają się istotnie. Możliwe jest przejściowe przyspieszenie tempa tworzenia rezerw, ale dla większości banków nie powinno ono skutkować wyraźną zmianą wobec tego, co już obserwowaliśmy. Patrząc dalej, zakładamy, że sam wyrok będzie bliski już poznanej przez nas opinii i prawdopodobnie rynek też tak zakłada" - dodał.
Przyjdzie jeszcze poczekać
Opinia rzecznika nie stanowi ostatecznego rozstrzygnięcia. Wyrok TSUE w tej sprawie zapaść może najwcześniej za kilka miesięcy.
"Przy innych czynnikach niezmienionych, tegoroczny wpływ dodatkowych rezerw, uwzględniających brak możliwości dochodzenia kosztu kapitału, powinien wynieść nie więcej niż 10 proc. raportowanego zysku, ale też ograniczyć koszty operacyjne związane ze składaniem pozwów. W średnim okresie najważniejszą czynnikiem będzie liczba osób, która zdecyduje się na złożenie pozwu" - powiedział Sobolewski.
Na ryzyko zwiększenia rezerw na kredyty CHF zwracały agencje ratingowe. Według agencji Moody's opinia rzecznika jest negatywna dla oceny kredytowej polskich banków, znacznie zwiększa ryzyko prawne dla banków, jej efektem może być zwiększenie kosztów obecnych i przyszłych procesów sądowych związanych z kredytami hipotecznymi w CHF.
Agencja Fitch Ratings oceniała, że po opinii rzecznika polskie banki prawdopodobnie przyspieszą zawiązywanie rezerw i mogą ponieść większe straty z tytułu portfeli kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Według agencji, może to zwiększyć presję na obniżenie ratingów niektórych banków.
Również agencja S&P oceniała, że ryzyka prawne nadal będą ciążyć na rentowności polskiego sektora bankowego. Jak wskazywała agencja, koszty rezerw związane z kredytami CHF mogą wzrosnąć w zależności od ostatecznej decyzji TSUE.(PAP Biznes)
seb/ asa/



























































