Nawet 600 zagranicznych bojowników walczy po obu stronach konfliktu we wschodniej Ukrainie. Takie dane przynosi raport Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Wśród bojowników, którzy walczą zarówno po stronie ukraińskiej armii jak i separatystów są Francuzi, Włosi, Hiszpanie, Skandynawowie a także Polacy.
Autor raportu Kacper Rękawek z Instytutu mówił w Polskim Radiu, że w grupie walczących są zarówno osoby, które pojechały na front z potrzeby adrenaliny, jak i płatni najemnicy. Wielu Europejczyków wyjeżdża z powodów ideologicznych. W dużym stopniu przypadek decyduje o tym, po której wylądują stronie. Na całej skrajnej prawicy w Europie jest szereg rozłamów. Jedni są za Putinem, inni przeciw, ale wszyscy sądzą, że na Ukrainie jest szansa na odrodzenie europejskiej i chrześcijańskiej prawicy. Ale gdzie dana osoba wyląduje, to jest już dziełem przypadku - mówi analityk.
Jak dodaje Kacper Rękawek, w wielu przypadkach bojownicy walczący po obu stronach konfliktu mają bardzo podobne motywacje. Jest antyamerykanizm, antyeuropeizm, antyliberalizm, ksenofobia i kult autorytaryzmu - wyjaśnia.
Autorzy raportu podkreślają, że napływ bojowników na Ukrainę jest duży także dlatego, że podróżowanie po Europie stało się łatwiejsze. Chodzi o stosunkowo niskie ceny biletów lotniczych i dostępność wielu środków transportu. Sprzyjają temu także media społecznościowe.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Wojciech Cegielski/PR1/zr




























































