REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ubyło 100 tysięcy pracowników. Polskie firmy tracą potężne pieniądze

2026-05-22 06:15
publikacja
2026-05-22 06:15
Dodaj Bankier.pl w Google

W odcinaniu się od afery wizowej PiS rząd posuwa się do granic absurdu. Urzędnicy nie wydają pozwoleń na pracę i wiz osobom spoza UE, których polskie firmy potrzebują, żeby realizować zagraniczne kontrakty - pisze w piątkowym wydaniu „Puls Biznesu"

Ubyło 100 tysięcy pracowników. Polskie firmy tracą potężne pieniądze
Ubyło 100 tysięcy pracowników. Polskie firmy tracą potężne pieniądze
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Według gazety, rząd Donalda Tuska tak mocno zaciągnął hamulec w sprowadzaniu do kraju obywateli spoza Unii Europejskiej, że tracą przez to polscy przedsiębiorcy niemogący wysyłać wykwalifikowanych fachowców do pracy za granicę.

Gorący kartofel już dwukrotnie trafił do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS). Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, szefowa resortu, problemu jednak nie widzi. Blokada wiz trwa, a firmy tracą krocie, bo nie mogą realizować zagranicznych kontraktów - informuje „PB".

Według Stefana Schwarza, prezesa Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy (ELMI), wykwalifikowani pracownicy z różnych dziedzin spoza Unii Europejskiej są polskim przedsiębiorstwom niezbędni do wykonywania pracy w innych krajach, bo na polskim rynku brakuje odpowiednich fachowców. Tymczasem po zmianie przepisów w czerwcu 2025 r. urzędy wojewódzkie oraz konsulaty przestały wydawać wizy i pozwolenia na pracę takim osobom. W rezultacie wiele firm nie jest w stanie wywiązać się z podpisanych kontraktów. „Sytuacja jest dramatyczna" – ocenia Schwarz.

W 2024 r. polskie firmy wydelegowały do UE prawie 1 milion pracowników, z których 25 proc. pochodziło spoza Wspólnoty. Po zmianie przepisów w 2025 r. liczba pracowników spoza UE, których polskie firmy mogły skierować do pracy w innych państwach Unii, spadła o ok. 100 tys. Odmowy wydania wiz otrzymują przedsiębiorcy z branży budowlanej i remontowej, firmy transportowe, firmy zajmujące się relokacją fabryk i linii produkcyjnych, firmy montażowe, firmy opiekuńcze - wskazuje gazeta.

„Polscy przedsiębiorcy tracą, a zyskują firmy z państw o bardziej liberalnym prawie, które trzeba zatrudniać jako podwykonawców" - podkreśla „Puls Biznesu". (PAP)

Wakacje na giełdzie

lm/wr/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
ale-ale
Zadaniem Tuska jest zniszczenie polskiej gospodarki i finansów publicznych; czego tu można nie rozumieć??
samsza
rok w rok, za tuska, rośnie podawana oficjalnie liczba pracujących cudzoziemców w Polsce

znamy z krajów zachodu Europy te propagandę o zatrzymywaniu imigracji, a jest faktycznie odwrotnie
miketheripper
Nie zauważyłem żeby gdzieś kogoś brakowało.
mesten
A z domu wychodzisz? Spróbuj zatrudnić kogoś za średnia krajową. Zgłosi sie 10ciu przyjdzie na spotkanie dwóch z czego jeden tylko po to żeby dostać status bezrobotnego. A ten ostatni okaze się że został zwolniony z kilku ostatnich prac bo był cały czas na chorobowym..
men24a
Wróci PiS to handel wizami powróci ze zdwojoną mocą. a obrońcy granic nie będą wiedzieć które to granice Polski
bt5
No to w koncu tych pracowników to brakuje w Polsce czy za granicą. Bo wychodzi na to że za granicą. To niech sobie firmy biorą stamtąd gdzie maja prace. Na rynku krajowy mzatrudnienie malej 4- ty rok z rzedu i przy tej dynamice za 10 lat ubedzie min 500.000 miejsc pracy w PL ,czyli nikogo do Polski nie bedzie trzeba sprowadzac. A No to w koncu tych pracowników to brakuje w Polsce czy za granicą. Bo wychodzi na to że za granicą. To niech sobie firmy biorą stamtąd gdzie maja prace. Na rynku krajowy mzatrudnienie malej 4- ty rok z rzedu i przy tej dynamice za 10 lat ubedzie min 500.000 miejsc pracy w PL ,czyli nikogo do Polski nie bedzie trzeba sprowadzac. A to przy optymistycznym załozeniu że po drodze nie bedzie plajty a la Grecja - a przecież bankowo będzie. W innych krajach jak np Wegry to nowy premier w związku z licznymi redukcjami zatrudnienia na krjowym podwórku z miejsca cofa zezwolenia na pracę wszytkim proacownikom spoza UE w tym Ukraincom. A przeciez w Polsce nie ma dnia żeby nie było gdzie zwolnien grupowych.
samsza
Przecież firma może poprosić o wizę kraj w którym robi, zamiast delegować wizowca z Polski.
Widocznie były jakieś nadużycia, np. mały % tych delegowanych faktycznie podejmował tam pracę.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki