Październik przyniósł kolejny wzrost liczby zatrudnionych w sektorach pozarolniczych. Niemniej jednak tempo „odzyskiwania” miejsc pracy utraconych podczas koronakryzysu z miesiąca na miesiąc jest coraz słabsze.


Liczba etatów w sektorach pozarolniczych (ang. non-farm payrolls) w październiku była o 638 tys. większa niż we wrześniu – poinformowało rządowe Biuro Statystyki Pracy (BLS). We wrześniu przybyło 672 tys. miejsc pracy (po rewizji z 661 tys.).
Podobnie jak przed miesiącem wpływ na statystyki „payrollsów” miał dekadowy spis powszechny. Z tego tytułu w sierpniu liczba etatów w sektorze publicznym podskoczyła o 465 tys. Natomiast we wrześniu zmalała o 220 tys., a w październiku o spadła o kolejne 268 tys. W rezultacie październikowa zmiana zatrudnienia w sektorze prywatnym wyniosła 906 tys. wobec wzrostu o 892 tys. miesiąc wcześniej.
Dla porównania w sierpniu przybyło natomiast 1,489 mln miejsc pracy. W lipcu wynik wyniósł 1,61 mln, w czerwcu przybyło rekordowe 4,8 mln etatów, zaś w maju listy płac wydłużyły się o ponad 2,7 mln pozycji. Rzecz jasna trzeba jednak wziąć poprawkę na fakt, że w marcu i kwietniu zatrudnienie w sektorach pozarolniczych zmniejszyło się o ponad 22 mln. Łącznie od maja do października USA „odzyskały” więc nieco ponad 12 mln miejsc pracy, czyli nieco ponad połowę etatów utraconych podczas wiosennego lockdownu.
Konsensus ekonomistów dotyczący październikowych payrollsów zakładał wzrost liczby miejsc pracy o 600 tys. Dane można więc uznać za nieznacznie lepsze od oczekiwań rynku.

Wyraźnie lepiej od oczekiwań wypadła natomiast stopa bezrobocia, która spadła z 7,9 proc. do 6,9 proc. przy prognozach rzędu 7,6 proc. Liczba bezrobotnych wyniosła 11,06 mln wobec 12,58 mln miesiąc wcześniej.
Przeciętne wynagrodzenie godzinowe wzrosło jedynie o 0,1 proc. mdm i wyniosło 29,50 USD. Rynkowy konsensus zakładał nieco wyższy wzrost (0,2 proc.). Za sprawą zmiany struktury zatrudnienia w USA (na skutek lockdownu pracę tracili przede wszystkim najniżej opłacani pracownicy) przeciętna stawka godzinowa w październiku była o 4,5 proc. wyższa niż rok wcześniej. Przeciętna długość tygodnia pracy pozostała bez zmian, na poziomie 34,8 godzin.
KK































































