REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

USA i Europa różnie podchodzą do zwalniania pracowników. Kto lepiej?

Ignacy Morawski2020-05-11 08:27główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-05-11 08:27
Dodaj Bankier.pl w Google

Amerykańska stopa bezrobocia osiągnęła tak stratosferyczny poziom, że musi być potraktowane jako „Dane Dnia”. Ale nie chciałbym jedynie epatować pesymistycznym opisem sytuacji, bo tego mamy po uszy – każda istotna zmienna makroekonomiczna wygląda dziś fatalnie. Patrząc na te dane z USA, zadaję sobie głębsze pytanie: czy swoboda, z jaką firmy mogą zwalniać pracowników, jest czymś, czego powinniśmy Amerykanom zazdrościć, czy raczej czego należy im współczuć?

USA i Europa różnie podchodzą do zwalniania pracowników. Kto lepiej?
USA i Europa różnie podchodzą do zwalniania pracowników. Kto lepiej?
fot. ARMSABRE / / Shutterstock

Stopa bezrobocia w Stanach Zjednoczonych wzrosła w kwietniu do 14,7 proc., wobec 4,4 proc. w marcu. To najwyższy poziom od kiedy rozpoczęły się porównywalne pomiary po drugiej wojnie światowej. Jak widać na wykresie, wzrost wykracza wielokrotnie poza obserwowaną dotychczas zmienność. W sytuacji zamrożenia dużej części aktywności gospodarczej tamtejsze firmy niemal z dnia na dzień po prostu zwolniły proporcjonalną część siły roboczej.

Dla porównania pierwsze dane napływające z Europy pokazują, że w takich krajach jak Niemcy czy Polska wzrost stopy bezrobocia ogranicza się do ok. 0,5 pkt proc. w ciągu miesiąca - jest istotny, ale nieporównywalny z tym, co stało się w USA. Firmy w Europie nie zwalniają pracowników, tylko utrzymują ich na skróconym wymiarze godzin, korzystając z pomocy państwa (choć dalszy wzrost bezrobocia jest pewny).

Który system jest lepszy? Amerykański, z możliwością szybkiego zwalniania pracowników, czy europejski, w którym państwo pomaga podtrzymywać miejsca pracy?

Wakacje na giełdzie

To pytanie stare jak świat, coś jak dylemat Messi czy Ronaldo, i wykracza poza kwestie dotyczące zatrudnienia. Każdy ma swój typ, oparty o preferowany zestaw wartości. Amerykanie mają więcej wolności biznesowej i więcej nierówności, Europejczycy są bardziej socjalni, ale mają znacznie bardziej zrównoważone społeczeństwa. Ekonomista Daron Acemoglu pisał kiedyś ciekawie, że różnice między systemem europejskim są komplementarne, a nie konkurencyjne – Europa oferuje obywatelom większy zakres bezpieczeństwa socjalnego i średnio wyższy standard życia, ale z kolei postęp gospodarczy ogółem na świecie byłby prawdopodobnie niemożliwy bez amerykańskiego systemu opartego o większą konkurencję i socjalną bezwzględność. Bezpieczeństwo i postęp do dwie strony tego samego medalu współczesnego dobrobytu, a dwie strony Atlantyku jakby podzieliły się odpowiedzialnością z nie.

fot. / / SpotData

Doceniając fakt, że każdy system ma rolę do odegrania, ja jestem zdecydowanie zwolennikiem podejścia europejskiego. Po pierwsze dlatego, że na prawdo do pracy patrzę jak na element zestawu praw człowieka – to coś więcej niż kwestia efektywności. Po drugie, nawet z punktu widzenia efektywności amerykański system ma w moim przekonaniu mało zalet. Liczba istotnych wskaźników rozwojowych, które w Europie wyglądają znacznie lepiej niż w USA, jest wręcz przytłaczająca. USA dominują w jednym – w PKB per capita; w innych istotnych wskaźnikach Europa ma bezwzględną przewagę: ma wyższą stopę aktywności zawodowej (większy odsetek ludzi w wieku produkcyjnym jest na rynku pracy w UE niż w USA), niższą stopę ubóstwa, wyższa oczekiwaną długość życia, mniejsze nierówności dochodowe, większą mobilność społeczną (tak, to zaskakujące, ale tak jest – przynajmniej u europejskich liderów pod tym względem). Można by długo wymieniać. Ekonomista Thomas Philippon wydał niedawno książkę, w której przekonuje, że nawet w dziedzinie konkurencyjności gospodarki USA zaczęły w ostatnich dekadach ustępować Europie, co wynika z rosnącej roli monopoli w amerykańskiej gospodarce.

Ale oczywiście eksperymentu pt. kto lepiej zareagował na epidemię nie się rozstrzygnąć ex ante. Musimy poczekać wiele miesięcy, by zobaczyć, która gospodarka będzie startowała szybciej.

fot. / / SpotData
fot. / / SpotData

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Największy koncern tytoniowy w Polsce: wygaszamy papierosy, bo nie widzimy dla nich przyszłości
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
wonsz
Matko święta, a co za różnica, dać wydrukowane pieniądze bezrobotnemu jako zasiłek, czy dać wydrukowane pieniądze pracodawcy, żeby dał je za siedzenie w domu gościowi, z którego w innym wypadku zrobiłby bezrobotnego? Poważnie? TO jest teraz dylemat, nad którym łamią sobie głowy mądrale po uniwersytetach, gabinetach i Matko święta, a co za różnica, dać wydrukowane pieniądze bezrobotnemu jako zasiłek, czy dać wydrukowane pieniądze pracodawcy, żeby dał je za siedzenie w domu gościowi, z którego w innym wypadku zrobiłby bezrobotnego? Poważnie? TO jest teraz dylemat, nad którym łamią sobie głowy mądrale po uniwersytetach, gabinetach i redakcjach?
meryt
Jak siedzi u pracodawcy nie ma bezrobocia.
talmud
drukowanie dobrobytu - dzisiejszy "model gospodarczy" - zycie na kredyt.....nigdy to nie pracowało & nie bedzie pracować......system musi upaść czym dłużej bedzie to trwało tym bedzie bardziej bolesne - dopoki system nie upadnie nie ma sensu wogole nic analizować ani prognozować bo to nie ma żadnego ekonomicznego sensu......LOL
marek11311
Pytanie należy postawić inaczej: Kto ma chronić pracodawców a kto pracowników?
Na pierwsze pytanie odpowiedź jest jasna - mają się chronić sami. Więc powinni mieć możliwość zwalniania i zatrudniania tak jak w USA. A pracowników powinno chronić Państwo - więc kwestie wypłat na bezrobociu powinno wziąć na siebie Państwo.
Wówczas
Pytanie należy postawić inaczej: Kto ma chronić pracodawców a kto pracowników?
Na pierwsze pytanie odpowiedź jest jasna - mają się chronić sami. Więc powinni mieć możliwość zwalniania i zatrudniania tak jak w USA. A pracowników powinno chronić Państwo - więc kwestie wypłat na bezrobociu powinno wziąć na siebie Państwo.
Wówczas łączy się kwestie szybkości działania z ochroną socjalną. Dzisiaj widzimy jak w USA zwalniają. Jednak gdy trend się odwróci - firmy które przetrwały będą zatrudniać z zadziwiającą dla Europy szybkością. Europejskie będą wycieńczone lub już w obliczu bankructwa.
khh
Pan "Radio Erewan" tym razem zdecydowal sie nie odpowiadac na swoje wlasne pytania od razu jednoznacznie w pierwszym zdaniu? To przejaw buntu przeciw polityce mocodawcow czy uzgodnione "dopuszczalne luzy" dla zmylenia przeciwnika?
hodler
Bardzo powierzchownie poruszony temat z wymową: na ziemi istnieją dwa kontynenty z dwoma antagonistycznymi ustrojami ekonomicznymi.
zenonn
Socjalizm w Europie dla dobra amerykańskich oligarchów. Pierwsze pytanie kto płaci?
W USA zwalnianym płaci zapomogę rząd. W Europie płacą przedsiębiorstwa by rządy narodowosocjalistyczne czuły sie bezkarne i niewinne. Hołota pracująca ma prawa, a mało obowiązków. Hołota nie ma bredzących rzadzących nadziewać na widły.
Wartościowa
Socjalizm w Europie dla dobra amerykańskich oligarchów. Pierwsze pytanie kto płaci?
W USA zwalnianym płaci zapomogę rząd. W Europie płacą przedsiębiorstwa by rządy narodowosocjalistyczne czuły sie bezkarne i niewinne. Hołota pracująca ma prawa, a mało obowiązków. Hołota nie ma bredzących rzadzących nadziewać na widły.
Wartościowa grupa z milionów związków zawodowych gdyby cokolwiek była warta i potrafiła, założyłaby przedsiebiorstwa i płaciła niewolnikom jak tego oczekuje od innych. Związki zawodowe z mordami niewyparzonymi swoich szefów należy wywalić poza przedsiebiorstwa. Niech działają za składki członków, a nie na koszt przedsiębiorstw. Łatwiej byc złodziejem i wrzeszczeć łapać złodzieja. Czy się stoi, czy się leży dwa tysiące się należy.
pluto85md
Polska przez 5 lat dobrej koniunktury nie potrafila nic zreformowac, czemu wiec sie teraz nad tym zastanawiac. Jak juz gospodarka sie posypala.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki