REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tusk ogłasza przyjęcie budżetu 2025. "Jedność koalicji wzorowa. Walec jedzie dalej"

2024-12-06 11:55, akt.2024-12-06 14:02
publikacja
2024-12-06 11:55
aktualizacja
2024-12-06 14:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Budżet przyjęty, jedność koalicji wzorowa; walec jedzie dalej - oświadczył premier Donald Tusk w mediach społecznościowych po sejmowych głosowaniach nad przyszłorocznym budżetem. W przyjętym przez Sejm budżecie rząd zabezpieczył środki na kluczowe inwestycje - CPK, inwestycje w infrastrukturę kolejową i pierwszą polską elektrownię jądrową - napisał na platformie X minister finansów Andrzej Domański.

Tusk ogłasza przyjęcie budżetu 2025. "Jedność koalicji wzorowa. Walec jedzie dalej"
Tusk ogłasza przyjęcie budżetu 2025. "Jedność koalicji wzorowa. Walec jedzie dalej"
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

Sejm w piątek uchwalił ustawę budżetową na rok 2025. Za przyjęciem ustawy budżetowej na przyszły rok było 232 posłów, przeciw głosowało 207, a wstrzymało się trzech posłów; teraz ustawa trafi pod obrady Senatu.

Ustawa budżetowa została przygotowana przy założeniu, że w 2025 r. wzrost PKB wyniesie 3,9 proc., a inflacja średnioroczna - 5 proc. Zgodnie z ustawą dochody budżetu wyniosą 632,6 mld zł, wydatki 921,6 mld zł, a deficyt sięgnie 289 mld zł, czyli 7,3 proc. PKB.

Domański: W budżecie zabezpieczone środki na CPK, kolej i elektrownię jądrową

"Budżet bezpieczeństwa, inwestycji i wsparcia obywateli na rok 2025 przyjęty przez Sejm! Zabezpieczyliśmy środki na kluczowe inwestycje - CPK, inwestycje w infrastrukturę kolejową i pierwszą polską elektrownię jądrową" - napisał Domański.

Dodał, że są też zapewnione środki na wszystkie ważne programy społeczne.

Wakacje na giełdzie

"Na obronę w przyszłym roku przekażemy rekordowe 4,7 proc. PKB" - podkreślił.

Sejm w piątek uchwalił ustawę budżetową na rok 2025. Zakłada ona, że dochody budżetu wyniosą 632,6 mld zł, wydatki nie przekroczą 921,6 mld zł, a deficyt sięgnie maksymalnie 289 mld zł.

Sejm uchwalił budżet na 2025 r. z deficytem w wysokości 289 mld zł

Sejm w piątek uchwalił ustawę budżetową na rok 2025. Zakłada ona, że dochody budżetu wyniosą 632,6 mld zł, wydatki nie przekroczą 921,6 mld zł, a deficyt sięgnie maksymalnie 289 mld zł.

Za przyjęciem ustawy budżetowej na przyszły rok było 232 posłów, przeciw głosowało 207, wstrzymało się 3 posłów. Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu.

„Po rządach PiS odziedziczyliśmy zerowy wzrost gospodarczy, inflację, która sięgała w szczycie 18 proc., deficyt, za który nałożono na Polskę procedurę nadmiernego deficytu. Dzisiaj gospodarka przyspiesza, inflacja spada, a my krok po kroku naprawiamy finanse publiczne. W przyszłym roku z budżetu będziemy spłacać wasze długi” – powiedział podczas wystąpienia przed głosowaniem minister finansów Andrzej Domański.

Ustawa budżetowa została przygotowana przy założeniu, że w 2025 r. wzrost PKB wyniesie 3,9 proc., a inflacja średnioroczna - 5 proc. Zgodnie z ustawą dochody budżetu wyniosą 632,6 mld zł, wydatki 921,6 mld zł, a deficyt sięgnie 289 mld zł, czyli 7,3 proc. PKB.

W budżecie na 2025 r. zabezpieczono na obronę narodową, w tym na wzrost uposażeń żołnierzy zawodowych, rekordową kwotę 124,3 mld zł. W porównaniu do 2024 roku to wzrost o 6,2 mld zł. Łącznie z wydatkami Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w przyszłym roku wydatki na obronę narodową sięgną 186,6 mld zł, czyli będą o 28,6 mld zł większe niż planowano na ten rok. Oznacza to, że w 2025 roku wydatki na polskie wojsko wyniosą 4,7 proc. PKB; w tym roku to 4,2 proc. PKB.

Według budżetu wzrost wynagrodzeń w przyszłym roku wyniesie 7 proc. O 5 proc. wzrośnie kwota bazowa dla wynagrodzeń nauczycieli, dla pracowników państwowej sfery budżetowej, w tym funkcjonariuszy i żołnierzy, pracowników ministerstw oraz urzędów centralnych i wojewódzkich. Zwiększony zostanie także fundusz wynagrodzeń pracowników ZUS i KRUS. Na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych od 1 marca 2025 r., w tym dla funkcjonariuszy oraz uposażeń sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku, przeznaczono 24,2 mld zł.

W budżecie zapisano też 221,7 mld zł na ochronę zdrowia (łącznie z NFZ), co oznacza wzrost wydatków o blisko 31 mld zł. Natomiast 8,4 mld zł trafi na program „Aktywny rodzic”, na program „Rodzina 800+” 62,8 mld zł, a 3,2 mld zł na rentę wdowią. Na 13. i 14. emeryturę zostanie przeznaczonych 31,5 mld zł, a 24,2 mld zł trafi na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych.

Na cele związane z mieszkalnictwem rząd przeznaczy ok. 4,2 mld zł, a 4,6 mld zł zostało zarezerwowane na potrzeby procesu inwestycyjnego elektrowni jądrowej. Pieniądze te mają posłużyć do dokapitalizowania spółki Polskie Elektrownie Jądrowe.

W 2025 roku deficyt sektora general government (instytucji rządowych i samorządowych) wyniesie 5,5 proc. PKB. Przewidywana relacja do PKB długu tego sektora (wg definicji UE) wyniesie 54,6 proc. na koniec 2024 roku i 59,8 proc. na koniec 2025 roku, czyli poniżej wartości referencyjnej, określonej w traktacie o funkcjonowaniu UE na 60 proc. Relacja państwowego długu publicznego do PKB wyniesie 43,3 proc. w 2024 r. i 47,9 proc. w 2025 r.

Sejm w trakcie prac przyjął także kilkanaście poprawek do budżetu. Najważniejsza dotyczyła budżetów takich instytucji, jak Kancelaria Prezydenta RP, kancelarie Sejmu i Senatu, Krajowa Rada Sądownictwa czy Instytut Pamięci Narodowej oraz Trybunał Konstytucyjny. Łącznie ich budżety zostały ograniczone o ponad 335 mln zł. Uzyskane w ten sposób środki zostały przeznaczone na działalność Narodowego Centrum Nauki (50 mln zł), na realizację „Projektu ochrony przeciwpowodziowej w dorzeczu Odry i Wisły” oraz „Projektu budowania odporności na zmiany klimatu w gospodarce wodnej” (łącznie 200 mln zł) oraz na straż pożarną i NFZ.

Inna z przyjętych poprawek zmniejszyła o 169,9 mln zł środki przeznaczone na rozbudowę portu w Świnoujściu. Trafią one m.in. na przywrócenie żeglowności portów regionalnych i lokalnych, w szczególności portów do obsługi morskich farm wiatrowych oraz dla Politechniki Morskiej w Szczecinie i Uniwersytetu Morskiego w Gdyni na prace remontowe, wzrost kosztów utrzymania i dofinansowanie kształcenia studentów.

Sejm zgodził się na przesunięcie prawie 21,65 mln zł z rezerwy na dofinansowania działań w obszarze rolnictwa na dotację na działalność Agro Aplikacje sp. z o.o. 5 mln zł zostało przesunięte na program „Pokonać bezdomność”, 80 mln zł trafi na dofinansowanie domów pomocy społecznej. 30,2 mln zł otrzymał resort przemysłu na działania związane z programem energetyki jądrowej. Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych dostał dodatkowe 20 mln zł. 

Morawiecki: Rząd szuka oszczędności wszędzie, gdzie tylko może

Na konferencji prasowej tuż po głosowaniach w Sejmie Morawiecki ocenił, że został przyjęty bardzo "zły budżet, bo nie zabezpiecza podstawowych interesów gospodarczych i społecznych w Polsce". Wskazał, że nie zabezpieczono w nim "wystarczająco pieniędzy na służbę zdrowia, nie załatwiono wystarczająco pieniędzy na zamrożenie cen energii dla samorządowców i dla przedsiębiorców", ani "na podwyżki dla pracowników budżetów". "To, co mówią dzisiejsi rządzący o odziedziczonym po nas budżecie, to jest zupełnie nieprawda" - przekonywał.

Powiedział, że przez lata rządów PiS "dług publiczny do PKB zmalał o 3 pkt procentowe". "W czasach naszych poprzedników wzrósł o 7 pkt procentowych, plus 9 zabranych z OFE, plus 4 zabrane z prywatyzacji. To pierwsza podstawowa różnica" - wskazał. "Obecny budżet (...) to wzrost deficytu budżetowego i wzrost długu publicznego o 10 pkt procentowych, do blisko 60 procent" - dodał wyjaśniając, że ma na myśli cały dług publiczny sektora finansów publicznych.

Morawiecki zwrócił też uwagę, że w przejętym budżecie nie zabezpieczonych środków na wydatki inwestycyjne, centralne, komunikacyjne, nie ma w nim też środków na program energetyki jądrowej, zerowy VAT od transportu publicznego, kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł, a także program walki ze smogiem. Zdaniem b. premiera, oznacza to, że "rząd szuka oszczędności wszędzie gdzie tylko może, oszczędzając na zwykłych obywatelach".

"Niestety mamy do czynienia z gigantycznym, monstrualnym zagrożeniem w Polsce. Teraz, przed świętami, kiedy wszyscy mają dużo liczenia z budżetem domowym. Weźcie pod uwagę, że obecnie rządzący zadłużają Polskę na skalę, jakiej wcześniej nigdy nie widzieliśmy. Przez dwa lata to pół miliona złotych, ponad 500 miliardów złotych" - powiedział.

Zauważył również, jakie środki zabezpieczono na program mieszkaniowy. "Miało być 20 miliardów złotych przeznaczonych, jest przeznaczony chyba miliard czy dwa miliardy złotych na budownictwo mieszkaniowe. To bez porównania z tymi programami, które my wdrażaliśmy" - dodał. "Mamy zatem niestety bardzo zły koszyk, a obok tego mamy droższy wzrost cen (...) To będą najdroższe święta w historii III Rzeczypospolitej" - podkreślił.

Obecna na konferencji Olga Semeniuk-Patkowska oceniła, że "służba zdrowia mogłaby być lepsza, gdyby nie ten antyspołeczny budżet". Podkreślała, że ten budżet jest zły zarówno dla Polaków czekających w kolejkach do lekarzy, jak i dla przedsiębiorców, którzy w czasie COVID-u otrzymali ponad 240 miliardów złotych pomocy od rządu Morawieckiego.

Jej zdaniem, to zły budżet również dla południowej części Polski, gdzie mieszkańcy poszkodowani w powodzi wciąż czekają na pomoc od państwa. "To jest zły budżet dla zwykłego Polaka, ponieważ on nie przewiduje żadnej tarczy ochronnej w kontekście energetycznym, czy wzrastającej inflacji" - dodała.

Zbigniew Kuźmiuk zwracał uwagę na "gigantyczny deficyt". "To świadczy o tym, że ten budżet ma charakter wyborczy w tym sensie, że jest tylko do wyborów prezydenckich. Jeżeli nie daj Boże wygrałby kandydat PO, to w lipcu pojawi się realistyczny budżet ze znacznie mniejszym deficytem i drastycznymi cięciami, zapewne w polityce społecznej" - ocenił.

Zandberg: Budżet na 2025 r. to budżet ludzkiej krzywdy

Zandberg w piątek na konferencji prasowej wyjaśniał, dlaczego jego ugrupowanie głosowało przeciwko ustawie. Przyszłoroczny budżet nazwał "budżetem ludzkiej krzywdy", wskazując na - jego zdaniem - negatywne konsekwencje dla pracowników sektora publicznego, pacjentów oraz młodych rodzin, oczekujących wsparcia mieszkaniowego.

Lider partii Razem argumentował, że pracownicy budżetówki nie odczują realnych podwyżek płac, ponieważ "ich pensje zje inflacja". "Operacje tysięcy ludzi zostaną odłożone na później - być może przez to nie uratują zdrowia i życia. Kolejki do lekarzy będą jeszcze dłuższe, a wielu pacjentów nie skorzysta z programów lekowych" – wymieniał poseł, podkreślając, że są to efekty odrzucenia zgłoszonych przez jego koło poprawek.

Przypomniał, że Razem deklarowało gotowość poparcia ustawy budżetowej, pod warunkiem wprowadzenia kluczowych zmian. "Chcieliśmy budżetu, który szanuje pracowników budżetówki, zapewnia środki na bieżące funkcjonowanie państwa oraz gwarantuje odpowiednie finansowanie ochrony zdrowia" – mówił.

Zandberg ocenił, że uchwalona ustawa budżetowa prowadzi do "cichej prywatyzacji" systemu ochrony zdrowia i nie rozwiązuje kluczowych problemów stojących przed Polską.

Poprawki złożone przez Razem miały na celu m.in. podniesienie skali podwyżek płac w budżetówce do 15 proc. (z obecnych 5 proc.) oraz zmiany w budżecie NFZ. 

del/ jz/ asa/ rbk/ mrr/ ms/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (58)

dodaj komentarz
darthrage
I tak się tu nam żyje, w tym bantustanie...
herr_tuske_do_niemiec-100bajek
Tak to jest jak rządzą "absolwenci" Colegium Tumanum
herr_tuske_do_niemiec-100bajek
Ile długów POzostawicie PO sobie?.....Oby do wyborów:):):)
qwertas
Czas rozliczyć rok rządów Tuska! TRAGEDIA!!! Masło ponad 10zł
inwestor.pl
Walec jedzie, ale na wstecznym! Szalony deficyt, a w przyszłym roku złamanie Konstytucji jak posłowie uchwalą niezbilansowany budżet.
grzegorzkubik
PO rządach PIS budżet wynosił 604 mld i było max 40 mld deficytu. Rządy Tuska dokoptowały ok 250 mld zł. To moja odpowiedz dla kogoś tam. Tusk to naprawdę zdolnym człowiek w niszczeniu kraju.
sterl
220 mld pis dał Ukraińcom albo ukradł, a resztę na kościelnych albo ukradł , stąd deficyt.
daniel_1 odpowiada sterl
To prawda, lecz PO robi to samo. Różnią się nieznacznie beneficjenci wyprowadzanych pieniędzy.
Na Ukrainę i do USA najwięcej trafia naszych pieniędzy.- to się nie zmieniło.
deagle
A jeżeli normalnie rachować?

"Kontrola NIK wykazała, że w latach 2020–2021 BGK i PFR wyemitowały własne obligacje o łącznej wartości 214,4 mld zł (w tym w 2021 roku o wartości 48,2 mld zł)."

https://demagog.org.pl/wypowiedzi/215-mld-zl-dlugu-poza-kontrola-parlamentu-sprawdzamy/
harrytracz
A po kim jedzie ten walec? Po polskim podatniku!

Powiązane: Budżet 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki