Prezydent USA Donald Trump powiedział w podcaście Drugiej Damy USA Ushy Vance poświęconym czytaniu dzieciom, że głównie czyta gazety i artykuły na swój temat. Przyznał też, że musi uważać, by nie stać się najcięższym prezydentem w historii kraju.


Trump wystąpił w programie żony wiceprezydenta USA, czytając ilustrowaną książkę dla dzieci „Presidents Play”, ukazującą sportowe hobby poszczególnych prezydentów Stanów Zjednoczonych. Pytany przez Vance, czy czyta coś dla przyjemności, Trump odparł że „czyta głównie gazety”.
Zwykle czytam artykuły o mnie samym - przyznał. Zażartował, że choć każe swoim wnukom oglądać program Ushy Vance to i tak tego nie zrobią.
Donald Trump o sportach swoich poprzedników
Czytając o sportowych zainteresowaniach swoich poprzedników, Trump dodawał własne komentarze do każdego z nich, często autoironiczne. Mówiąc o Billu Clintonie, który wybudował specjalną ścieżkę do joggingu, Trump ocenił, że choć bardzo lubi Clintona, nie wyobraża sobie, by mógł zrobić to samo. Komentując jazdę konno Abrahama Lincolna, Trump przyznał, że też chciałby to robić, ale „widział zbyt wiele złych rzeczy” po upadku ludzi z konia. Żartował, że mógłby jeździć, gdyby miał „miłego starego konia, który jest bardzo wolny i leniwy”.
Czytając o Baracku Obamie i jego grze w koszykówkę, Trump powiedział, że wątpi, by „Barack Hussein Obama” był dobrym graczem, dodając że w rzeczywistości jego ulubionym sportem jest golf.
- Ale nie będzie go na (turnieju golfowym) Masters w najbliższym czasie - dodał z sarkazmem.

Wspólne oglądanie finału Superbowl z Bidenem i Obamą?
Odnosząc się do fragmentu o zamiłowaniu prezydenta Williama Howarda Tafta do baseballu Trump z kolei stwierdził, że Taft „uwielbiał hot dogi” serwowane podczas meczów, wskazując na jego tuszę.
- Był naszym najcięższym prezydentem i muszę uważać, bo nie chcę poprawić tego rekordu. Coś takiego byłoby możliwe, gdybym na to pozwolił - powiedział Trump.
Patrząc na ilustrację przedstawiającą prezydentów USA oglądających razem finał ligi futbolowej NFL, Superbowl, Trump powiedział z kolei, że może zaprosi swoich poprzedników na wspólne oglądanie meczu.
- Może powinienem zaprosić Baracka Husseina Obamę, Joe Bidena, Bushów. Może powinienem zaprosić tych ludzi na oglądanie meczu, czy nie byłaby to ładna historia? Prasa by oszalała - zawyrokował Trump.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/




























































