REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"To nie jest teoretyczne zagrożenie". Bunt w Google przeciwko administracji Trumpa

2026-04-28 14:00
publikacja
2026-04-28 14:00

Google nie chce być wykorzystywane przez amerykańską administrację, a już szczególnie obawiają się oddanie w ręce współpracowników Trumpa sztucznej inteligencji. - Chcemy, by AI służyło ludzkości, a nie była wykorzystywana w nieludzki lub niezwykle szkodliwy sposób - napisali w liście cytowanym przez "Financial Times". Chodzi szczególnie o tajne operacje wojskowe. 

"To nie jest teoretyczne zagrożenie". Bunt w Google przeciwko administracji Trumpa
"To nie jest teoretyczne zagrożenie". Bunt w Google przeciwko administracji Trumpa
fot. worradirek / / Shutterstock

Ponad 560 pracowników Google'a poprosiło w liście do dyrektora generalnego Sundara Pichaia, by nie zgodził się na wykorzystanie sztucznej inteligencji, czy to jako broń autonomiczną, czy poprzez masową inwigilację. Wygląda więc na to, że mogą trwać targi Ministerstwa Wojny w sprawie Gemini, a przynajmniej to sugeruje ton dokumentu.

Jak zaznaczają, masowa inwigilacja jest bezpośrednim zagrożeniem dla amerykańskich swobód obywatelskich. "To nie jest teoretyczne zagrożenie, My już bierzemy udział w tych zmaganiach" - zaznaczają.

Nie chcemy być kojarzeni ze szkodami, stąd jedynym wnioskiem jest odrzucenie wszystkich niejawnych zadań. [....] W przeciwnym razie mogą mieć zastosowanie bez naszej wiedzy czy możliwości powstrzymania działań - dodają w piśmie.

Jak zaznaczają, podjęcie błędnej decyzji będzie ciążyło reputacji Google'a, interesom koncernu i jego roli na świecie. "Gdy stawka jest wysoka, nasi liderzy potrafią podejmować właściwe dla siebie i dla świata decyzje" - podsumowują. 

Google po cichu zmieniło zasady dotyczące AI

Pismo podpisali m.in. pracownicy DeepMind zajmujący się AI dla Google'a oraz zatrudnieni w dziale Cloud. 18 z nich są pracownikami wyższego szczebla m.in. główni inżynierowie, dyrektorzy czy wiceprezesi. Dwie trzecie z sygnatariuszy zgodziło się podać swoje dane osobowe. 

Wakacje na giełdzie

To nie pierwsze starcie dotyczące współpracy Google'a z wojskiem. Wcześniej m.in. zatrudnieni protestowali przeciwko Projektowi Maven, który wykorzystywał AI przy atakach dronami. W konsekwencji koncern nie przedłużył umowy.

Gdy wydawało się, że zarówno pracownicy, jak i kierownictwo, mają podobne podejście, okazało się, że ze zbioru zasad dotyczących AI Google wykasował zapis, że "powstrzymają się od prac nad bronią i innymi technologami, których celem lub zastosowaniem jest wyrządzenie lub bezpośrednie ułatwienie wyrządzenia krzywd ludziom". Wówczas tłumaczono to faktem, że od momentu przejęcia DeepMind w 2014 roku, świat się zmienił, a wiele modeli AI jest już powszechnie dostępnych. Dodatkowo powoływano się na fakt, że big techy powinny brać udział w obronie kraju. 

Wojna o AI: Anthropic na cenzurowanym, OpenAI przeprasza

Moment napisania listu nie jest przypadkowy. Trwa bowiem starcie między start-upem Anthropic a Pentagonem. CEO Dario Amodei odmówił bowiem nieograniczonego dostępu amerykańskim wojskowym do modeli AI i naciska na wprowadzenie odpowiednich ograniczeń. W odpowiedzi Anthropic został uznany za "zagrożenie", a prezydent Donald Trump zakazał jego użycia. Następnie firma OpenAi podpisała własną umowę z rządem. Po fali krytyki CEO Sam Altman przeprosił, nazywając to posunięcie "oportunistyczne i niedbałe". 

opr. aw

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (9)

dodaj komentarz
od_redakcji
W Amerykanach rośnie bunt. "Do diabła, dlaczego wydajecie nasze pieniądze na pomoc wojskową dla Izraela, który robi tak straszne rzeczy?"
od_redakcji
J.D. Vance obawia się, że zapasy amerykańskiego uzbrojenia zaczynają się wyczerpywać — napisał w poniedziałek magazyn "The Atlantic". Na zamkniętych spotkaniach wiceprezydent USA miał też wielokrotnie kwestionować rzetelność informacji Pentagonu o przebiegu wojny z Iranem.
kukuka odpowiada od_redakcji
Ruskie trolle w trzy dni pokonają Stany tak jak w trzy dni podbili Kijów
Nie nudzi Cię to Wania od dziesięciu lata trollujecie o upadku zachodu z gorliwością świadków jechowych. A zachód uporczywie nie upada i ma się całkiem dobrze!
pozhoga odpowiada kukuka
Hans: przecież interesy USA są w wielu punktach zbieżne z rosyjskimi. Wasze wspieranie Ukrainy jest strategicznie bezsensowne i kosztuje pierdyliardy.
miketheripper
A co niby ta armia amerykańska może zrobić ?
zenonn
Co jest prawdą (Fakty)
Podział ideologiczny: To fakt, że kadra pracownicza Google (szczególnie w Kalifornii) jest historycznie bardziej liberalna i progresywna. Wewnętrzne fora firmy od lat są miejscem gorących debat politycznych, co wielokrotnie wyciekało do mediów.

Zmiana postawy zarządu: Prawdą jest, że Sundar Pichai
Co jest prawdą (Fakty)
Podział ideologiczny: To fakt, że kadra pracownicza Google (szczególnie w Kalifornii) jest historycznie bardziej liberalna i progresywna. Wewnętrzne fora firmy od lat są miejscem gorących debat politycznych, co wielokrotnie wyciekało do mediów.

Zmiana postawy zarządu: Prawdą jest, że Sundar Pichai i inni liderzy Big Tech przyjęli w 2025 roku zupełnie inną strategię niż w 2016 roku. Zamiast otwartej krytyki, postawili na pragmatyzm i "pocałunek pierścienia". Wynika to z obaw przed postępowaniami antymonopolowymi (chęć rozbicia Google przez Departament Sprawiedliwości) oraz potrzeby zdobycia kontraktów na rozwój AI.

Ograniczanie aktywizmu: Google faktycznie wprowadziło surowsze zasady dotyczące debat politycznych wewnątrz firmy. W 2024 i 2025 roku zwolniono grupy pracowników protestujących m.in. przeciwko kontraktom z Izraelem (Project Nimbus), co było jasnym sygnałem: "jesteśmy firmą, a nie platformą do protestów".

Współpraca z administracją: Google, Meta i Amazon rzeczywiście współpracują z administracją Trumpa w obszarach takich jak cyberbezpieczeństwo czy technologia chmurowa, aby uniknąć regulacyjnych kar.

Co jest kłamstwem lub manipulacją (Interpretacje)
"Masowy bunt": Choć artykuł sugeruje wielką rewolucję, w rzeczywistości "bunt" ogranicza się do głośnej, ale relatywnie niewielkiej grupy aktywistów. Większość pracowników, w obawie przed zwolnieniami (które w sektorze tech trwają od 2023 roku), wybiera milczenie lub skupienie się na pracy.

"Teoretyczne zagrożenie": Sugestia, że administracja Trumpa mogłaby sparaliżować Google od środka za pomocą "kretów" lub sabotujących pracowników, jest mocno przesadzona. Google zautomatyzowało i scentralizowało wiele procesów decyzyjnych, co ogranicza wpływ pojedynczych inżynierów na "politykę" algorytmów.

Wpływ na wyniki wyszukiwania: Choć prawica często zarzuca Google manipulowanie wynikami (tzw. shadow banning), audyty technologiczne rzadko potwierdzają istnienie "centralnego spisku". Częściej wynika to z doboru źródeł uznawanych przez algorytm za "wiarygodne", co w sposób naturalny promuje media o ugruntowanej pozycji (często liberalne).

Podsumowanie: Gdzie leży haczyk?
Artykuł trafnie diagnozuje napięcie, ale może wyolbrzymiać skalę oporu.

W 2026 roku widzimy obraz Google, które jest "spacyfikowane" przez własny zarząd. Firma boi się odwetu politycznego (np. taryf celnych na sprzęt czy restrykcji wizowych dla inżynierów H-1B), dlatego wszelkie przejawy buntu są tłumione szybciej niż za pierwszej kadencji Trumpa.

Wniosek: To nie tyle "bunt przeciwko Trumpowi", co walka o duszę firmy między ideologicznymi pracownikami a pragmatycznym zarządem, który chce po prostu przetrwać w nowej rzeczywistości politycznej.
derper
Trochę ci to podsumowanie z LLM-a nie wyszło. Widzisz, jednak wciąż trzeba umieć tego używać :-)

O "masowym" buncie nikt nie mówi, a bunt w artykule nie odnosi się do pracowników tylko zarządu i jego decyzji ws. przekazania kluczowych elementów technologii rządowi - tak jak zrobił to już Anthropic.
O "teoretycznym
Trochę ci to podsumowanie z LLM-a nie wyszło. Widzisz, jednak wciąż trzeba umieć tego używać :-)

O "masowym" buncie nikt nie mówi, a bunt w artykule nie odnosi się do pracowników tylko zarządu i jego decyzji ws. przekazania kluczowych elementów technologii rządowi - tak jak zrobił to już Anthropic.
O "teoretycznym zagrożeniu" takim, jak ty je przedstawiłeś również nie słyszałem, ale Anthropic potracił konkrakty, które wygrali "uczciwie" konkurując w przetargach, więc zagrożenie dla nich ze strony rządu istnieje i jest bardzo praktyczne.
j2oen
fake news od Wojciechowskiej. Same kłamstwa. Ta kobieta nie ma pojęcia o czym pisze.
pozhoga
Jej teksty są zwykle zideologizowane, zwykle w jedną stronę: ona jest czyjąś krewną, że musi tak tu pisać?

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki