REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

To będzie dobry rok dla spłacających kredyty

2014-01-07 02:53
publikacja
2014-01-07 02:53

Decyzja jest przesądzona - stopy procentowe pozostaną na obecnym, rekordowo niskim poziomie. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która decyduje o wysokości stóp.

OPIS
Źródło: Hemera/Thinkstock

Członkowie Rady zapowiadali, że wysokości stóp nie zmienią przynajmniej w pierwszej połowie tego roku. "Rada Polityki Pieniężnej nie widzi powodów, aby modyfikować parametry polityki pieniężnej w nadchodzącym półroczu i ja tę ocenę podzielam" - powiedział pod koniec grudnia Andrzej Rzońca, członek RPP. "Natomiast mam świadomość, że te parametry w którymś momencie będą musiały zostać zmienione. Z jednej strony ze względu na nabierające siły ożywienie gospodarcze, a z drugiej strony ze względu na koszty, jakie wiążą się z utrzymywaniem zbyt niskich stóp przez zbyt długi czas" - dodał.

"Oczywiście w porównaniu do innych krajów stopy procentowe w Polsce nie są niskie, natomiast w porównaniu do przeszłości - są. Nigdy tak niskie jeszcze nie były". "Głęboko wierzę, że Rada kształtuje swoją politykę w taki sposób, aby nie były konieczne gwałtowne ruchy. Aby tak było, trzeba oczywiście działać z wyprzedzeniem" - powiedział.

"Trudno powiedzieć, co będzie za pół roku czy za 9 miesięcy. Ja uważam, że świat wkroczył w okres spowolnienia wzrostu. A jak jest okres spowolnienia wzrostu, to jest także okres relatywnie niższych stóp procentowych. Na dłużej" - powiedział Marek Belka na początku grudnia.

Wakacje na giełdzie

"Nie wierzę w to, żeby stopy procentowe w wysoko rozwiniętych krajach wróciły do poziomu przeciętnego dla ostatnich 30 lat w dającej się przewidzieć przyszłości. My po prostu wkraczamy w okres niskich stóp procentowych" - dodał.

Niskie stopy nawet do 2015 roku?

Analityk firmy doradczej Expander Jarosław Sadowski uważa, że obecny stan może potrwać znacznie dłużej - nawet do 2015 roku. Pomimo stabilnych stóp procentowych kredyty mogą jednak zdrożeć za sprawą rosnących marż. Ekspert wyjaśnia, że banki szukają nowych źródeł przychodów oraz rekompensują sobie straty spowodowane niekorzystnymi dla nich zmianami przepisów.

Najlepsze hipoteki grudnia 2013» Najlepsze hipoteki grudnia 2013

Analityk ING TFI Paweł Cymcyk uważa, że za taką decyzją przemawia niska inflacja, wciąż powolne tempo wzrostu gospodarczego oraz fakt, że banki wciąż nie udzielają tak wielu kredytów, żeby należało to ograniczać wyższymi stopami. Ekspert przypuszcza, że członkowie Rady wypowiedzą się na temat perspektyw wzrostu gospodarczego i inflacji w tym roku. Jego zdaniem prognozy na drugie półrocze będą optymistyczne, ale nie na tyle, żeby już teraz podnosić oprocentowanie kredytów.

Decyzję w sprawie stóp poznamy w środę. Obecnie podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 2 i pół procent.

PAP/jba/ osz/Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Arkadiusz Augustyniak/SS

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~olers
Wbrew pozorom posiadacze lokat też nie mają co od razu dramatyzować. FM Bank na przykład podniósł oprocentowanie na niektóre. Zresztą nic innego bezpiecznego teraz i tak nie ma.
~Madera
Ciągle jeszcze, Rząd,finansiści i posłowie uważają, że mają do czynienia z Ciemnogrodem ! Podłe postępowanie wobec wyborców będzie im wybaczone.Nie ma nic bardziej mylnego! Polacy umieją myśleć i liczyć.I takie nabijanie ludzi w butelkę musi skończyć się i to tragicznie! Ponoć jesteśmy w Unii, czy w jakimkolwiek kraju Unii,poza Grecją,Ciągle jeszcze, Rząd,finansiści i posłowie uważają, że mają do czynienia z Ciemnogrodem ! Podłe postępowanie wobec wyborców będzie im wybaczone.Nie ma nic bardziej mylnego! Polacy umieją myśleć i liczyć.I takie nabijanie ludzi w butelkę musi skończyć się i to tragicznie! Ponoć jesteśmy w Unii, czy w jakimkolwiek kraju Unii,poza Grecją,Bułgarią itp.mogą być takie kredyty? Czy Niemcy,Francuzi,Brytyjczycy,Holendrzy płacą takie odsetki? Może któreś z tych Państw, ma takie koszty lichwiarskie jak my?! Jak tak można traktować swój naród? Kim jesteście, nie Polkami ? Bo tak nie postępuje rodak, wobec rodaka! Pozbawieni jesteście sumienia, moralnej przyzwoitości, jak z 50% jesteście zadowoleni ! Chociaż w praktyce, nic się nie zmienia,jak było 1000% tak jest i Wasze wyliczenia mogą mydlić oczy Premiera, to my płacimy nadal tyle samo!!! Więc te wypociny możecie wrzucić między bajki tego Rządu jak wiele innych!Pozdrawiam.
~thor
Kolejna niemądra, spiskowa teoria. Ale zauważmy, że instytucja kredytu hipotecznego umożliwia wybudowanie domu, kupienie mieszkania, czyli zabezpieczenie sobie lokum, a przy okazji zgromadzenie własnego kapitału. To jeden z przywilejów demokracji.

Wystarczy sięgnąć do historii, aby się przekonać, że zazwyczaj około 95% społeczeństwa
Kolejna niemądra, spiskowa teoria. Ale zauważmy, że instytucja kredytu hipotecznego umożliwia wybudowanie domu, kupienie mieszkania, czyli zabezpieczenie sobie lokum, a przy okazji zgromadzenie własnego kapitału. To jeden z przywilejów demokracji.

Wystarczy sięgnąć do historii, aby się przekonać, że zazwyczaj około 95% społeczeństwa było wyzyskiwane przez te pozostałe 5%, bez możliwości awansu społecznego, bez możliwości dorobienia się kiedykolwiek.

Klasy społeczne były szczelne i bezwzględne. W Polsce przez setki lat nie było możliwości przejścia ze stanu chłopa czy wyrobnika do szlachcica. Ba nawet kupiec nie mógł zostać arystokratą, chyba, że się wżeniłł. Dopiero wojna była okazją do pewnych, niewielkich przesunięć. Kościół stworzony przez Rzymian również pomagał w utrzymaniu tego stanu rzeczy, akceptując przy tym niewolnictwo i poddaństwo.

To jest bezdyskusyjne, że obecnie KAŻDY może awansować społecznie, zostać bankierem, sędzią, lekarzem, politykiem, inżynierem, naukowcem - wystarczy, że się wykształci. Pomijam kwestie materialne, zdolne i pracowite jednostki dadzą sobie radę bez korepetycj i skończą dobre studia, nie te śmieciowe, płatne (Polska), dostaną stypendium na drogie studia (USA, Europa).

Jeśli ktoś chce, może rozpocząć działalność gospodarczą, tu też pomaga kredyt. Nie trzeba dziedziczyć środków, aby się dorobić. Dlatego płącenie odsetek nie jest zbyt wysoką cenę za WOLNOŚĆ osobistą i intelektualną.

Wolność intelektualną, bo nie musimy wyznawać bzdurnych RASISTOWSKICH teorii o tym, że jednym się należy, bo mają inną krew, a innym nie, bo są niskiego stanu. Wystarczy być zdolnym i pracowitym.
~pentagon
W zaciszu ciepła domowego ogniska, syci, z lekka podpici – zapominacie jak banki, korporacje, kapitał (zgraja sprytnych ekonomicznych klaunów) odklejają was od rzeczywistego świata, od was samych. Jak wasze kredyty codziennie robią z was bezkrytycznych ekonomicznych idiotów-niewolników. Wasze motto i cel na życia macie W zaciszu ciepła domowego ogniska, syci, z lekka podpici – zapominacie jak banki, korporacje, kapitał (zgraja sprytnych ekonomicznych klaunów) odklejają was od rzeczywistego świata, od was samych. Jak wasze kredyty codziennie robią z was bezkrytycznych ekonomicznych idiotów-niewolników. Wasze motto i cel na życia macie przez nich jasno wytyczony: SPŁATA KOLEJNEJ RATY. Światowe banki pompują ogromne ilości Fiat money w rynki a banksterzy śpiewają Hallelujah. Oto całe misterium „współczesnego człowieka” Tego w szkołach nie uczą !!!
~jarek
Kredyt można wziąć. Ważne, by nie przepłacić. Skąd to wiedzieć? Trzeba zachować odpowiednią relację między ceną kupna, a cenami wynajmu. Wiedza finansowa w tym pomaga. Niestety wymaga to wysiłku od nas. Słyszeliście o książce Jacka Borowiaka "Emerytura nie jest Ci potrzebna" o tworzeniu pasywnych dochodów i o tworzeniu Kredyt można wziąć. Ważne, by nie przepłacić. Skąd to wiedzieć? Trzeba zachować odpowiednią relację między ceną kupna, a cenami wynajmu. Wiedza finansowa w tym pomaga. Niestety wymaga to wysiłku od nas. Słyszeliście o książce Jacka Borowiaka "Emerytura nie jest Ci potrzebna" o tworzeniu pasywnych dochodów i o tworzeniu majątku? Autor podaje wiele „polskich” przykładów.
~wd123456
"Oczywiście w porównaniu do innych krajów stopy procentowe w Polsce nie są niskie, natomiast w porównaniu do przeszłości - są. Nigdy tak niskie jeszcze nie były". "Głęboko wierzę, że Rada kształtuje swoją politykę w taki sposób, aby nie były konieczne gwałtowne ruchy. Aby tak było, trzeba oczywiście działać z wyprzedzeniem"

No
"Oczywiście w porównaniu do innych krajów stopy procentowe w Polsce nie są niskie, natomiast w porównaniu do przeszłości - są. Nigdy tak niskie jeszcze nie były". "Głęboko wierzę, że Rada kształtuje swoją politykę w taki sposób, aby nie były konieczne gwałtowne ruchy. Aby tak było, trzeba oczywiście działać z wyprzedzeniem"

No pewnie u nas stopy procentowe w pewnym okresie wynosiły nawet 50% w stosunku miesięcznym.

W porównaniu do "przeszłości" jednostki funduszy inwestycyjnych też są na rekordowo niskim poziomie.
Niech członkowie RPP wytłumaczą ten fenomen tym, którzy zainwestowali w te jednostki w okresie hossy.
~Grzechu comeback
czyli u nas wzrost a na świecie stagnacja. No i co? Nie żyjemy na zielonej wyspie?! :)
~ala3
Zupełnie nie rozumiem dlaczego mamy w Polsce tak wysokie stopy kredytów. Wszyscy na około mają dużo niższe. Inflacja jest bardzo niska i nie widać aby miała wzrosnąć. Realna stopa procentowa jest chyba w Polsce najwyższa w UE. Co uzasadnia takie wysokie stopy?
Zawsze mówiono, że muszą być takie bo inflacja musi być mniejsza niż
Zupełnie nie rozumiem dlaczego mamy w Polsce tak wysokie stopy kredytów. Wszyscy na około mają dużo niższe. Inflacja jest bardzo niska i nie widać aby miała wzrosnąć. Realna stopa procentowa jest chyba w Polsce najwyższa w UE. Co uzasadnia takie wysokie stopy?
Zawsze mówiono, że muszą być takie bo inflacja musi być mniejsza niż stopy procentowe, ale dlaczego podstawowa stopa procentowa ma być większa o 150-200% od inflacji? Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć.
~thor
Pierwsze podwyżki referencyjnej będą dopiero w okolicach stycznia 2015. Ale lobby bankowe już przedeptuje, już nie mogą doczekać się wzrostu i już teraz próbują jwywierać nacisk na RPP, aby skrócić w Polsce czas niskich stóp. Jednak najważniejsza jest gospodarka, spadek bezrobocia i umiarkowana inflacja.

W Polsce stopy powinny
Pierwsze podwyżki referencyjnej będą dopiero w okolicach stycznia 2015. Ale lobby bankowe już przedeptuje, już nie mogą doczekać się wzrostu i już teraz próbują jwywierać nacisk na RPP, aby skrócić w Polsce czas niskich stóp. Jednak najważniejsza jest gospodarka, spadek bezrobocia i umiarkowana inflacja.

W Polsce stopy powinny być jeszcze obniżone. Gospodarka drepcze, bezrobocie rośnie, inflacja spada, euro stabilne. Obecnie w Czechach od roku mają stopy w okolicach zera, w strefie euro również. U nas stopa referencyjna 2,5% to jest i tak wyjątkowo wysoko i nasze produkty są o te 2% droższe w porównaniu z ich produktami.

Co do wzrostu. Wystarczy spojrzeć na wykresy wibor i stopy referencyjnej z ostatnich 10 lat, aby zobaczyć, że w Polsce cykl wzrostów i wysokich stóp trwa średnio prawie 2 lata, okres spadków i niskich stóp również około 2 lata.

Wyjątkiem był początek 2009, gdy pośpiesznie śninano stopy w obliczu kryzysu, a bankierzy mimo to próbowali windować wibor do góry, bo uznali, że jeszcze niewystarczająco się nażarli. Dostali wtedy w łeb 2,5 procentową obniżką. w pierwszym półroczu (z 6% do 3,5%).

Jednak w "trosce" o swoje zyski bankowscy nie chcą czekać na rozkręcenie koniunktury w Polsce, tylko chcą znowu jak najszybciej doić polską gospodarkę, a zyski wywieźć za granicę.Wiadomo, im więcej zostanie wywiezione z Polski, tym większych premii mogą oczekiwać bankowcy. To również swoisty "cykl" ekonomiczny.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki