Chińskie aspiracje Tesli natrafiły na przeszkodę. Amerykańska spółka będzie musiała dokonać poprawek w blisko 300 000 samochodów jeżdżących po Państwie Środka.


Decyzją chińskiego regulatora 211 256 egzemplarzy modelu 3 oraz 38 559 egzemplarzy modelu Y wyprodukowanych w Chinach, jak również 35 665 samochodów sprowadzonych z USA, będzie musiało otrzymać nowe oprogramowanie zwiększające bezpieczeństwo użytkowania.
Mowa przede wszystkim o przypadkowym aktywowaniu układu kontroli prędkości, do którego może dojść w momencie zmiany biegów. Prowadziło to do nagłego przyspieszenia, co mogło być przyczyną wypadku. W większości wypadków samochody będą mogły zostać „naprawione” w trybie on-line.
Tesla zamieściła przeprosiny w popularnym w Chinach serwisie Weibo. Amerykańska firma zobowiązała się „do dalszego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i ścisłego przestrzegania krajowych norm”.
Nie jest to pierwsza negatywna informacja dla akcjonariuszy Tesli płynąca z Państwa Środka, będącego dla spółki drugim po USA najważniejszym rynkiem. W czerwcu firma musiała z różnych powodów wycofać do serwisów 734 egzemplarze Modelu 3, w lutym 36 126 aut, a w październiku 48 442 pojazdy.

Warto też dodać, że w maju pracownikom niektórych urzędów w Chinach zabroniono parkowania samochodów marki Tesla na terenie placówek rządowych z powodu obaw związanych z montowanymi w tych pojazdach kamerami.
Wyniki Tesli za drugi kwartał 2021 r. poznamy 4 sierpnia. W pierwszy kwartale producent aut z napędem elektrycznym zanotował rekordowy zysk netto w wysokości 438 mln USD. Przychody koncernu zwiększyły się o 74 proc., do 10,39 mld USD.
Akcje Tesli wyceniane są na 671,87 USD. To o 7,93 proc. mniej niż na początku roku oraz 25 proc. mniej niż w szczycie ze stycznia.
MZ






























































