Liderka wenezuelskiej opozycji, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Maria Corina Machado powróciła do kraju po blisko rocznej emigracji – poinformował w niedzielę w serwisach społecznościowych były opozycyjny kandydat na prezydenta Edmundo Gonzalez Urrutia.


Jak przekazały media, w niedzielę po południu Machado weszła do kościoła w miejscowości Lara, położonej na zachód od Caracas. Zgromadzeni tam ludzie powitali ją oklaskami, ściskali jej dłonie i przytulali ją, wielu uwieczniło jej powrót za pomocą smartfonów - relacjonowała AP. Następnie opozycjonistka wyruszyła w drogę do Caracas.
„Jestem tu, jestem z wami” - napisała Machado w serwisie społecznościowym.
„To bardzo ważny dzień dla Wenezuelczyków. Nasz suwerenny głos wrócił wraz z nią, by nas prowadzić” - przekazał Gonzalez Urrutia, dodając, że wkrótce spotka się z Machado.
W październiku 2025 r. Norweski Komitet Noblowski ogłosił, że Machado została laureatką Pokojowej Nagrody Nobla za działania na rzecz demokratycznych praw Wenezuelczyków.

Opozycjonistka, która wcześniej przez blisko rok ukrywała się w Wenezueli przed reżimem prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, w tajemnicy opuściła kraj i w grudniu ub.r. odebrała nagrodę w Oslo.
Pojawienie się Machado w Larze było jej pierwszym publicznym wystąpieniem w kraju od grudnia ub.r. i pierwszym od stycznia, gdy amerykańskie siły specjalne ujęły i wywiozły z kraju prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, oskarżonego w USA o przestępstwa narkotykowe - zauważyła AP.
Obowiązki szefa państwa przejęła wówczas - za porozumieniem z USA - wiceprezydentka Wenezueli Delcy Rodriguez. Prezydent USA Donald Trump zawarł z jej rządem wiele umów, m.in. na wydobycie ropy i realizację innych przedsięwzięć biznesowych z udziałem amerykańskich firm.
Termin nowych wyborów prezydenckich nie został dotąd wyznaczony. Machado i jej sojusznicy domagają się rozpisania wyborów, ale USA twierdzą, że najpierw trzeba ustabilizować gospodarkę kraju. Trump powiedział we wrześniu, że jest jeszcze za wcześnie, by rozważać przeprowadzenie demokratycznych wyborów w Wenezueli.
Podczas ostatniej sesji negocjacji wenezuelskiej opozycji z tymczasowym rządem Rodriguez w sprawie ewentualnego planu przyszłych wyborów prezydenckich nie brano pod uwagę ruchu Machado.
W ocenie politycznych komentatorów powrót Machado do kraju może więc doprowadzić do napięć w relacjach z administracją Trumpa, z którą opozycjonistka starała się budować sojusz, jeszcze zanim USA odsunęły Maduro od władzy. W styczniu przekazała Trumpowi noblowski medal i dyplom w dowód uznania za jego rolę w odsunięciu Maduro od władzy.
Zapytany w niedzielę przez dziennikarzy o powrót Machado do Wenezueli, prezydent USA powiedział: - Nic o tym nie wiem, ale uważam, że to bardzo miła kobieta. Wręczyła mi swoją Nagrodę Nobla, więc cóż innego mógłbym powiedzieć? Mam nadzieję, że jest bezpieczna. To bardzo sympatyczna osoba. A w Wenezueli radzimy sobie naprawdę dobrze.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że powrót liderki wenezuelskiej opozycji kraju jest „bezpośrednim skutkiem pojednania” zainicjowanego przez Waszyngton. (PAP)
wr/ akl/



























































