Polska jest wśród pięciu państw UE, które mają najwyższe wskaźniki realnych deportacji, czy tzw. dobrowolnych powrotów - powiedział w Sejmie wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. Dodał, że wskaźnik ten wynosi ok. 75 proc. i jest nieosiągalny w takich państwach jak Niemcy, Francja i wielu innych.


Wiceszef MSWiA w piątek w Sejmie odpowiadał na pytanie posłów Konfederacji ws. zaostrzenia zasad legalnej imigracji do Polski, ograniczenia dostępu cudzoziemców do polskiego obywatelstwa, wprowadzenia możliwości jego odbierania za popełnienie najcięższych przestępstw oraz zapewnienia skuteczności deportacji.
Duszczyk podkreślił, że Polska już w przyjętej przed dwoma laty strategii migracyjnej dostrzegła wyzwania stojące przed Unią Europejską.
- Przyjrzeliśmy się błędom, które zostały popełnione przez wiele państw, które prowadziły nierozsądną politykę migracji, również w zakresie legalnej migracji - mówił.
Dodał, że obecny rząd zmienił zaproponowane przez poprzedników „podejście otwarcia” i „w bardzo znaczącym stopniu” ograniczył dostęp nie tylko do rynku pracy, ale „w ogóle dostęp do Polski”.
- Przypomnę, rok 2021 - pierwszych zezwoleń pobytowych milion, w ostatnim roku 480 tys. Jest to spadek powyżej 50 proc. - powiedział.

Zwrócił uwagę, że w przypadku krajów, które mogą budzić pewnego rodzaju kontrowersje, w porównaniu wyłącznie z rokiem 2022 nastąpił spadek: Etiopia - o 88 proc., Burundi - 85 proc., Uganda - 76 proc., Ruanda - 70 proc., Zimbabwe - o prawie 50 proc., Tanzania - 27 proc., Nigeria - 24 proc., Kenia - 23 proc.
- To są wszystko spadki wydanych wiz. Jednym słowem, wszystkie te osoby, które mogliśmy podejrzewać, że ich cel nie jest taki, jak deklarowany, takich wiz w żaden sposób nie otrzymują. W żadnym z tych państw nie wydajemy więcej niż 200, 300, 500 wiz rocznie, które w dużej części mają również charakter tranzytowy lub element humanitarny - powiedział.
Wiceszef MSWiA zauważył, że ustawą z ubiegłego roku wyeliminowano także tzw. zezwolenia dla pozoru, zaś w niedługiej przyszłości będą procedowane kolejne regulacje dotyczące cudzoziemców.
- Również za chwilę przyjdę do państwa z ustawą o tzw. milczącej zgodzie, która dotyczy obywateli sześciu państw. To jest Japonia, Korea Południowa, Australia, to jest Kanada, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania - powiedział.
Dodał, że w tej regulacji znajdą się bardzo jasne kryteria dotyczące np. konieczności dochodu, kwestia deportacji itd.
Duszczyk odniósł się także do projektowanej regulacji dotyczącej zmian w nadawaniu obywatelstwa. Przypomniał, że projekt zawiera cztery elementy, wśród których znalazły się: długość pobytu, rezydencja podatkowa, deklaracja lojalności i test obywatelski.
Wiceszef MSWiA zapewnił jednocześnie, że rząd nie planuje zmiany konstytucji w celu umożliwienia odbierania już nadanego obywatelstwa.
- Chodzi o to, że jeżeli w ciągu nabywania obywatelstwa dana osoba złamała przepis, np. okazała się później szpiegiem, skłamała w dokumentacji, to my wtedy będziemy mogli odebrać to obywatelstwo nie zmieniając konstytucji - powiedział.
Duszczyk zaznaczył, że Polska jest wśród pięciu państw UE, które mają najwyższe wskaźniki realnych deportacji, czy tzw. dobrowolnych powrotów oraz, że wskaźnik ten wynosi ok. 75 proc. i jest nieosiągalny w takich państwach jak Niemcy, Francja i wielu innych.(PAP)
mchom/ agz/




























































