Brazylijczycy regularnie odgrzybiają domy, Wietnamczycy nie mają co liczyć na kredyt. W Norwegii nie zasłania się sąsiadowi
krajobrazu, w Szwajcarii przepłaca, żeby mieć widok na jezioro. Jeśli myśleliście,
że wszędzie mieszka się podobnie, byliście w błędzie. Przeglądamy mieszkaniowe zwyczaje ze świata.



Zebrane informacje pochodzą z realizowanego przez Bankier.pl projektu „Tam mieszkam”, serii rozmów z Polakami mieszkającymi w różnych krajach świata.
Widok z okna priorytetem w Norwegii
Mieszka się tu spokojnie, zwykle w domku lub „szeregu”, rzadko w mieszkaniach w
blokach. Najczęściej ma się do dyspozycji dość dużą powierzchnię i domy buduje
tak, aby każdy miał piękny widok (zabudowa tarasowa - tak, aby jeden dom nie
zasłaniał innemu okolicy). Czytaj więcej »
Niskie mieszkania w Japonii
Nieprawdą jest, że wszyscy Japończycy mają małe mieszkania. Luksusowe domy wielorodzinne, tzw. mansion, zawierają z reguły duże (po 80-100 mkw.), wielopokojowe mieszkania z dużymi loggiami. Ale japońskie mieszkania mogą się wydawać cudzoziemcom małe, ponieważ są z reguły niższe niż w Europie, mają zwykle po 2,2 metra wysokości. Czytaj więcej »
Awersja do bloków w Irlandii
Irlandczycy nie mieszkają w blokach, bo w Irlandii nie buduje się bloków. Nie ma takiej potrzeby. Od pokoleń ludzie mieszkają w domach i nierzadko są to wielopokoleniowe parterowe domy. Zamiana domku z ogródkiem albo przynajmniej trawnikiem na mieszkanie w bloku na czwartym piętrze jest dla Irlandczyka nie do pomyślenia. To byłoby ograniczenie przestrzeni życiowej i pozbawienie tego, do czego się przyzwyczaił i z czym mu dobrze. Osiedla bloków, które wybudowano w Dublinie w latach 60. stały się szybko symbolem najgorszej patologii zgromadzonej wokół klatek schodowych. Czytaj więcej »
Serbskie biesiadowanie - na balkonach
Ważnym elementem serbskich mieszkań są balkony – Serbowie uwielbiają „balkonowe” kawki – a więc balkon musi być wystarczająco duży, by można tu wstawić stoliczek i dwa krzesełka. To całkiem sympatyczne przyzwyczajenie. Czytaj więcej »
Brak domowego ogrzewania w RPA
Pomimo dosyć uciążliwych zim, kompletny brak ogrzewania w domach oraz jakichkolwiek form ocieplenia budynków. W okresie zimowym w nocy temperatura zewnętrzna spada do ok. 0 C, w efekcie rano temperatura w pomieszczeniach oscyluje w ok. 6-10 C. Muszę przyznać, że nigdzie nie zmarzłem tak, jak w RPA. Czytaj więcej »
Niedostatek małych mieszkań w Jordanii

Trudno znaleźć w Jordanii trzypokojowe mieszkanie; za średnie uważa się mieszkania 140-160 metrowe, a za wygodne i duże - mieszkania powyżej 200 metrów. Mieszkania do kupienia to zwykle mieszkania deweloperskie (Jordania od kilku lat bardzo prężnie się buduje) lub nie starsze niż 5-10 lat. Za mieszkanie blisko 160-metrowe z drugiej ręki w średniej klasy dzielnicy w Amman trzeba zapłacić około 300-350 tys. złotych, za nowe w takiej dzielnicy 350-400 tys. zł. W drogich dzielnicach ceny mogą być jednak o 50% wyższe. Czytaj więcej »
Przeciekające domy w Nowej Zelandii
W Nowej Zelandii wiele osób kupiło tzw. leaky buildings. Przy ich
budowie deweloperzy stosowali surowe drewno i dużo płyt gipsowych. Wykonanie
było byle jakie. Do dzisiaj wiele ludzi procesuje się nie tylko z firmami
budowlanymi, ale także z lokalnymi władzami, które wyrażały zgodę na budowę i
zatwierdzały budynek przed zamieszkaniem. Czytaj więcej »
Obowiązkowe dywany i zakaz
pralek w Nowym Jorku
Nowoczesne apartamentowce wymuszają na lokatorach posiadanie dywanu w celu stłumienia odgłosów chodzenia. Nie można oczywiście nie wspomnieć o publicznych pralniach, na które skazanych jest większość mieszkańców kamienic. Zakaz posiadania pralki jest narzucony odgórnie, a i tak rzadko kto może złamać ten przepis z powodu braku miejsca na nią. Czytaj więcej »
Niedobór budownictwa z duszą w Australii
Australia jest raczej młodym krajem w porównaniu do Polski. Wszystkie większe
miasta rodziły się w XIX wieku. W tutejszym krajobrazie brakuje starych,
tchnących historią budynków. Rynku i starego miasta podobnego do tego w
Krakowie czy Wrocławiu raczej nie ma. Ale są centra miast (mówi się na nie CBD
- Central Business District) - złożone z wielkich drapaczy chmur, a w nich
prawie wszystkie wielkie firmy i ważniejsze sklepy. Czytaj więcej »
Jezioro windujące ceny mieszkań
w Szwajcarii
Tutaj około 30% dochodów wydaje się na wynajem mieszkania i jest to wydatek
oczywisty, z którym każdy Szwajcar czy obcokrajowiec się liczy. Wynika to stąd,
że przy ogromnym deficycie mieszkań ceny nieruchomości są horrendalnie wysokie.
Dodatkowo ceny winduje ogromna popularność tego kraju i działek z widokiem na
jezioro czy góry wśród tzw. celebrytów. Czytaj więcej »
Marokańskie mury grube na 50 cm
Architektura Maroka wiąże się z klimatem bardziej, niż z kultura. W zależności
od dzielnicy, domy mają specyficzny styl. W medinie, czyli w starej części
miasta dominują riady. Są to domy z patio na środku. Mury takich domów mają
minimum 50 cm szerokości, co wiąże się z ciepłym klimatem – są najlepszym
izolatorem ciepła i zimna. Są wielorodzinne i bardzo funkcjonalne. Czytaj więcej »
Regularne odgrzybianie konieczne w Brazylii
Domy nie są tu hermetycznie szczelne, w niektórych pomieszczeniach jak łazienki, kuchnie, tyły domów nie stosuje się okien, tylko kraty. Wszędzie w drzwiach i oknach widoczne są szczeliny pozwalające na cyrkulację powietrza. Tynki domów z powodu dużej wilgotności powietrza szarzeją bardzo szybko i konieczne jest regularne malowanie i odgrzybianie. Wiele z tych domów nie ma też zgody na zabudowę. Czytaj więcej »
Samotnie mieszkające kobiety krytykowane w Indiach
W Indiach rodzina jest podstawową komórką społeczną. Całość biznesu opiera się
na firmach rodzinnych, więc związki pomiędzy poszczególnymi członkami rodzin są
niezwykle silne nie tylko ze względów emocjonalnych, ale również finansowych. Model
rodziny jest w większości tradycyjny. Po
ślubie żona przeprowadza się do domu męża. Kobiety mieszkające
same w oddzielnym mieszkaniu postrzegane są raczej negatywnie. Czytaj więcej »
Kupowanie mieszkań za gotówkę w Wietnamie
Praktycznie nie ma tu instytucji kredytu, wszystko jest kupione za
pieniądze, które już zostały zarobione i odłożone. Nieruchomości są droższe niż
w Polsce. Wprawdzie ludzie mniej zarabiają, ale o wiele więcej oszczędzają,
przez co mają zdecydowanie wyższą siłę nabywczą. Każdy ma oszczędności.
Pieniądze cyrkulują w ramach rodzin. Do tego niskie podatki, praktycznie brak
czynszów, niewiarygodna zdolność do przetrwania i stąd te wszystkie miliony sklepików
w mieście. Mieszkania i domy też są kupowane za gotówkę. Czytaj więcej »
Mieszkanie do kupienia w Chinach dopiero
po roku
Obcokrajowiec może kupić mieszkanie po rocznym pobycie w Chinach i musi
uzasadnić to chęcią dalszego pobytu. Co do wynajmu, to generalnie nie ma
specjalnych obostrzeń. Co różni rynek nieruchomości w Chinach i w Polsce to to,
że Chińczycy z dumą nabywają mieszkania w wysokich wieżowcach (średnio 18
pięter), które w Polsce są źle kojarzone. Z drugiej strony wielkość populacji i
ograniczona powierzchnia gruntów wymusza budowanie „w górę”. Czytaj więcej »
Kto pierwszy, ten lepszy po mieszkanie w
Hongkongu
Rynek nieruchomości w Hongkongu jest niezwykle dynamiczny i rozwinięty. Funkcjonuje ogromna ilość biur pośredniczących w transakcjach. Właściwie szukanie na własną rękę mija się z celem. Funkcjonuje zasada pierwszeństwa, czyli jeśli inny klient oglądał dany lokal przede mną, to dopóki on nie zrezygnuje, jestem drugi w kolejce, nawet jeśli zaproponuję wyższą od niego cenę. Właściwie decyzję trzeba podjąć w ciągu kilku dni, a najlepiej natychmiast, bo od razu po pojawieniu się oferty, ustawia się kolejka chętnych. Czytaj więcej »
Zebrała Malwina Wrotniak, Bankier.pl































































