W Szwecji w 2025 r. liczba osób ubiegających się o azyl wyniosła 6735 i była najniższa od 40 lat, a także o 30 proc. mniejsza niż w 2024 r. – poinformował w piątek szwedzki minister ds. migracji Johan Forssell.


– Jest to dowód na to, że nasza restrykcyjna polityka przynosi efekty – podkreślił Forssell na konferencji prasowej.
Według ministra, w latach 2016-22 o ochronę prawną w Szwecji starało się średnio nieco ponad 20 tys. osób rocznie. W rekordowym 2015 r. liczba ta wyniosła 162 tys.
Forssell reprezentuje centroprawicową Umiarkowaną Partię Koalicyjną, która wraz z Chrześcijańskimi Demokratami oraz Liberałami przejęła władzę w 2022 r. Warunkiem dojścia tych partii do władzy było zdobycie większości w parlamencie. Zapewniło im to poparcie udzielone przez skrajnie prawicowe ugrupowanie Szwedzcy Demokraci w zamian za zaostrzenie polityki przyjazdowej.
W 2025 r. Urząd ds. Migracji wydał łącznie ponad 79 tys. pozwoleń na pobyt w różnych kategoriach, w tym w związku z pracą czy łączeniem rodzin. W 2018 r. liczba ta wyniosła 133 tys.

– Jednocześnie obserwujemy wzrost powrotów do krajów ojczystych, ich skala jest najwyższa od 10 lat – zaznaczył Forssell. W 2025 r. liczba wydaleń wyniosła 8312, co stanowi wzrost o 60 proc. od 2022 r.
Od 1 stycznia br. rząd znacznie podwyższył kwotę zasiłku dla osób decydujących się na opuszczenie Szwecji na stałe - z 10 tys. koron do 350 tys. koron (około 32 tys. euro).
Statystyki zaprezentowane na konferencji prasowej nie obejmują uchodźców z Ukrainy, którym udzielono ochrony w ramach realizacji dyrektywy UE.
W Szwecji we wrześniu odbędą się wybory parlamentarne. Ich wynik w dużej mierze może przesądzić o kontynuacji restrykcyjnej polityki migracyjnej lub jej złagodzeniu. W dotychczasowych sondażach przewagę utrzymuje opozycja złożona z socjaldemokratów, Partii Lewicy, Partii Centrum oraz Zielonych.
Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP)
zys/ rtt/



























































