Zaledwie 0,1 proc. PKB – tyle rządy strefy euro przeznaczyły dotychczas na łagodzenie skutków rosnących rachunków za energię wywołanych napięciami na Bliskim Wschodzie. Najnowszy raport UniCredit wskazuje na wstrzemięźliwość europejskich stolic, która mocno kontrastuje z miliardowymi nakładami z lat 2022-2023.


Dzisiaj rynki oraz decydenci polityczni czekają na publikację wiosennej prognozy gospodarczej Komisji Europejskiej na 2026 rok, która nakreśli ramy makroekonomiczne i wytyczy kierunek dla polityki fiskalnej w nadchodzących miesiącach. Jak wynika z czwartkowego raportu The Investment Institute przy banku UniCredit, na tle tych prognoz wyraźnie odznacza się jeden element: odpowiedź rządów na wyższe koszty energii jest „stosunkowo wyciszona”, nie zapewniając widocznego wsparcia dla wzrostu gospodarczego.
Przepaść w skali pomocy
Dane zaprezentowane w analizie pokazują radykalną zmianę w podejściu decydentów w porównaniu z latami ubiegłymi.
- Państwa strefy euro zobowiązały się do przeznaczenia zaledwie 0,1 proc. PKB na działania osłonowe.
- Dla porównania, w trakcie poprzedniego szoku energetycznego (w latach 2022-2023) łączne koszty środków wsparcia wyniosły około 3 proc. PKB strefy euro.
- Obecnie na czele zestawienia państw oferujących pomoc znajdują się Hiszpania i Grecja. W wartościach bezwzględnych sama Hiszpania odpowiada za około 40 proc. całości zaangażowanych środków.
Nieukierunkowane wsparcie nadal dominuje
Choć skala interwencji drastycznie zmalała, rządy powielają dotychczasowe schematy. Około 70 proc. całkowitych kosztów nadal stanowią środki nieukierunkowane. Opierają się one głównie na interwencjach cenowych, które bezpośrednio obniżają koszt zużycia energii dla firm i gospodarstw domowych. Pozostała część to m.in. celowane wsparcie dochodowe dla najmocniej dotkniętych branż – takich jak transport czy sektory energochłonne.
Eksperci UniCredit zwracają uwagę na wady i zagrożenia płynące z takiego podejścia. Czytamy, że „nieukierunkowane środki zniekształcają sygnały cenowe, osłabiając zachęty do ograniczania popytu na energię i ryzykując jej trwale wysokimi cenami”.

Reguły fiskalne wymuszają ostrożność
Skąd zmiana w polityce Europy? Rządy przyjęły ostrożne podejście, najprawdopodobniej wychodząc z założenia, że szok energetyczny wynikający z wojny na Bliskim Wschodzie ma charakter tymczasowy. Kluczowe okazują się również ograniczenia budżetowe – decydenci starają się ograniczyć koszty w czasie, gdy przywrócone unijne reguły fiskalne wymagają od nich redukcji deficytów i długu publicznego.
Włochy złożyły już formalny wniosek o większą elastyczność w ramach Paktu Stabilności i Wzrostu, prosząc o możliwość przedłużenia klauzuli korekcyjnej na działania związane z energią. Analitycy studzą jednak nastroje – ich zdaniem w świetle aktualnych prognoz gospodarczych szanse na przyznanie Rzymowi takich ustępstw są niewielkie. Rządy uzyskają dodatkowe pole manewru fiskalnego tylko wtedy, gdy sytuacja ulegnie eskalacji i zepchnie gospodarkę strefy euro na skraj głębokiego spowolnienia.
Inwestycje bez granic – nasz nowy cykl
Zapraszamy do lektury artykułów na temat inwestowania przygotowanych w edukacyjnej serii Inwestycje bez granic, której partnerem jest UniCredit. Znajdziecie je pod tym linkiem, wraz z innymi naszymi materiałami o inwestowaniu na rynkach globalnych.



























































