REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Amerykańskie wojsko wraca na Grenlandię. Pakt podpisany w siedzibie ONZ

2026-09-22 19:02, akt.2026-09-23 09:26
publikacja
2026-09-22 19:02
aktualizacja
2026-09-23 09:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Premierzy Danii i Grenlandii, Mette Frederiksen i Jens-Frederik Nielsen, wraz z prezydentem USA Donaldem Trumpem podpisali we wtorek porozumienie w kwestii bezpieczeństwa Grenlandii, autonomicznego duńskiego terytorium.

Amerykańskie wojsko wraca na Grenlandię. Pakt podpisany w siedzibie ONZ
Amerykańskie wojsko wraca na Grenlandię. Pakt podpisany w siedzibie ONZ
fot. Ceri Breeze / / Shutterstock

"To będzie fantastyczna relacja" – powiedział Trump o stosunkach z Danią i Grenlandią podczas ceremonii podpisania w gmachu ONZ w Nowym Jorku.

Premierka Danii nazwała nową umowę „lepszą i rozbudowaną” w porównaniu z umową podpisaną w 1951 r. między Danią a USA, która reguluje obecność wojsk amerykańskich na Grenlandii. Nielsen nowe porozumienie nazwał korzystnym dla każdej ze stron.

Z umowy opublikowanej przez duński resort spraw zagranicznych wynika, że USA zainwestują w nowy obiekt wojskowy w Narsarsuaq na południu Grenlandii, gdzie do 1958 roku istniała amerykańska baza lotnicza. Obecnie osadę zamieszkują 123 osoby. Drugą lokalizacją będzie dawna osada górnicza Mestersvig w północno-wschodniej części wyspy, obecnie centrum logistyczne Dowództwa Arktycznego duńskich sił zbrojnych, skąd wyruszają patrole psich zaprzęgów.

Stany Zjednoczone, mają również, co podkreślono w dokumencie, zmodernizować swoją jedyną istniejącą na Grenlandii kosmiczną bazę wojskową Pituffik (dawniej Thule) w północno-zachodniej części wyspy.

Scammingout

Jak ustalono, porozumienie pozostaje w mocy, nawet gdyby Grenlandia ogłosiła niepodległość, wówczas wyspa ma zobowiązać się do pozostania w strukturach NATO. Inne punkty obejmują zwiększenie zaangażowania Sojuszu Północnoatlantyckiego w Arktyce poprzez „obecność, ćwiczenia oraz wspólne gromadzenie danych wywiadowczych”.

Ponadto zgodzono się, że żadne państwo ani inwestorzy z kraju niebędącego członkiem NATO nie mogą ustanowić kontroli w szczególnie wrażliwych sektorach. Nie podano, o jaką działalność chodzi.

Porozumienie potwierdza również suwerenność i integralność terytorialną Danii, a także uznaje prawo Grenlandczyków do samostanowienia. Umowa nie ma daty wygaśnięcia.

We wtorkowej ceremonii wzięli udział również szefowie dyplomacji Danii i Grenlandii, Lars Lokke Rasmussen i Mute B. Egede oraz sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Wcześniej we wtorek Trump w przemówieniu na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ ujawnił, że Stany Zjednoczone zbudują na Grenlandii „dwie duże bazy wojskowe”. USA mają również decydować o inwestycjach zagranicznych, aby nie dopuścić do obecności wrogich państw.

Trump, który jeszcze na początku roku mówił o konieczności zajęcia Grenlandii, nazwał Duńczyków i Grenlandczyków „wspaniałymi ludźmi”.

W 1951 r. Dania i USA podpisały umowę na temat obecności żołnierzy amerykańskich na Grenlandii, a w 2004 r. jej częścią stała się również Grenlandia. W okresie zimnej wojny USA posiadały na wyspie nawet 30 obiektów wojskowych, w tym radary, łącznie stacjonowało nawet 10 tys. wojskowych. Do dziś utrzymywana jest jedynie kosmiczna baza wojskowa Pituffik ze 150 żołnierzami.

Podpisanie porozumienia między Danią, Grenlandią a USA jest konsekwencją roszczeń Trumpa dotyczących należącej do Danii wyspy oraz gróźb jej zajęcia. Trump oskarżał rząd w Kopenhadze o rzekome zaniedbywanie bezpieczeństwa Grenlandii w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin.

W styczniu szef duńskiej dyplomacji Rasmussen oraz ówczesna ministra spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt po spotkaniu z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Rubio w Waszyngtonie zdecydowali o powołaniu grupy roboczej. Jej celem było przygotowanie porozumienia na temat bezpieczeństwa Grenlandii.

Prasa o porozumieniu z USA w sprawie Grenlandii: dyplomatyczny majstersztyk z ryzykiem

Dyplomatycznym majstersztykiem, choć obarczonym ryzykiem różnej interpretacji zapisów, nazywają duńskie media zawarte w Nowym Jorku porozumienie Danii i Grenlandii z USA w kwestii bezpieczeństwa Grenlandii.

Gazeta „Politiken” pisze, że „na pierwszy rzut oka nie można nic złego powiedzieć o umowie podpisanej przez premierkę (Danii) Mette Frederiksen. Porozumienie gwarantuje pełną integralność terytorialną przyszłym pokoleniom Grenlandii, miejmy nadzieję, że nie będą oni już musieli czuć się jak towar czy pionek w geopolitycznej rozgrywce” – podkreśla duński dziennik.

Pozytywnie duńsko-grenlandzko-amerykańską umowę ocenia gazeta „Kristeligt Dagblad”, określając dokument „historycznym porozumieniem w sprawie bezpieczeństwa arktycznego terytorium Królestwa Danii”. „Duński rząd może być z niego bardzo zadowolony” - czytamy w artykule.

Media publikują zdjęcia zadowolonej premierki Frederiksen pijącej piwo z premierem Grenlandii Jensem-Frederikiem Nielsenem na Manhattanie po podpisaniu umowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Gazeta „Berlingske” dokument nazywa „trumfem przenikliwej i wytrwałej dyplomacji”.

„Politiken” porozumienie postrzega zarazem również jako „przedsięwzięcie obarczone dużym ryzykiem” w związku z niejasnościami, jak interpretować poszczególne zapisy.

Najbardziej krytyczna jest gazeta „Ekstra Bladet”, która zauważa, że problematyczna może być zgoda na możliwość wykorzystywania przez USA terytorium Grenlandii do celów niezwiązanych z NATO. Może to być na przykład zapowiadany wcześniej system obrony przeciwrakietowej Złota Kopuła. „Płacimy wysoką, lecz nieuniknioną cenę” – ocenia dziennik.

Podobnie uważa gazeta „Information”, która podsumowuje, że „jest to zwycięstwo Królestwa Danii, ale także akt uległości wobec tyrańskiego mocarstwa”.

„Berlingske” radzi, aby pamiętać, że dopóki prezydentem USA pozostaje Trump należy być czujnym i „spać w butach”.

We wtorek w gmachu ONZ premierzy Danii i Grenlandii, Mette Frederiksen i Jens-Frederik Nielsen, wraz z prezydentem USA Donaldem Trumpem podpisali porozumienie w kwestii bezpieczeństwa Grenlandii, autonomicznego duńskiego terytorium. USA zainwestują w nowy obiekt wojskowy w Narsarsuaq na południu Grenlandii, drugą lokalizacją będzie dawna osada górnicza Mestersvig w północno-wschodniej części wyspy, obecnie centrum logistyczne Dowództwa Arktycznego duńskich sił zbrojnych, skąd wyruszają patrole psich zaprzęgów.

Stany Zjednoczone, mają również zmodernizować swoją jedyną istniejącą na Grenlandii kosmiczną bazę wojskową Pituffik (dawniej Thule) w północno-zachodniej części wyspy. (PAP)

zys/ ap/

zys/ ap/ ana/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
nierzad
W Poloryko to nawet żadnej umowy nie trzeba bylo podpisywac.
prawiezaratustra
I po co było się kopać z koniem?

Powiązane: Grenlandia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki